Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gosia hd

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 9.02.2020 o 20:30, Jastara napisał:

Dziś może być ciężko bo wichura straszna u nas😞.Jak Ty się czujesz?Masz jeszcze takie spadki cisnienia? Ja czasem mam taki epizod

WIchura szaleje ale czuję się w miarę dobrze. A Ty jak tam ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, SayYes napisał:

WIchura szaleje ale czuję się w miarę dobrze. A Ty jak tam ?

Dzien dobry.Ja mam teraz dni w kratkę, sobota to był koszmar, niedziela dobrze, wczoraj znowu gorzej, najbardziej dokuczaja mi zawroty głowy i czasem taka ogromna słabość mnie ogarnia.Dziś chyba będzie dobrze bo całą noc znowu przespałam.Ogólnie nie nie jest źle, na pewno lepiej niż np.miesiąc temu.Cieszę że że Ty dobrze się czujesz, bierzesz jeszcze pregabaline, czy już odstawiles? Pozdrawiam☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Jastara napisał:

Dzien dobry.Ja mam teraz dni w kratkę, sobota to był koszmar, niedziela dobrze, wczoraj znowu gorzej, najbardziej dokuczaja mi zawroty głowy i czasem taka ogromna słabość mnie ogarnia.Dziś chyba będzie dobrze bo całą noc znowu przespałam.Ogólnie nie nie jest źle, na pewno lepiej niż np.miesiąc temu.Cieszę że że Ty dobrze się czujesz, bierzesz jeszcze pregabaline, czy już odstawiles? Pozdrawiam☺

Mam to samo i sam się zastanawiam czy to tylko od odstawienia... dodatkowo zdaezają się te lęki....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, SayYes napisał:

Mam to samo i sam się zastanawiam czy to tylko od odstawienia... dodatkowo zdaezają się te lęki....

Dobrze że się odezwałeś, chciałam też pisać bo znowu dziś po południu miałam taki spadek ciśnienia, boję się tego tak samo jak skoku w górę, koszmarnie się wtedy czuję.Masz to jeszcze? Ja myślę, że wszystkie te nasze dolegliwości są spowodowane odstawieniem, przecież niemożliwe żebyśmy mieli takie same objawy bez przyczyny/ ja ewentualnie mogłabym , ale Ty jesteś młody.Jeśli chodzi o lęki to mam bardzo rzadko teraz, a jeśli już to jakoś krótko trwają i same przechodzą.Myślę że musimy uzbroić się w cierpliwość, to będzie mijać, najważniejsze że Ty już jesteś wolny a ja prawie☺.Trzeba myśleć pozytywnie choć to ciężko, szczególnie gdy coś dokucza i nie bardzo wiadomo co się z człowiekiem dzieje.Zdrowia i trzymaj się☺. Napisz co z tym ciśnieniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Jastara napisał:

Dobrze że się odezwałeś, chciałam też pisać bo znowu dziś po południu miałam taki spadek ciśnienia, boję się tego tak samo jak skoku w górę, koszmarnie się wtedy czuję.Masz to jeszcze? Ja myślę, że wszystkie te nasze dolegliwości są spowodowane odstawieniem, przecież niemożliwe żebyśmy mieli takie same objawy bez przyczyny/ ja ewentualnie mogłabym , ale Ty jesteś młody.Jeśli chodzi o lęki to mam bardzo rzadko teraz, a jeśli już to jakoś krótko trwają i same przechodzą.Myślę że musimy uzbroić się w cierpliwość, to będzie mijać, najważniejsze że Ty już jesteś wolny a ja prawie☺.Trzeba myśleć pozytywnie choć to ciężko, szczególnie gdy coś dokucza i nie bardzo wiadomo co się z człowiekiem dzieje.Zdrowia i trzymaj się☺. Napisz co z tym ciśnieniem

Ciśnienie mam raczej w normie chociaż zdarza się nagły skok przy zdenerwowaniu ale to normalne... Spadku raczej nie miałem od wigilii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie!Ja rozpocząłem walkę z Benzodiazepinami stosując 300 miligramów Pregabaliny. Biorę 150 Miligramów rano i 150 Miligramów wieczorem. Do tego Wenlafaksyna 150 Miligramów.I doraźnie Sedam pół tabletki 3 miligramy.Zobaczymy jak pójdzie odstawianie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.02.2020 o 00:09, Miss Worldwide napisał:

