Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sian

Wrócić do leków?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, od 8 lat choruję na NN, leczę się od jakichś 5. Przez ten czas moja nerwica bardzo ewoluowała. Mam wrażenie, a właściwie tak jest, że każdy następny nawrót nerwicy jest silniejszy. Moja lekarka mówi że to normalne, tym bardziej że parę razy zdarzyło mi się odstawić leki bez porozumienia z lekarzem. Ostatni nawrót miałam w zeszłym roku we wrześniu i było naprawdę strasznie. Miesiąc wyjęty z życia. Myślałam że tego nie przejdę. Gdyby nie mój ówczesny chłopak, który był przy mnie 24 godziny na dobę, nie wiem czy dałabym radę. Moja nerwica opiera się na obsesjach. Wyobrażam sobie różne rzeczy i mi się wkręca. Na przykład że zrobię coś mojej mamie, że na pewno zwariuję jesli nie teraz to za jakiś czas, że zacznę się bać swojej mamy i uwierzę, że chce mi coś zrobić - jednym słowem standard. To okropne, bo niby z jednej strony wiem że to tylko moje myśli, wyobrażenia, wiem że nie oszalałam i mam świadomość absurdalności tych myśli, a jednak obawiam się że moje wyobrażenia mogą się zrealizować. Myślę sobie: "jak mogę się bać że mama mi coś zrobi przecież to nierealne!", a jednak dalej się boję! To nie do zniesienia...

Jakieś 3 miesiące temu po konsultacji z moją lekarką postanowiłam odstawić Zotral, ponieważ nie odczuwałam popędu seksualnego i było to sporym problemem w moim ówczesnym związku. I dzisiaj budzę się znów w tym stanie! Co prawda nie jest to tak silny lęk jak poprzednim razem, ale na tyle silny że zażyłam ostatnią tabletkę Xanaxu, którą miałam zostawioną na czarną godzinę. Nie wiem czy iść do lekarki i powiedzieć że znowu źle się czuję i zacząc na nowo brać leki czy to przeczekać, ryzykując że się rozkręci i znowu będę musiała przechodzić przez to piekło przez które przechodziłam niespełna rok temu...

Niestety mój poprzedni związek nie przetrwał, nie wiem czy sama sobie poradzę..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam, od 8 lat choruję na NN, leczę się od jakichś 5. Przez ten czas moja nerwica bardzo ewoluowała. Mam wrażenie, a właściwie tak jest, że każdy następny nawrót nerwicy jest silniejszy. Moja lekarka mówi że to normalne, tym bardziej że parę razy zdarzyło mi się odstawić leki bez porozumienia z lekarzem. Ostatni nawrót miałam w zeszłym roku we wrześniu i było naprawdę strasznie. Miesiąc wyjęty z życia. Myślałam że tego nie przejdę. Gdyby nie mój ówczesny chłopak, który był przy mnie 24 godziny na dobę, nie wiem czy dałabym radę. Moja nerwica opiera się na obsesjach. Wyobrażam sobie różne rzeczy i mi się wkręca. Na przykład że zrobię coś mojej mamie, że na pewno zwariuję jesli nie teraz to za jakiś czas, że zacznę się bać swojej mamy i uwierzę, że chce mi coś zrobić - jednym słowem standard. To okropne, bo niby z jednej strony wiem że to tylko moje myśli, wyobrażenia, wiem że nie oszalałam i mam świadomość absurdalności tych myśli, a jednak obawiam się że moje wyobrażenia mogą się zrealizować. Myślę sobie: "jak mogę się bać że mama mi coś zrobi przecież to nierealne!", a jednak dalej się boję! To nie do zniesienia...

Jakieś 3 miesiące temu po konsultacji z moją lekarką postanowiłam odstawić Zotral, ponieważ nie odczuwałam popędu seksualnego i było to sporym problemem w moim ówczesnym związku. I dzisiaj budzę się znów w tym stanie! Co prawda nie jest to tak silny lęk jak poprzednim razem, ale na tyle silny że zażyłam ostatnią tabletkę Xanaxu, którą miałam zostawioną na czarną godzinę. Nie wiem czy iść do lekarki i powiedzieć że znowu źle się czuję i zacząc na nowo brać leki czy to przeczekać, ryzykując że się rozkręci i znowu będę musiała przechodzić przez to piekło przez które przechodziłam niespełna rok temu...

Niestety mój poprzedni związek nie przetrwał, nie wiem czy sama sobie poradzę..

 

Jeżeli są to tzw.zespoły nerwicowe czy depresyjne nawracające,to niestety leczenie musi przebiegać ciągle i regularnie należy używać leki by wyeliminować skutki chorobowe.Tak nieraz w życiu bywa że czasem coś za coś.Niekiedy skutki uboczne leków trzeba przedłożyć nad skuteczność działania leków dla danej choroby.Myślę że pewna regularność zażywania leków i odczucie poprawy mogą stopniowo zmniejszyć skutek uboczny jakim jest zmniejszony popęd seksualny i podnieść stopień odczuwania satysfakcji z doznań seksualnych.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×