Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
slavek

Proszę o pomoc!

Rekomendowane odpowiedzi

Mam problem z ojcem który nie chce się leczyć.Według mnie są to problemy natury emocjonalnej...Podłożem problemu jak się wydaje jest trudna sytuacja finansowa obojga rodziców są duże zobowiązania finansowe którym nie sposób sprostać.

"Problem o tyle się komplikuje ze ojciec całkowicie nie wykazuje zainteresowania zaistniała sytuacją, nie stara się wspólnie rozwiązywać problemów. O wszystko obwinia mamę.Odizolował się całkowicie i nie ma z nim kontaktu. Wszelkie moje próby rozmów pozostają bez echa, ojciec prawdopodobnie ma także inne problemy zdrowotne które ukrywa .Jest agresywny łatwo popada we frustracje.Nie chce słyszeć o powrocie do pracy,powodem jest poczucie wstydu z powodu zajęcia komorniczego...Cały czas powtarza że na wszystko jest już za późno, ze nie warto.Co cokolwiek to oznacza? Nie wiem, nie można się praktycznie dowiedzieć o co tak naprawdę chodzi?Całe dnie spędza przed komputerem komponując jakieś grafiki o czarnej tematyce opatrzone napisem w stylu nie boje się śmierci itp...W nerwach się odgraża że odbierze sobie życie.Są w nim jakby dwie osoby,czasem wydaje się ze jest ok, a za chwile go nosi ubiera się i wychodzi z domu.Czasem mi się wydaję że celowo nas dręczy wywołując poczucie strachu, obawy.Nie wspomnę już o stresie na jaki narażona jest mama obcując z ojcem na co-dzień.Postarałem się dla niego o skierowanie na badania psychiatryczne od lekarza rodzinnego, miałem nadzieje ze się zgodzi...Niestety usłyszałem tradycyjne wykręty nie warto itp.Dla czego nie chce przyjąć pomocy jak mam dalej postępować.Nie chce żeby doszło do tragedii.Ta sytuacja już trwa około 4 miesiące.Będę wdzięczny za każdą poradę czy sugestię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze warto byloby przeprowadzic z nim dluzsza rozmowe na temat tego ze nie jest tak zle jak mysli, ze jest wiele wart, jego zycie nie jest stracone a on moze byc szczesliwy, ze wszyscy sie martwia, potrzebuja go, ze najtrudniej zrobic pierwszy krok, przelamac poczucie beznadziei? Jesli ktos bedzie przekonywujacy moze ojciec zgodzi sie pojsc do lekarza? Moze trzeba okazac mu wiecej zainteresowania, milosci, szacunku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twojemu ojcu potrzebna jest konsultacja psychiatryczna.Ale tu zaczyna się problem.On musi się na to zgodzić...Naprawdę nie wiem jak możesz go nakłonić do l;eczenia..Bardzo Ci współczuję.mam dokładnie ten sam problem z bratem.Pozdrawiam Cię ciepło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmowa...Próbowałem na rożne sposoby i bez rezultatu.Nie znam takiej osoby z którą ojciec byłby w stanie się porozumieć.Zawsze miał trudny charakter i nie liczył się z innymi mam na myśli moją osobę oraz mamę.Większy szacunek okazywał obcym, nawet osobą niezbyt mu życzliwym.Z każdym dniem narasta we mnie uczucie złości i bezsilności.Jest tyle problemów do rozwiązania a on nawet w najmniejszym stopniu się nie stara.Odnoszę wrażenie jakby chciał wszystko doprowadzić do ruiny, zniszczyć.Szukam pomocy na prawo i lewo, chcę coś zrobić działać ale czuje ze drepczę w miejscu.Postanowiłem udać się po poradę do prawnika, spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.Wiem ze nie będzie łatwo ale nie odpuszczę.Dziękuje za słowa otuchy.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×