No widzisz. Czyli benzo i maskuje i moze juz daje objawy odstawienne. Moze schodz wolniej. I zobaczysz co ci ten nowy lekarz powie. Nie znam po nazwie tych twoich lekow. Pewnie jakis antydepresant dal. Moze jeszcze nie zaczal dzialac. Albo nie za bardzo trafiony. Jak bedzie dzialac to odstawisz cloranxen bez problemu bo krotko bralas. Ja bralam kiedys cloranxen prze kilka lat i odstawilam z dnia na dzien i bylo ok oprocz mldosci. Prawie rok czasu mialam non stop mdlosci. Nawet jak szlam spac i sie budzialam. Normalnie 24h na dobe. Chyba nawet przez sen. Ale nie bylo tak ciezko odsatwic jak lorazepam. No tyle ze lorazepam to wale juz jakos 10 lat. 

Jak juz bedziesz po lekarzu to.napisz co.i jak. I napisz co za antydepresant bierzesz. Tylko nie po nazwie markowej tylko sklad.

Hej miałam dać znać jak poszło po lekarzu . Szczerze był rewelacyjny rozmawiał ze mną półtora godziny był bardzo wnikliwy . Po tej długiej wizycie dał mi taka kartę do lekarza rodzinnego z diagnoza i dalszym postępowaniem ( nie muszę już płacić za wizyty przynajmniej ) nerwica lękowa , napady lękowe , antycypacyjne . 12 miesięcy citaxin mam brać (citalopram) I miesiąc teraz hydroksyzyne ( 1-2 tabletki zależnie od objawów ) powiedział ze najgorzej zniosę odstawianie traxane stad ta hydroksyzyna . Ogólnie jestem wizyta bardzo zadowolona , facet ma wieloletnie doświadczenie , na sam koniec powiedział mi ze intuicje miałam dobra żeby nie brać rispoleptu bo to dobry lek ale na całkiem inne zaburzenia . 
Dzis mam pierwszy raz zażyć hydroksyzyne i zastanawiam się jak zareaguje . 
 

Pozdrawiam Was serdecznie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.02.2020 o 21:05, SayYes napisał:

Ciśnienie mam raczej w normie chociaż zdarza się nagły skok przy zdenerwowaniu ale to normalne... Spadku raczej nie miałem od wigilii

Witaj , mam pytanie.Czy miałeś przy odstawianiu zawroty głowy? Ja mam bardzo często a dziś szczególnie mocne.Jesli miałeś to kiedy to minie? Jak tam u Ciebie, mam nadzieję że ciraz lepiej, pozdrowienia ☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Jastara napisał:

Witaj , mam pytanie.Czy miałeś przy odstawianiu zawroty głowy? Ja mam bardzo często a dziś szczególnie mocne.Jesli miałeś to kiedy to minie? Jak tam u Ciebie, mam nadzieję że ciraz lepiej, pozdrowienia ☺

Nie ciraz tylko coraz☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Jastara napisał:

Nie ciraz tylko coraz☺

Miałem i miewam ale coraz słabsze...U mnie jedyną nowością jest to że kardiolog zmienił mi isoptin na Lokren i dzisiaj po zazyciu cały dzień miałem tętno 52 do 62 w spoczynku ale raczej cały czas poniżej 60. Jutro zazyje połowę dawki bo strasznie słabo się czuję z takim tętnem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, SayYes napisał:

Miałem i miewam ale coraz słabsze...U mnie jedyną nowością jest to że kardiolog zmienił mi isoptin na Lokren i dzisiaj po zazyciu cały dzień miałem tętno 52 do 62 w spoczynku ale raczej cały czas poniżej 60. Jutro zazyje połowę dawki bo strasznie słabo się czuję z takim tętnem.

