Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

81 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      65
    • Nie
      7
    • Zaszkodził
      12


Rekomendowane odpowiedzi

ja kiedyc na pocztku branie tez mailem ta miekkosc i zobojetnienie ale tez juz nie mem. porafie zasnac bez leku ale tez po polgodzinie sie wybudzam. Dobieroe jak zarzyje zestaw lekow na spoanie to spie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wieslawpas co teraz bierzesz na sen?

 

Dołączam się do tego pytania :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

barfly93, a możesz rozwinąć, co dokładnie masz na myśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam kiedyś świadomy sen po zolpi, niesamowite uczucie.

ja mam swiadome sny bez zolpa, czesto mi sie zdarzaja i potrafie jeszcze jak chce wprowadzic sie w swiadomie w taki stan by miec sen swiadomy , lubie to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie Kochani...bo nie wiem co z tym fantem..

Kończył mi się zolpidem , dokładniej to Apozolpin, zostały mi 2 tabsy i ciocia akurat miała blister Estazolamu - co ja nie wiedziałam że to na sen i wgl ale mówi to weź narazie to, będziesz też spała po tym. Tyle że wyczytałam że benzodiazepina.. Dobre duszyczki powiedzcie mi, czy jak tak teraz jadłam zolpi na sen, teraz ten estazolam (benzo, tak?) to czy ja sobie nie wykope wiekszego doła? Kurde nie wiem, bo jak dostane znów zolpidem to bede go znów brała na spanie.. a teraz ten estazolam.. Wziełam już jedną , po prostu po jakichś 40 min zachcialo mi się spać i usnełam (nie ma tego co po zolpi, wiecie o czym mówię). Nie wiem czy dobrze robię.. :? Podpowiedzcie mi :smile::smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie jest to jakieś ryzykowne co robisz, bez obaw. Zolpidem jest bardzo podobny do benzo zresztą, to bardzo podobne substancje więc mocno nie mieszasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bierzesz tego naraz, jednego dnia, więc raczej nic Ci nie będzie. Aczkolwiek trzeba zaznaczyć, że zarówno jedno, jak i drugie uzależnia ( benzo - bardziej fizycznie, a zolpi - psychicznie ). Nie polecam pakować się na dłuższą metę. Próbowałaś brać kiedyś mirtazapinę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego tak zachwalacie zolpi? Co w nim lepszego od estozolamu czy jak on sie zwie? Mnie zolpidem ani nie pomogl usnac ani nawet senna po nim nie jestem. Jakbym tik taka lykla. A estazolam ladnie usypial ale trzeba dawke zwiekszac. No ale co w tym zolpidemie takiego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depas dziękuję za odpowiedz, troche mnie to uspokoiło ale jednak, no właśnie, z drugiej strony nie bo.. zaczyna się coś takiego że jedna tabl estazolamu mnie już nie usypia, a to parę dni dopiero więc przy nim tak trzeba dawkę zwiększać?

 

Arasha , mirtazapiny nie próbowałam, wogóle pierwsze słyszę o tym, możesz mi coś więcej o tym napisać :smile: , ale jeśli bezno fizycznie uzależnia.. kurczę, to chyba jednak wolę nie spać wogóle niż brać, bo już po paru dniach muszę wziąć na noc 2 tabl żeby usnąć , boje się tego fizycznego uzależnienia :( a myślałam że estazolam będzie lepszy bo nie ma tych faz przy tym i normalnie idę spać ... chyba spadłam z deszczu pod rynnę, to jednak wolę zolpidem:/ tyle że taką już tolerancje mam, że coraz krócej po nim śpie

Tyle że.. miałam jeszcze poł tabl zolpi (zapodziałą sie w opakowaniu) i dołożyłam do tego esta ostatniej nocy ,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chonolulu droga,

