Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zaqzax

Jak oszukiwac innych nt. swojego zdrowia ?

Rekomendowane odpowiedzi

Czasami moze sie zdarzyc ze ktos ze znajomych moze spytac,

gdzie bylismy przez jakis czas (gdy bylismy np miesiac w psychiatryku),

albo czemu nie pracujemy itd, czasami nie mozna powiedziec prawdy

bo ona moze nam tylko zaszkodzic, dlatego warto moim zdaniem

wymyslic sobie jakas chorobe, najlepiej pokrewną do psychiatrii

czyli np. neurologia - ale na co można chorować w tej dziedzinie,

wymyśliłem że neurologia bo np. jak ktoś dowie się że byłem w

psychiatryku czy czymś podobnym to mogę się wybronić że chodziło

o neurologiczne schorzenie.

 

mieliście podobny dylemat ? co byście wymyślili ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę, że jeśli są to ludzie zaufani, to ja przynajmniej, powiedziałabym im prawdę. że leczę się na depresję. myśle, że to żaden wstyd.

 

ale jeśli nie są to ludzie jakoś specjalnie nam bliscy, których nie chcemy wdrążać w nasze sprawy, no to tak, chyba lepiej coś naściemniać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no to tak, chyba lepiej coś naściemniać...

 

no ale ja pytam jak ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zaqzax, Mowisz, ze miałeś np. problemy z nogą, naderwane ścięgno czy coś, jakaś operacja i nie wychodziłeś dłuższy czas. Co do pracy, to mówisz, że szukasz, chodzisz na rozmowy ale nic konkrentego Cię nie zainteresowało.Przykre jest to, że nie można się przyznać, co naprawdę dolega

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mozesz powiedziec ze masz nadcisnienie, to dobra wymowka. Ja jej czasami uzywam....bo naprawde dla wielu wielu osob zaburzenia/choroby psychiczne to cos w ogole niezrozumialego....i zaraz czlowiek uwazany jest za "psychicznego", nawet nie chce mi sie tlumaczyc. Poza tym nie bede kazdego znaudzac opowiesciami na ten temat, tym bardziej ze w 90% nie zrozumie, po co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nigdy nie klamię.Wszyscy wiedza , ze choruje na depresję.Nie spotkały mnie z tego powodu , żadne nieprzyjemności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ewaryst7, to nie chodzi o klamstwo, tylko głownie o brak tolerancji i niezrozumienie, u mnie wszyscy przyjaciele, moj facet i rodzina wie, ale pozostali nie i nie zamierzam nikogo o tym informowac, ani sie z tym obnosci, nie dlatego ze uwazam ze to cos wstydliwego, tylko po prostu nawet nie mam takiej potrzeby i nie mam potrzeby tlumaczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja nigdy nie klamię.Wszyscy wiedza , ze choruje na depresję.Nie spotkały mnie z tego powodu , żadne nieprzyjemności.

 

Taaa, to spróbuj "nie kłamać" i dostać pozytywne zaświadczenie lekarskie uprawniające do rozpoczęcia kursu prawa jazdy....(zatajenie choroby i przyjmowanych leków to tez kłamstwo )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No wyobraź sobie, że spotykasz znajomego/znajomą po latach i pyta się ''co porabiasz?''. Ty mówisz, ''nic, siędzę w domu i mam depresję'' .Wariant drugi ''nie pracuję, mam problemy ze zdrowiem, ale niebawem będę szukać pracy''. Jest różnica?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też czasem słyszę ,że jestem leniwy . Nic mi nie jest , renta załatwiona . Udowadniać ,że nie jestem wielbłądem nie mam zamiaru . Znajomi i wiedzą ,że mam rentę , jednak nie pytają , dlaczego .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mozesz powiedziec ze masz nadcisnienie, to dobra wymowka. Ja jej czasami uzywam....bo naprawde dla wielu wielu osob zaburzenia/choroby psychiczne to cos w ogole niezrozumialego....i zaraz czlowiek uwazany jest za "psychicznego", nawet nie chce mi sie tlumaczyc. Poza tym nie bede kazdego znaudzac opowiesciami na ten temat, tym bardziej ze w 90% nie zrozumie, po co.

