Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nobodyme

Czy ja mam nerwice?/ zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

To co przechodzę, jest straszne. Ktoś z wewnątrz, nigdy by nawet nie pomyślał jakie piekło zgotowaly mi myśli.

 

Może zacznę od początku.

Już w dzieciństwie, robiłam i myślałam dziwne rzeczy. To zaczęło się w wieku ok 7 lat.

Co chwila nachodziły mnie myśli o śmierci kogoś bliskiego z rodziny, widziałam pomniki ze zdjęciami, trumny, ludzi w trumnie, jakieś wypadki to wszystko nachodziło mnie samoistnie. Miałam już wtedy dość i często z tego powodu płakałam, gdy nie mogłam sobie poradzić z "odpędzaniem" tych myśli.

czasem tez widzac noz albo jakiekolwiek narzedzia nachodzily mnie mysli o ich niewlasciwym uzyciu wzgledem NAWET osob bliskich, co sama mnie przerażało :(

 

Powstawały właśnie wtedy takie rytuały jak stukanie zębami po 4 razy czy po 9 w pewnych sytuacjach, bowiem mialo mnie to chronic przed jakims nieszczesciem.

Albo pstrykanie palcami.

Czy liczenie krokow na ulicy, miedzy plytkami, liczenie dotykajac jakiegos przedmiotu..

to jest tak zenujace ze az zabawne

 

 

 

Potem, już w nieco starszym wieku, strasznie bałam się zostać sama. Miałam toksyczną przyjaciółkę. Chciała mnie zniszczyć, wyżywała się na mnie ,poniżała - a ja chciałam z nią zostać, bo bałam się że ją zranię. Jednak najgorsze były te myśli, które nachodziły mnie co chwila, że będę sama, sama sama sama.

 

a co do rąk, to myje je tak czesto, ze zdarza mi sie nawet 2 razy na godzine

 

teraz mam tez wiele bez sensownych obaw, ktorych nie moge zatrzymac. mialam wiele mysli na t. samobojstwa, ale co dziwne mam jakas blokade, co wiem na 100% nigdy tego nie zrobie. Jedyne co robilam to kaleczylam sie, zazwyczaj po jakiejs klotni czy zawodzie.

jeden "nowy" rytuał to taki, w ktorym naciskam myszka odpowienio odliczajac na ekranie haha :hide:

mysle pozytywnie, ale do czasu myslalam ze takie objawy nie sa az tak nie normale - gdy napotakalam artykul o nim

 

co o tym myslicie? czy to jest normalne?

nigdy nikomu o tym nie mowilam, strasznie ciezko mi z tym zyc :(

z gory dziekuje Wam za odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę,że to nerwica natręctw.

Pomyśl o terapii, nie ma na co czekać. Trzeba poznać przyczyny tego mechnizmu. Wyeliminowac je. Lęk przybiera różne postacie. Tego rodzaju zburzenia leczy się poprzez terapię wspierając sie farmakoterapią, choć niekoniecznie. Ile masz lat ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam 17 lat, ale wstydze sie isc do psychiatry, jeszcze jak ktos by sie o tym dowiedzial, to juz w ogole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mam 17 lat, ale wstydze sie isc do psychiatry, jeszcze jak ktos by sie o tym dowiedzial, to juz w ogole.

 

Wstyd to kraść.

 

Sama sobie nie poradzisz z problemem. A psychiatra to kto? Myślisz,że Twój przypadek to jedyny na świecie?

NIe takie przypadki leczyli specjaliści.

Idź, zarejestruj się, poproś o skierowanie na psychotetapię.

Większość ludzi na tym forum leczy się w taki sposób. Ja też.

 

Do rodzinnego lekarza też sie wstydzisz chodzić? Do ginekologa

i dentysty też?

Nie tędy droga. Musisz się przełamać.

Zbyt długo trwająte Twoe zachowania. Można zaradzić. Nkt Ci tu nie powieco masz robić,zeby pozbyć sie problemu. Na terapii też terapeutka Ci nie powe. Sama dojdziesz do tego. Będziesz nad sobą pracowała, lęki sie zminiejszą. Wyzdrowiejesz.

Idź, nie zastanawiaj się nad niczym. Tu chodzi o Twoje życie, młoda jesteś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nobodyme, to żaden wstyd, normalna sprawa...

 

Prędzej czy później i tak tam pójdziesz, ale lepiej wcześniej bo z lepszym samopoczuciem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie masz sie czego wstydzic :) lekarz jak każdy inny :) smigaj i nie marudz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974 sory, do lekarzy to ja praktycznie zadnych nie chodze.

 

ale nie o to chodzi.

gdy mowilam o tym problemie rodzicom, oni tylko sie smiali i zarty sobie robili - po prostu nie biora tego na powaznie.

powiedzieli tylko ze powinnam robic i im pomagac to by mi przeszlo i powinnam z tym walczyc

tlumaczylam im, ze tego sie nie da zwalczyc samemu

 

a wizyty u psychiatry sobie nie wyobrazam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Monika1974 sory, do lekarzy to ja praktycznie zadnych nie chodze.

 

ale nie o to chodzi.

gdy mowilam o tym problemie rodzicom, oni tylko sie smiali i zarty sobie robili - po prostu nie biora tego na powaznie.

powiedzieli tylko ze powinnam robic i im pomagac to by mi przeszlo i powinnam z tym walczyc

tlumaczylam im, ze tego sie nie da zwalczyc samemu

 

a wizyty u psychiatry sobie nie wyobrazam

Nie wyobrazasz sobie wizyty u psychiatry? Psychiatra do Ciebie niestety nie przyjdzie. Będziesz musiała się jednak tam wybrać. Im później, tym gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nobodyme, pójdź, wiele rodziców tak właśnie postępuje, ja ponad rok nie wychodzę z domu a Tato mówi, że powinienem iść do OHp-u.

 

Pójdź a później będzie lepiej, rodzice będą Cię inaczej traktować jak zobaczą, że to nie żarty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, zaczna mowic jak to przystalo na kogoś kto nie rozumie, że jestem wariatką. Będą się tego wstydzić a jednocześnie rozgadywać.. juz sobie wyobrażam że mogli by żałować że się urodziłam bardziej niż to jest i jeszcze te porównywania..

a z chodzeniem do szkoly tez mam problemy, chyba nie było tygodnia co bym ani jednej lekcji nie opuściła..po prostu czuje jak by ta atmosfera, ludzie zgniatali mnie wewnatrz choć tak naprawde nie mam powodów zeby tak myslec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nobodyme, Boisz się odrzucenia. Nie radzisz sobie. Nie wiem co mam Tobie napisać. Na siłę nikt Ciebie nie zaciągnie do psychiatry i na terapię. To musi byc Twój wybór.

Jeli chcesz żyć,żeby uszczęśliwić inych....to męcz się dalej. Jeśli chcesz żyć, by być szczęśliwym człowiekiem, musisz porzucić wobrażenia o tym, co inni pomyślą.

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Monika, ale ja boje sie tego co moze być u psychiatry.

Mam tam isc do niego i zwrócić się z problemem, ze zdaje mi sie ze mam nerwice?

Czy on jakies badania samodzielnie podejmie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nobodyme, porosisz go o skierowanie na terapie, jeśli to ma byc na NFZ czyli bezpłatnie. Jest jeszcze jedna droga-szukasz prywatnej terapii, ale za nią placisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×