Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
aha9012

Byly alkoholik, przeszlosc mnie niszczy.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

 

Mam 24 lata.

 

W chwili obecnej moje życie jest raczej zadowalające, jednak coraz częściej ten spokój dnia codziennego zostaje zakłócony przez myślenie o zmarnowanej przeszłości. Może się wam to wydawać lekko absurdalne, gdyż jestem człowiekiem młodym, i raczej przeszłością nie powinienem się przejmować, a jednak. Moje problemy zaczęły się w pierwszej klasie liceum, zacząłem bardzo dużo pić. Zamiast do szkoły, szedłem do lasu, opuszczałem bardzo dużo lekcji, cudem zdałem do drugiej klasy, na której się już niestety zatrzymałem. Byłem wrakiem człowieka, nie potrafiłem nie pić, często spałem poza domem. Wiele razy moi rodzice musieli mnie dosłownie "zdrapywać" spod bloku, ponieważ leżałem spity, nieprzytomny. Wszystko było takie beznadziejne ... Jednak nie wiem jak ale dotarłem w wieku 21 lat na odwyk, początkowo udawałem, że mogę nie pić, jednak oszukiwałem sam siebie, znów zaczynałem, i potem historia się powtarzała. Obecnie jestem na dobrej drodze, wyszedłem z nałogu, nie piję i nie zamierzam.

 

Prawdopodobnie gdyby ktoś obcy mnie w tym momencie poznał, nigdy by nie uwierzył co się ze mną działo przez ostatnie lata. Jestem w (wydaje mi się) udanym związku z dziewczyną, która oczywiście wie o mojej przeszłości. Często spędzam czas wśród innych ludzi poza domem, na pozór wszystko jest w porządku. Niestety nie ma dnia, w którym bym nie pomyślał o tym, że nie mam przeszłości. Ja nie mam tak naprawdę o czym rozmawiać z ludźmi, co by dotyczyło mojego dawnego życia. Gdy tylko usłyszę od mojej dziewczyny cokolwiek na temat jej przeszłości, od razu odechciewa mi się żyć, strasznie jej i innym ludziom zazdroszczę. Do tego dochodzą myśli samobójcze. Przykładowo spotkaliśmy się niedawno w gronie ja, moja dziewczyna i pare osób z jej byłej klasy licealnej i zaczął się temat "Studniówka". Tysiące wspomnień, miliony śmiesznych wydarzeń, które się rzekomo tam wydarzyły, jak tego słuchałem to łzy garnęły mi się do oczu :(. Przez całe ciało przechodziły mnie zimne dreszcze, nie mogłem tego słuchać.

 

Błagam was o pomoc, co ja mam zrobić, żeby nie myślec o przeszłości, zeby cieszyć się tym co teraz mam i z tego, ze udalo mi sie odzyskac moje zycie, wolność. Ja tak bardzo zazdroszczę ludziom ich przeszłości... Zapewne wielu z was ma mnóstwo przyjemnych wspomnień z takich czasów szkoły średniej, z wieloma z nich zapewne utrzymujecie nawet kontakt. Ja nie mam żadnych wspomnień, z nikim nie utrzymuję kontaktu, ponieważ nie zżyłem się z moją klasą, zresztą ja miałem tych klas kilka... Czuje sie taki samotny w swoim problemie ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czesc.. jestesmy w sumie w tym samym wieku, mam rowniez 24 lata, jestem alkoholikiem, zaliczylem kilka szkol srednich, przepilem z 2 mercedesy ;-) rowniez bylem na odwyku niedawno z ktorego sobie poszedlem bo nie dalem tam rady, lecze sie psychiatrycznie od 18 roku zycia, itd.. i pewnie nie moge dać Ci super rad jak masz zyc, jak masz cieszyc sie teraźniejszością, ale .... pomysl sobie ze do czegos doszedles, nie pijesz, masz kobiete... a co najwazniejsze... jestes osobą silniejszą teraz, bo alkoholizm to choroba, tkwisz w tej chorobie bo jej sie nie da cofnąć - mozna tylko ją zatrzymac, jestes czlowiekiem trzeźwiejącym, Twoje doswiadczenia zyciowe sprawily iż jestes silniejszy, ambitniejszy i ciesz sie tym - nie mysl o przeszlosci, mysl o przyszlosci i żyj teraźniejszością, niech kazdy Twoj dzien bez alkoholu bedzie dniem udanym, to ze ktos wspomina co bylo kilka lat temu.. co to za roznica? LICZY SIE TERAŹNIEJSZOSC, ktos moglbyc kilka lat wstecz dyrektorem wielkiej firmy i nagle zbankrutowal, co z tego ze byl? skoro nie jest? co z tego ze ty piles? skoro nie pijesz? liczy sie to co jest teraz, pozdrawiam serdecznie!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie dam Ci rady jak żyć bo sama tego nie potrafię:( ale może...hm...może...żyj tak żeby,kiedy za kilka lat usiądziesz ze swoja dziewczyną i już wtedy waszymi wspólnymi znajomymi...żyj tak żebyś miał wtedy co opowiadać.Nic nie zmieni przeszłości,ale przyszłość zależy od nas samych:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×