Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
cisowianka

Fobia społeczna?

Rekomendowane odpowiedzi

Tak strasznie boję się ludzi, nawet tych, których znam. Nie obawiam się tylko rodziny, tej, z którą mam częsty kontakt. Przed spotkaniami rodzinnymi, gdzie mają być np. kuzyni, których widuję raz na rok, strasznie się stresuję, że będę musiała z nimi rozmawiać. Dziś np. spotkałam kolegę, nie widziałam go pół roku i jak zobaczyłam go z daleka, to myślałam, że mi serce wyskoczy, ledwo co powiedziałam cześć, byłam tu i tu i poszłam. Jak zniknął mi z oczu to dalej serce mi biło i tylko zastanawiałam się, czy nie powiedziałam nic głupiego, jak mnie odebrał. Podobnie jest jak przyjdzie jakiś sąsiad, powiem mu coś, zamknę drzwi i zastanawiam sie czy nie nagadałam głupot, z nerwów sobie pośpiewuję albo mówię sama do siebie, że jestem głupia i mam ochotę się najeść..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cisowianko - dokładnie wiem, co czujesz. Na przejmowaniu się tym, co ludzie o mnie powiedzą, bądź rozmyślaniu nad tym, czy aby nie zachowałam się głupio w czyjejś obecności, przepędziłam niestety większość mego żywota. :?

 

Strasznie ciężko jest się uwolnić od tego, że tak powiem - "syndromu"... Bo z jednej strony chciałoby się wyprzeć ten tok myślenia, a z drugiej ciąży to usilne pragnienie bycia akceptowanym i docenianym.

 

Chociaż wiadomo, tak jak nie każdy musi dobrze myśleć o mnie, tak i ja nie muszę być w fanclubie konkretnej osoby... Ale zdarzały się sytuacje, że ktoś na siłę chciał Cię ośmieszyć, i za cholerę nie wiadomo po co to robił... :?

 

Fobia społeczna - boję się, że przez to doszczętnie zmarnuję sobie życie. Bo wiecznie będę się bała, co ludzie o mnie myślą... czy aby się nie ośmieszam swoim zachowaniem.

 

Mam nadzieję, że za niedługo moja opracowana w główce koncepcja - "ch*j im w oko" (tym ewidentnie nieprzyjaznym i wścibskim ludziom), w końcu ulegnie realizacji. Czego i Tobie życzę. ;)

 

Pozdrawiam. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybym ja to wiedziała... Staram się być "ponad to", niekiedy nie specjalnie mi się to udaje, no ale w życiu nie zawsze wszystko wychodzi po naszej myśli... Co nie oznacza, że z góry jesteśmy skazani na klęskę. :D

 

Wydaje mi się, że afirmacje typu - np. "jestem zajebista i mam w dupce, co mówią inni" ( :mrgreen: ), jak na początek są całkiem dobrym pomysłem. :mrgreen:

 

Skąd u Ciebie wzięła się fobia społeczna? Bo przyczyna zawsze jakaś jest...

 

Pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam stwierdzonej fobii społecznej, nie byłam z tym u specjalisty, ale to, co robię, jak reaguję na ludzi, utwierdza mnie w przekonaniu, że mam z nią coś wspólnego. Zawsze byłam nieśmiała, ale jakoś z tym żyłam, problemy zaczęły się wraz z dorosłym życiem- koniec liceum, poza tym nieprzyjemne sytuacje w życiu osobistym, zaczęłam kompulsywnie się objadać i coraz mniej wychodzić z domu. Duży wpływ miał też związek z pewnym facetem, który na siłę chciał mnie odchudzić, zrobić ze mnie barbie i wbił mi do głowy, że dziewczyna powinna być chuda, wymalowana, siedzieć jak posąg i wyglądać. Właśnie po przygodach z nim zaczęłam się obżerać. Do tej pory boję się, że go spotkam- rzeczywiście spotkałam go ze 2 razy, przy dłuższym spotkaniu byłam pijana, więc jakoś przeszło. W ciągu ponad 2 lat widziałam go 2 albo 3 razy, a pomimo to nadal czuję lęk przed jego oceną.

Pracowałam już w 4 albo 5 miejscach, rekord to 10 miesięcy- im mniejszy kontakt z ludźmi tym dłużej pracowałam w danym miejscu. W sklepie dla dzieci w galerii przepracowałam niecałe 3 tygodnie, pewnego dnia nie dawałam już rady, poszłam na zaplecze, rozpłakałam się i zdecydowałam, że koniec z tym. Od roku nie pracuję, teraz kończę studia i nie wiem, co dalej.

Ciekawa jestem, czy satysfakcjonująca praca (najchętniej własna działalność) i związek coś by mi dały? Nie miałam faceta od ponad 2 lat, ostatnio poznałam ciekawą osobę przez internet, niestety mieszka 2 godziny drogi ode mnie, ale sam zadeklarował, że chciałaby przyjechać.. Tylko, że jak się spotkamy, to pewnie dostanę blokady i nie będę taka rozmowna, jak na gg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja już wiem od dawna, że przez tą cholerną fobię marnuję sobie życie...bez pracy, bez miłości (dziś zakończył się mój 3,5 letni związek :why: ) bez żadnych perspektyw na przyszłość :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maggie mam nadzieję, że to tylko kłótnia, a nie zakończenie związku na dobre.

Ja nie wiem, czy jestem sama przez "fobię", czy wpadłam w to przez brak drugiej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jest ostateczne zakończenie, ja zawsze miałam trudność w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi z powodu nieśmiałości, a z wiekiem się to pogłębia :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×