Uspokoiłam się, w takim razie zawroty to norma.W niedzielę mam zamiar odstawić zupełnie, chyba dam radę, jestem dobrej myśli.Tętno poniżej 60 w spoczynku jest jak najbardziej dobre, ale jeśli źle się czujesz to faktycznie zmniejsz dawkę leku i dopasuj sobie.Mnie zawsze kardiolog mówi że lepsze 51 niż 81 ☺.Zaglądaj tu jeszcze czasem, bo po całkowitym odstawieniu na pewno bede jeszcze potrzebować pomocy😞.Pozdrawiam Cię i miłego wieczoru☺

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Jastara napisał:

Uspokoiłam się, w takim razie zawroty to norma.W niedzielę mam zamiar odstawić zupełnie, chyba dam radę, jestem dobrej myśli.Tętno poniżej 60 w spoczynku jest jak najbardziej dobre, ale jeśli źle się czujesz to faktycznie zmniejsz dawkę leku i dopasuj sobie.Mnie zawsze kardiolog mówi że lepsze 51 niż 81 ☺.Zaglądaj tu jeszcze czasem, bo po całkowitym odstawieniu na pewno bede jeszcze potrzebować pomocy😞.Pozdrawiam Cię i miłego wieczoru☺

 

Nie zgodzę się z Twoim kardiologiem. 51 to już bradykardia... jeżeli bezobjawowa to ok ale może grozić nagłym zgonem sercowym. A 81 to całkiem spoko bo o 1 powyżej normy 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Jastara napisał:

W niedzielę mam zamiar odstawić zupełnie, chyba dam radę, jestem dobrej myśli.

 

 Brawo za odwagę !!!

 Oby się udało i trutka - benzo pozostała u Ciebie JEDYNIE szarym ( a z czasem i odległym ) wspomnieniem !!!

 Pokój z Tobą .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, SayYes napisał:

51 to już bradykardia... jeżeli bezobjawowa to ok ale może grozić nagłym zgonem sercowym.

nie strasz , nie strasz ,,,hehe

 Moja lekarz rodzinna mówiła mi ,że im wolniej bije serce tym lepiej , a w świecie zwierząt im komu serce bije wolniej te żyje dłużej .

 51 to nie 30 ,że można sie wystraszyć !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, SayYes napisał:

51 to już bradykardia... jeżeli bezobjawowa to ok ale może grozić nagłym zgonem sercowym.

nie strasz , nie strasz ,,,hehe

 Moja lekarz rodzinna mówiła mi ,że im wolniej bije serce tym lepiej , a w świecie zwierząt im komu serce bije wolniej te żyje dłużej .

 51 to nie 30 ,że można sie wystraszyć !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

nie strasz , nie strasz ,,,hehe

 Moja lekarz rodzinna mówiła mi ,że im wolniej bije serce tym lepiej , a w świecie zwierząt im komu serce bije wolniej te żyje dłużej .

 51 to nie 30 ,że można sie wystraszyć !

Ok... nie straszę... ale nadal wolę 81 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>>>cały dzień -u mnie przykładowo-na pulsie 81 to chyba bym szybciej zszedł niż przeżył  . 81  to w spoczynku , a jak jakiś stersik zaatakuje z nagła to 100,,, a to juz nie jest śmieszne przy wieku 50 lat u faceta .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

 

 Brawo za odwagę !!!

 Oby się udało i trutka - benzo pozostała u Ciebie JEDYNIE szarym ( a z czasem i odległym ) wspomnieniem !!!

 Pokój z Tobą .

Dzięki za dobre słowo☺.Naprawdę teraz dużo lepiej się czuję niż gdy brałam więcej.Została ostatnia dawka 0.125mg wieczorem i muszę mieć siłę żeby zrobić ten ostatni krok.Wiem że potem będzie ciężko, ale psychicznie czuję się bardzo dobrze, bardzo rzadko mam lęki i jakoś szybko przechodzą.Z fizycznych objawów bóle są coraz mniejsze, tylko te zawroty głowy.Pozdrawiam Cię i życzę zdrowia☺.Jakoś nieczęsto tu bywasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Jastara napisał:

Jakoś nieczęsto tu bywasz?

 

 taki rozkład jazdy (-;

> dziękuję .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, SayYes napisał:

Ok... nie straszę... ale nadal wolę 81 🙂

W spoczynku 81 to stanowczo za dużo jak dla mnie☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

 

 taki rozkład jazdy (-;

> dziękuję .

Wpadaj czasem☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.02.2020 o 17:44, Ka03 napisał:

Ogólnie jestem wizyta bardzo zadowolona , facet ma wieloletnie doświadczenie , na sam koniec powiedział mi ze intuicje miałam dobra żeby nie brać rispoleptu bo to dobry lek ale na całkiem inne zaburzenia . 
Dzis mam pierwszy raz zażyć hydroksyzyne i zastanawiam się jak zareaguje . 