 

benzo uzależniają przy dłuższym braniu, ale widzę, że tolerke na leki masz sporą :shock: Ja osobiście też swego czasu brałam esta, potem również signopam ( także benzo ), a jeszcze wcześniej przez 3 lata alprazolam ( kolejne benzo ) - wszystko oczywiście nasennie :zzz: I właśnie z tej alpry lekarka w Poradnii Zaburzeń Snu w Wa-wie wyciągnęła mnie przy pomocy mirtazapiny :D To jest lek przeciwdepresyny nowej generacji ( bodajże jedyny czteropierścieniowiec ), z tym że na depresję raczej słabo działa, ale większość osób odczuwa po nim efekt nasenny ( np. ja ). Z tym że nie jest to lek stricte nasenny - ale przynajmniej nie uzależnia. Osobiście gdybym nie wzięła mirty, to bym w ogóle nie spała, bo mam koszmarne problemy ze snem :roll: Jedyny minus, na który ludzie się skarżą to zwiększony apetyt i związane z tym ryzyko przytycia, jeśli ktoś ma tendencję. Ja być może trochę przytyłam ( sama nie wiem ), ale później moje "kochane" lęki skutecznie mnie odchudziły, a biorę sporą dawkę ( 45 mg ). Są oczywiście mniejsze dawki - 15 i 30 mg ( też swego czasu brałam, ale musiałam zwiększyć ). Jest tu na forum nawet taka jedna dziewczyna, która bierze aż ... 90 mg :shock: - choć jest to już raczej dawka ponadterapeutyczna, ale ona ponoć czuje się świetnie i podobnie jak ja dziękuje Bogu, że mirtę w ogóle wynaleziono. Nie jest to jakiś specjalnie tani lek, ale zolpi do taniochy też nie należy ( zwł. jak sie bierze parę tabsów naraz ). Jakbyś chciała coś jeszcze wiedzieć - to pytaj śmiało ;)

 

Btw Na mnie zolpidem w ogóle nie działa, ale nie próbowałam więcej niż 1 tabletkę. Boję się tych faz i innych jazd, o których piszecie :zonk: Zresztą po tej jednej tabletce czułam się następnego dnia masakrycznie, więc raczej nie będę więcej próbować ...

 

PS Od dawna masz te problemy ze snem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha :smile:

 

Tak tolerkę mam dużą, już zwłaszcza na zolpi :/ były momenty że brałam tabl w dzień, zresztą są dalej, a jak nie miałam w domu opakowania to chciało mnie rozniesć. Dlatego ostatnio właśnie jak zobaczyłam że się kończy zwróciłam sie do cioci bo też go czasem miała ale akurat dała mi ten estazolam.

Ja już nawet tych jazd nie mam, jedynie jest przyjemny stan euforii i czujesz sie jakby wszystkie wielkie dla Ciebie problemy stały się taaakie malutkie, choć faktycznie te jazdy wcześniej...coś palnęłaś czy zrobiłaś a rano Cię ktoś uświadamia że to i to :oops:

Czyli ponad 3 lata brałaś benzo :/ i ciężko zniosłaś schodzenie z tego?

Czyli mirtazapina to antydepresant.. kurczę, ja już biorę 3 z kolei - venlę- po paroksetyne i sertralinie. Musiałabym jakoś napomknąć może lekarce o tym leku skoro działa również nasennie.. Bo z tym zolpi mam mega problem, dwa razy dostałam jak zaczęły się problemy ze snem, a potem, aż do teraz tak jakby hmm sama się nim "leczę" :( psychicznie uzależniona od niego jestem na pewno

Kochana, o ciężko mi już nawet określić ile ja się męczę z tym spaniem.. będzie już ponad 1,5 roku. Chyba przestałam liczyć i zapomniałam kiedy to było, gdy normalnie sama kładłam się i zasypiałam.

 

Wgl apropo mirtazapiny, benzo i reszty chętnie dowiem się więcej od Ciebie na PW, co by tu nie offtopować :smile:

 

A jak dokładnie czułaś się rano po zolpidemie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kochana, o ciężko mi już nawet określić ile ja się męczę z tym spaniem.. będzie już ponad 1,5 roku. Chyba przestałam liczyć i zapomniałam kiedy to było, gdy normalnie sama kładłam się i zasypiałam.

 

Ja całe życie praktycznie. A od 10 lat to nieprzerwanie biorę leki.

 

A jak dokładnie czułaś się rano po zolpidemie?

 

Żadnej euforii nie doświadczyłam, bardziej czułam się jakbym umierała. Nie bardzo wiedziałam jak się nazywam ( mimo że na benzo tolerkę mam i to konkretną ), a musiałam się cały dzień uczyć na dodatek :silence: I łeb mnie bolał jak cholera :shock:

Ale ja to wzięłam jakieś 2 godziny po mircie właśnie, bo czasem u mnie sama mirta nie daje rady ( ale to wtedy, kiedy jestem za bardzo nakręcona ) :bezradny: Po estazolamie żadnych jazd nigdy nie miałam.

