Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresja objawy


richi

Rekomendowane odpowiedzi

11 godzin temu, neah napisał(a):

nie ma czegoś takiego jak depresja maskowana, to po prostu bycie snowflejkiem... gdzie ci mężczyźni...

Ciesz się, że jesteś człowiekiem z betonu i odjaniepawl się od innych a skoro szukasz tzw. prawdziwych mężczyzn to sobie idź pod budkę z piwem.

Edytowane przez Grouchy Smurf

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, eleniq napisał(a):

Zaczęło się od natatczywych myśli i rytuałów rozpracowywania tych myśli, dyskutowania z nimi na głos. Wyraźnie utrudniało mi to życie, zatrzymywało mnie w domu na kilka godzin, trudnością nieraz stawało się np. wyjście do sklepu, zrobienie sobie posiłku albo ubranie się, bo jak przyszła mi jakaś nachalna myśl w czasie tych czynności, to odrywałem się od tej czynności, by przedyskutować daną myśl, by odeszła i później z niechęcią wznawiałem przerwaną przez nie czynność.

 

U mnie tak objawiała się nerwica natręctw

 

20 godzin temu, eleniq napisał(a):

Objawów tych co wymieniłem już nie mam w ogóle i czuję się fantastycznie. 

 

To dobrze, oby tak zostało. U mnie też jest poprawa, od września czuję się dobrze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Grouchy Smurf napisał(a):

Ciesz się, że jesteś człowiekiem z betonu i odjaniepawl się od innych a skoro szukasz tzw. prawdziwych mężczyzn to sobie idź pod budkę z piwem.

 

 

Wiesz, że istnieje coś więcej niż białe i czarne? Chyba Ci to powiedzieli na terapii, o ile byłeś na jakiejś? Jest coś pomiędzy byciem przewrażliwionym snowflejkiem a człowiekiem z betonu, pomiędzy ciepłą kluchą a stereotypowym żulem. Poza tym - sam w podpisie określiłeś siebie płatkiem śniegu, więc Twoje pretensje teraz są nieuzasadnione, delikatnie ujmując.

 

"Odjaniepawl się" - dlaczego? To forum jest po to, by dyskutować. Skoro tutaj piszesz to akceptujesz to, że ktoś inny Ci odpowie. Jeśli Ci się to nie podoba, to idź pisać pamiętnik albo bloga z wyłączonymi komentarzami.

 

No ale czego ja chcę od osoby, która nawaliła 5 tysięcy postów na forum o chorobach psychicznych... To smutne w sumie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obserwuje u siebie spadek mocy. Nie mam na nic energii. Zrobiłam kilka dni przerwy od biegania, ale najgorsze, że nie mam siły zajmować się domem. Ledwo robię najważniejsze rzeczy przy dziecku i w domu, i obiad. Nie jest mi smutno ani nic takiego. Tylko ten spadek energii. Jakby zmęczenie ostatnich dni, tygodni się we mnie skumulowało i daje znać. Czy to może być depresja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, brum.brum napisał(a):

A wspomagasz się jakoś farmakologiczne?

Biorę tylko 2 neuroleptyki na schizofrenię, ale jeden z nich jest aktywizujący. Boję się antydepresantów, że mogą wywołać psychozę. Mam teraz dobrze ustawione leki, nie chcę przy nich grzebać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może odkryłem Amerykę ale uczucie smutku, zniechęcenia przychodzi, gdy z horyzontu znika mi nagroda. Tracę sens, poczucie jakiejś celowości w swoim działaniu i jedyna rzecz, którą chciałbym aby mi się przytrafiła to odejście. To na szczęście trwa krótko, ale przychodzą regularnie takie momenty i gdyby nie leki, to bym się rozbeczał. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_no no właśnie znika mi poczucie, że gdzieś tam jest jakaś nagroda, czyli cel, do którego dążę. To jest taki stan, który przychodzi nagle, bez powodu i powoduje smutek i bezsens. Na szczęście po kilkudziesięciu minutach mija chociaż powtarza się regularnie raz czy dwa dziennie. To taki trochę jakby zjazd po pewnych środkach :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Grouchy napisał(a):

@shadow_no no właśnie znika mi poczucie, że gdzieś tam jest jakaś nagroda, czyli cel, do którego dążę. To jest taki stan, który przychodzi nagle, bez powodu i powoduje smutek i bezsens. Na szczęście po kilkudziesięciu minutach mija chociaż powtarza się regularnie raz czy dwa dziennie. To taki trochę jakby zjazd po pewnych środkach :P

Może to przez zbyt mało precyzyjną listę celów do osiągnięcia. Polecam mieć taką listę. Nie mówię nawet o takich potężnych i długoterminowych celach (chociaż je również warto mieć), ale nawet "bucket list" z drobnostkami ale które chcemy zrealizować np. w najbliższych 5 latach. Co chcemy zobaczyć, gdzie pójść, z kim się zobaczyć, co przeżyć itd. Jak wiemy do czego dążymy to łatwiej się żyje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, shadow_no napisał(a):

Może to przez zbyt mało precyzyjną listę celów do osiągnięcia. Polecam mieć taką listę. Nie mówię nawet o takich potężnych i długoterminowych celach (chociaż je również warto mieć), ale nawet "bucket list" z drobnostkami ale które chcemy zrealizować np. w najbliższych 5 latach. Co chcemy zobaczyć, gdzie pójść, z kim się zobaczyć, co przeżyć itd. Jak wiemy do czego dążymy to łatwiej się żyje

Ja mam cel, chcę zdać egzamin CAE. Ale po prostu przychodzą momenty, że to jest bez sensu. Na szczęśie to nie jest ciągły stan.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Grouchy napisał(a):

Ja mam cel, chcę zdać egzamin CAE. Ale po prostu przychodzą momenty, że to jest bez sensu. Na szczęśie to nie jest ciągły stan.

 

Zdasz, nie martw się. Zdolny jesteś, już zdałeś; ) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

 

Zdasz, nie martw się. Zdolny jesteś, już zdałeś; ) 

Dziś od rana próbuję napisać esej ale nie wiem co zrobić aby uspokoić mózg i nastawić go na tryb skupienia. Nawet jeszcze nie zacząłem bo mnie skręca, jak mam się skupić. No często tak mam, to mnie wkuwria.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Grouchy napisał(a):

Dziś od rana próbuję napisać esej ale nie wiem co zrobić aby uspokoić mózg i nastawić go na tryb skupienia. Nawet jeszcze nie zacząłem bo mnie skręca, jak mam się skupić. No często tak mam, to mnie wkuwria.

 

Zamknąć oczy, pooddychać, uspokoić się przez chwilę i napisać.. 

Albo wyjść na spacer przed tym, posłuchać ulubionej Muzyki, nie nakręcać się, że nie potrafisz, bo potrafisz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

Zamknąć oczy, pooddychać, uspokoić się przez chwilę i napisać.. 

Albo wyjść na spacer przed tym, posłuchać ulubionej Muzyki, nie nakręcać się, że nie potrafisz, bo potrafisz. 

Gdy weny na pisanie nie ma to uczę się słówek, zwrotów i sformułowań aby pisać płynniej więc czasu nie marnuję. W ogóle niedawno na przykład nauczyłem się stosować myślnik - co też przydaje się w polskim :P

Edytowane przez Grouchy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×