Tacy lekarze to rzadkość...Hydroksyzyna jest bardzo delikatna, stosowana u dzieci, o ile dobrze pamiętam to ma właściwości przeciwhistaminowe .

 

12 godzin temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

Moja lekarz rodzinna mówiła mi ,że im wolniej bije serce tym lepiej , a w świecie zwierząt im komu serce bije wolniej te żyje dłużej .

 51 to nie 30 ,że można sie wystraszyć !

Żółw, 5-6 uderzeń na minutę, żyją do 170 lat a nawet więcej, koliber zaś ponad 1000 uderzeń na minutę, żyją króciutko..

 

Mi wg holtera w nocy spada do 40 uderzeń na minute, z takim pulsem jeżeli się obudzę to źle się czuję, chwilę trzeba poczekać aż się rozkręci serducho, spoczynkowy u mnie wynosi 80-100, beta-blokery nieznacznie obniżają puls w ciągu dnia ale sieją spustoszenie w nocy.

Ale to jest indywidualna kwestia tak jak dla kogoś temperatura ciała 37 stopni jest już odczuwana jako gorączka a dla mnie np. jako normalna temperatura.

12 godzin temu, Jastara napisał:

Wiem że potem będzie ciężko,

Skąd wiesz? Nastawiasz się pesymistycznie, kluczowe jest pozytywne nastawienie oraz nie sugerowanie organizmowi że "będzie źle" ;) Na początku odstawiłaś lek gwałtownie, teraz rozciągnęłaś to w czasie więc powinno być znośnie. W większości przypadków ludzie sami sobie stwarzają problemy, zmartwienia właśnie tym negatywnym nastawieniem ;)

 

Zaczynam się zastanawiać czy czasem przez te lata nie wykluło się u mnie nadciśnienie a klonazepamem nieświadomie je leczyłem, prawie 3 tygodnie jestem na 0,5mg a nadciśnienie nadal się utrzymuje, chyba czas nieco zadbać o siebie, cholesterol wysoki, cukier prawie przekroczony, pod wpływem klonazepamu lekceważy się takie rzeczy, wysiłek fizyczny obniża ciśnienie, nie jestem w stanie rozgryźć czy jest to nadciśnienie samoistne czy spowodowane odstawką klonazepamu, fakt, jakbym zażył 2mg to ciśnienie by wróciło prawie do pierwotnych wartości ale może też to być niezwiązane z odstawieniem a większa dawka leku obniża nadciśnienie które nie ma związku z odstawką, nie mam w sumie jak sprawdzić tego ;|.

Klonazepam w moim przypadku zaburzał percepcje czasu, z klonazepamem czas płynął o wiele szybciej, a może to mnie spowalniał i z tego powodu takie odczucie? Z lekiem dzień przemijał o wiele szybciej, patrząc na zegarek - minuty i godziny mijały bardzo szybko. Na dawce 0,5mg dzień się dłuży, spoglądając na zegar - minuty i godziny mijają bardzo powoli, można dużo więcej czynności wykonać w ciągu dnia. Te 3 tygodnie na dawce 0,5 mg z subiektywnego punktu widzenia minęły bardzo powoli, porównałbym je do 3 miesięcy na standardowej dawce, ciekawe zjawisko..Tym sposobem te 9 lat przygody z klonazepamem minęły mi jak jeden dzień. Mam kulminacyjny pod względem stresu okres w życiu, ale dawki nie czuję potrzeby zwiększać, wręcz przeciwnie, od dzisiaj nie wezmę nawet 0,5mg, powinno być dobrze ;) Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Arnin napisał:

Tacy lekarze to rzadkość...Hydroksyzyna jest bardzo delikatna, stosowana u dzieci, o ile dobrze pamiętam to ma właściwości przeciwhistaminowe .

 

Żółw, 5-6 uderzeń na minutę, żyją do 170 lat a nawet więcej, koliber zaś ponad 1000 uderzeń na minutę, żyją króciutko..

 

Mi wg holtera w nocy spada do 40 uderzeń na minute, z takim pulsem jeżeli się obudzę to źle się czuję, chwilę trzeba poczekać aż się rozkręci serducho, spoczynkowy u mnie wynosi 80-100, beta-blokery nieznacznie obniżają puls w ciągu dnia ale sieją spustoszenie w nocy.