 

Z alpry schodziłam właśnie biorąc mirtę plus dodatkowo estazolam w małych dawkach, co by szoku nie było ( przez jakieś pół roku, w końcowej fazie pół tabletki co drugi dzień ) - tak mi zalecono w Wa-wie w tej poradnii.

 

Mirtę można spokojnie łączyć zarówno z SSRI ( tak miałam początkowo przepisane ), jak i z wenlą. Podobno występuje nawet jakiś synergizm działania między tymi lekami i się wzajemnie uzupełniają, czy coś w tym stylu. Ale faktycznie pogadaj lepiej najpierw z lekarką.

 

Teraz to ja się też właściwie sama leczę, bo mam w rodzinie lekarzy i receptę na wszystko bez problemu :mrgreen:

 

A czemu tyle razy zmieniałaś antydepresanty ? Nie było efektu, czy źle się po nich czułaś ?

 

Pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz to ja się też właściwie sama leczę, bo mam w rodzinie lekarzy i receptę na wszystko bez problemu :mrgreen:

 

To jest bardzo interesująca informacja... :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Biorę już od jakiegoś czasu Zolpidem (Nasen), bardzo mi pomaga w zasypianiu, no i bardzo lubię te jazdy po nim. Mam pytanie raz dostałem zamiennik w aptece w zielonych blistrach, niestety nie pamiętam nazwy, a jest sporo tańszy od Nasen. Znacie może nazwę tego "zielonego" zamiennika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hennepin,

 

nie kojarzę, o jaki Ci zamiennik chodzi, ale Zolsana jest tańsza ( przynajmniej od Stilnoxu )

 

A z tymi jazdami to uważaj bo podobno wciągają :mrgreen: !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już mnie wciągnęły, właśnie jestem po jednej pigułce i czuję się tak zajebiście dobrze. Zamiennik no cholera nie wiem jak się nazywa, charakterystyczny ciemno-zielony blister miał. Ehh jak mi teraz dobrze. Do tego piję zimne piwko czuję się jak w niebie. Zilpodem najlepsza pigułka ever :). Wczoraj totalnie odpłynąłem i nic nie pamiętam, podobno wydzwaniałem do koleżanki. Ale to uczucie błogości jest bezcenne, żaden lek tak na mnie do tej pory nie działał jak zolpidem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hennepin,

 

no, no zolpidem popijany zimnym browarkiem :105:

 

nie to, żebym Cię chciała przyjemności pozbawiać, bo wiem, że niewiele rzeczy daje człowiekowi obecnie jakieś ukojenie, ale znam tu na forum dziewczynę, która bierze zolpi od 6 lat i nie bardzo jest w stanie cokolwiek z tym zrobić :roll: Nie mówię już o osobach, które potrafią jednej nocy pół opakowania zeżreć i rano znajdują blister w koszu na śmieci. Poważnie ...

 

Piszesz, że żaden lek na Ciebie do tej pory tak nie działał ... a czego już próbowałeś ?

 

A tak w ogóle, to masz problemy ze snem, czy tylko o tę błogość Ci chodzi ?

 

Esti,

 

jak ktoś nie ma prawdziwej bezsenności, to zabawy i odmienne stany świadomości mu w głowie. Ale ja nikogo nie potępiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No własnie.Jak mozna sie jeszcze tym chwalic.Byla tu taka jedna na forum co tez piła i brała benzo .Kilka osób było zbulwersowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ech... Ręce i cycki opadają. Ciekawe jak będziesz śpiewać jak będziesz skakać po lekarzach i błagać o receptę jak ćpun. Albo jak przyjdzie Ci płacić po 100-150 zł "na lewo" za 20 tabletek. Nie wspominam nawet o wątrobie... :roll: "Faza" fajna ale po iluś tabletkach ona znika, pojawia się tolerancja i POTRZEBA. Nie potrzeba fazy ale substancji. Nie żeby się super czuć ale żeby spać, funkcjonować. Wiem, że nasze dobre rady i tak zlejesz ale może choć troszkę pomyślisz... Jest cholernie trudno wyjść z zolpidemu, jestem chodzącym przykładem. Nie biorę, żeby było miło, biorę bo organizm się domaga. Szybko 1-2 proszki przestaną działać, tabletki zaczną się kończyć... Widok kończącego się blisterka: bezcenne. Rób tak dalej i odjechanej jazdy bez trzymanki :great::great::great::roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×