Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Monika07

Ból którego nie da się opisać

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Mam taką depresję że nie potrafię sobie poradzić już z niczym.Nie rozumiem ludzi widzę w nich wrogów bo odczuwam u każdego niechęć wielką do mnie.Brak miłości w rodzinie,ciągle ktoś mnie obwinia,mam koszmary w nocy boję się spać,czuję wielki ucisk w środku górnej części brzucha,to jest taki lęk że już nie wiem co mam robić.Boję się iść do szkoły bo rodzice mi wmawiają że sobie nie poradzę nikt we mnie nie wierzy a ja tak potrzebuje ciepła.Nie mam już sił by dalej z tym walczyć chcę odebrać sobie to życie ale boję się skutków ja tak pragnę miłości spokoju i szczęścia błagam pomóżcie mi proszę bo sama zwariuje :(:(:(

Nie mam żadnych przyjaciół każdy się ze mnie wyśmiewa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

i jak sobie z tym radzisz??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monika07, ból psychiczny jest straszny,jest dla mnie najbardziej dokuczliwą rzeczą,ktorej doświadczylam w swojej depresji i zaburzeniach wspolwystępujących.Tęsknota za czyms bliżej nieokreślonym,bezbrzeżny smutek i ta porażająca samotność (nawet,a zwlaszcza wsród ludzi).

Probowalas tradycyjnego leczenie-tabletek i terapii?To pierwszy krok,ktory powinien przyniesc ulgę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shadowmere, podoba mi się, że potrafisz ujmować w słowa takie stany... pustka i bezbrzeżna samotność... czy kiedyś uda się ją zapełnić :?: Tęsknota, o której piszesz jest chyba jednak silniejsza. Często, gdy już przytrafia mi się z życiu coś dobrego, nie potrafię tego docenić, cieszyć się tym... tracę to szybciutko i gdy dociera do mnie strata - czuję się jeszcze gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rodziną juz się nie przejmuję, mam ich zdanie tam gdzie światło nie dochodzi. Nie zależy mi na ich miłości, której nigdy nie doświadczyłem i możliwe, że przez to nie potrafię kochać?

i jak sobie z tym radzisz??

Wierze w siebie. Jeśli ktoś mi mówi, że jestem do du.y to i tak mu udowodnię, że się myli, nawet stanę na głowie. Niech się ludzie śmieją ze mnie, też się czasami śmieję z innych. A co do tego bólu, też tak czasami mam ten ucisk w splocie słonecznym wtedy ide biegać, zmęczę się i mam czystą głowę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba siły charakteru aby nie dać sobie wmówić... ja kiedyś też taka byłam... ale jeśli coś się często w życiu powtarza, jak nie zwątpić? dopóki mówiły mi pewne rzeczy tylko stałe osoby puszczałam mimo uszu ale jeśli do grona 'adoratorów' z biegiem czasu dochodziły nowe osoby... nom straciłam jakoś wiarę w siebie. Staram się postrzegać to jako błąd, którego ciągle powtarzam i nie wyzywać siebie samej... ale nadal nie odkryłam co jest tym błędem a czas nie służy odbudowie wiary w siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czuje to samo. Z tego bólu jestem na granicy obłedu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bólu psychicznego nawet nie da się nazwać... gdyby się dało chociażyb nazwać to...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Meczy i dreczy kazdego dnia to tak strasznie boli :why: moja psychoterapeutka jest na urlopie musze czekac do wrzesnia i umowic wizyte :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się od parunastu godzin jak człowiek potrafi być masochistyczny dla siebie. Bo że ranić innych potrafi bez mrugnięcia okiem to wiem od dawna. Mówię to w odniesieniu do swojej parszywej sytuacji,mniej więcej od roku nasilały się objawy depresji,wszystkie jazdy doskonale każdemu znane,bezsilność,zawalanie dokładnie wszystkiego co tylko możliwe,problemy ze zdrowiem na tle psychiki. I zamiast jak człowiek rozumny reagować,nie tracić wszystkiego i ostatkiem sił ratować się,patrzyłam tylko jak kolejne dni mijają i jest coraz gorzej. Dziś już nie potrafię zasnąć bez płaczu,budzę się w nocy z koszmarami,nie jem bo trzeba by iść na zakupy i nie bardzo mam po co wychodzić bo wszystko już zawaliłam. Mam jazdy że ludzie na ulicy wiedzą że mam depresję i nie chcę wychodzić. Od paru dni dołączył ból i straszliwy smutek. Nie mam siły już grać przed nikim. Nie mam siły iść do lekarza. Czuję jakby mnie wszystko rozrywało od środka. Na własne życzenie..Brak mi słów żeby opisać własną głupotę..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×