Ale to jest indywidualna kwestia tak jak dla kogoś temperatura ciała 37 stopni jest już odczuwana jako gorączka a dla mnie np. jako normalna temperatura.

Skąd wiesz? Nastawiasz się pesymistycznie, kluczowe jest pozytywne nastawienie oraz nie sugerowanie organizmowi że "będzie źle" ;) Na początku odstawiłaś lek gwałtownie, teraz rozciągnęłaś to w czasie więc powinno być znośnie. W większości przypadków ludzie sami sobie stwarzają problemy, zmartwienia właśnie tym negatywnym nastawieniem ;)

 

Zaczynam się zastanawiać czy czasem przez te lata nie wykluło się u mnie nadciśnienie a klonazepamem nieświadomie je leczyłem, prawie 3 tygodnie jestem na 0,5mg a nadciśnienie nadal się utrzymuje, chyba czas nieco zadbać o siebie, cholesterol wysoki, cukier prawie przekroczony, pod wpływem klonazepamu lekceważy się takie rzeczy, wysiłek fizyczny obniża ciśnienie, nie jestem w stanie rozgryźć czy jest to nadciśnienie samoistne czy spowodowane odstawką klonazepamu, fakt, jakbym zażył 2mg to ciśnienie by wróciło prawie do pierwotnych wartości ale może też to być niezwiązane z odstawieniem a większa dawka leku obniża nadciśnienie które nie ma związku z odstawką, nie mam w sumie jak sprawdzić tego ;|.

Klonazepam w moim przypadku zaburzał percepcje czasu, z klonazepamem czas płynął o wiele szybciej, a może to mnie spowalniał i z tego powodu takie odczucie? Z lekiem dzień przemijał o wiele szybciej, patrząc na zegarek - minuty i godziny mijały bardzo szybko. Na dawce 0,5mg dzień się dłuży, spoglądając na zegar - minuty i godziny mijają bardzo powoli, można dużo więcej czynności wykonać w ciągu dnia. Te 3 tygodnie na dawce 0,5 mg z subiektywnego punktu widzenia minęły bardzo powoli, porównałbym je do 3 miesięcy na standardowej dawce, ciekawe zjawisko..Tym sposobem te 9 lat przygody z klonazepamem minęły mi jak jeden dzień. Mam kulminacyjny pod względem stresu okres w życiu, ale dawki nie czuję potrzeby zwiększać, wręcz przeciwnie, od dzisiaj nie wezmę nawet 0,5mg, powinno być dobrze ;) Pozdrawiam

 

Zycze powodzenia i pisz na bieżąco jak to znosisz i co z tym ciśnieniem? Pozdrawiam☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.02.2020 o 17:44, Ka03 napisał:

Hej miałam dać znać jak poszło po lekarzu . Szczerze był rewelacyjny rozmawiał ze mną półtora godziny był bardzo wnikliwy . Po tej długiej wizycie dał mi taka kartę do lekarza rodzinnego z diagnoza i dalszym postępowaniem ( nie muszę już płacić za wizyty przynajmniej ) nerwica lękowa , napady lękowe , antycypacyjne . 12 miesięcy citaxin mam brać (citalopram) I miesiąc teraz hydroksyzyne ( 1-2 tabletki zależnie od objawów ) powiedział ze najgorzej zniosę odstawianie traxane stad ta hydroksyzyna . Ogólnie jestem wizyta bardzo zadowolona , facet ma wieloletnie doświadczenie , na sam koniec powiedział mi ze intuicje miałam dobra żeby nie brać rispoleptu bo to dobry lek ale na całkiem inne zaburzenia . 
Dzis mam pierwszy raz zażyć hydroksyzyne i zastanawiam się jak zareaguje . 
 

Pozdrawiam Was serdecznie 

Zareagujesz normalnie. Troche cie moze uspic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, SayYes napisał:

Ok... nie straszę... ale nadal wolę 81 🙂

No co ty. Ja mam jak leze 57 i dobrze sie czuje. Jak mialam w spoczynku 91 na kaca to w szpitalu spedzilam caly dzien. Ja bym nie dala rady lezec sobie i miec 81.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×