 

brawo, wlasnie o to mi chodzi, ze sa ludzie dla ktorych jakiekolwiek zaburzenie psychiczne to coś absurdalnego,

no i mogą to wykorzystać jakoś przeciwko mnie, albo odwrócić się odemnie czy mówić za plecami innym o tym,

a nie chce by tak było, niektórym mówię ale to są zaufani ludzie ale ludziom mniej waznym czy ludziom z byłej

pracy bym nie powiedzial - bo nie odebrali by tego za dobrze.

 

no tak, ale czy nadcisnienie jest na tyle powazna choroba ze mozna nim sie ratowac np. przed tym ze nie moge

sie spotkac, czy przyjsc do pracy (bo mam nadcisnienie), czy bylem w szpitalu bo mialem problemy z nadcisnieniem ?

 

[Dodane po edycji:]

 

No wyobraź sobie, że spotykasz znajomego/znajomą po latach i pyta się ''co porabiasz?''. Ty mówisz, ''nic, siędzę w domu i mam depresję'' .Wariant drugi ''nie pracuję, mam problemy ze zdrowiem, ale niebawem będę szukać pracy''. Jest różnica?

 

no tez tak robilem, a jak pytali co ci jest ?

no to troche nie latwo bylo mi wybrnąć z tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8) problemy z sercem, arytmia ( co po części było prawdą). Świetny sposób na wykaraskanie się z takich głupich sytuacji, a dodatkowo dobra wymówka pt. Czemu nie pijesz? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choroba neurologiczna to nie najlepszy pomysl...Gdybym uslyszla, ze ktos cierpi na taka chorobe i jest w psychiatryku, pomyslalabym, ze pewnie np. guz mozgu juz rzutuje na psychike (to sa nieodwracalne, nieuleczalne zmiany w przypadku guza) i obawialabym sie tej osoby, widzac ja pozniej np. na ulicy...Zdecydowanie lepiej (tj. normalnie) podeszlabym do informacji, ze ktos chory na depresje jest w psychiatryku. Depresja w odczuciu spolecznym to nie jest choroba psychiczna, chory na depresje nie jest nieobliczalnym psycholem, od ktorego lepiej zwiewac...Chory na depresje, bedacy w psychiatryku = ktos bardzo smutny, cierpiacy, ew. potencjalny samobojca ale nie zabojca...Chory cierpiacy na chorobe neurologiczna i przebywajacy w psychiatryku = cos dziwnego, tajemniczego, ktos moze niebezpieczny i szalony, niepoczytalny...

 

Jesli jednak ta opcja ( powiedzenie prawdy) Ci nie pasuje, najlepsza rade dal, jakzeby inaczej, Wujek Dobra Rada;) Masz chora noge, po operacji i kazali Ci siedziec w domu. Niedlugo miales juz zaczac chodzic, ale lekarz uwaza, ze nadal z noga jest kiepsko i lepiej, zebys jej nie forsowal wychodzeniem na spacery, czy do pracy... Do tego dorzucasz komentarz, jaki jestes niewyspany i zmeczony sytuacja, bo noga najbardziej boli w nocy itp ;) I tym sposobem nie musisz dalej ciagnac tematu-prawie wszyscy, ktorych znam juz podlapaliby temat chronicznego niewyspania i nawet pozazdroscili Ci tego przymusowego urlopu, zalac sie, jak ciezko im sie wstaje do pracy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zaq mozna, mozna na to nawet dlugo lezec w szpitalu, mozna meic skoki orotstatyczne itd....w sumie ja mam b niskie cisnienie, ale jak mowisz ze masz nadcisnienie to kazdy zaraz glowa pokiwa i zrozumie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×