Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Alien81

Hej:(

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem 28-letnim młodym mężczyzną. Zalogowałem się na tym forum ponieważ mam problemy emocjonalne trwające od lat. Zażywałem już kiedyś m.in. Seronil, Anafranil i Sulpiryd. Owe leki wprawdzie zaleczyły zespół lękowo - depresyjny (poza Sulpirydem, który wpływał na mnie zdecydowanie niekorzystnie) ale nie wyleczyły mnie z tego paskudztwa w stu procentach. Być może psychiatrzy źle zdiagnozowali moje dolegliwości, właściwie nie wiem czy to nerwica, czy może raczej depresja, jakaś psychoza albo paranoja? A może po prostu zwyczajne kompleksy?

 

O ile przez ostatnie lata było nieco lepiej, to od 3 miesięcy znowu jest zdecydowanie gorzej. Mianowicie, PUP skierował mnie na staż w charakterze pracownika biurowego (wprowadzam dane do systemu komputerowego). Niestety nie radzę sobie tam dobrze, pracuję zdecydowanie najwolniej w porównaniu z innymi stażystami (jestem kiepski manualnie) a także popełniam najwięcej błędów. Co za tym idzie, jestem stale kontrolowany i upominany przez Panią inspektor, która ma biurko tuż obok mojego. W dodatku często słyszę złośliwe szepty innych pracowników na mój temat. Cała ta sytuacja ma bardzo zły wpływ na mój stan psychiczny, mam myśli samobójcze, zwątpiłem we własną inteligencję (bardzo często zadaję stałym pracownikom pytania na poziomie wręcz przedszkolnym, ponieważ bardzo boję się kolejnego błędu), czasami wydaje mi się, że wszyscy ludzie dookoła są mi nieprzychylni. Poza tym jednym z objawów jest zespół jelita drażliwego (częste parcie na stolec, które dokucza mi zwłaszcza w czasie pracy). w dodatku jestem bardzo rozkojarzony i nie jestem w stanie przyswoić sobie wiadomości niezbędnych w swojej pracy. Kiedy jestem w domu to staram się nastawiać optymistycznie do mojej pracy, jednakże w momencie przekroczenia progu budynku mojego miejsca pracy natychmiast wpadam w dołek wmawiając sobie, że wszyscy moi współpracownicy są ludźmi dużo bardziej inteligentnymi ode mnie, a ja jestem skazany na bycie zakałą działu. Oczywiście zdaję sobie sprawę z absurdalności tych czarnych myśli, jednakże nie potrafię sobie z nimi poradzić. Jutro udaję się do lekarza psychiatry, który już kiedyś mnie leczył.

 

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj :papa: ja też tak miałam w nowych miejscach pracy, nie wytrzymywałam tam psychicznie i rezygnowałam. Teraz od dłuższego czasu jetem bezrobotna, głównie przez te lęki, ah szkoda gadać :( pozdrawiam serdecznie i nie poddawaj się, bo nie jesteś gorszy od tych wszystkich ludzi, to tylko wina tej przeklętej choroby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alien81, serdecznie witam na forum. Rozumiem, że obecnie znajdujesz się w trudnej dla Ciebie sytuacji. Trzymam kciuki, aby Twoja jutrzejsza wizyta u psychiatry przyniosła Ci ulgę i pozytywne efekty. Pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serdecznie dziękuję za słowa otuchy. Byłem u mojego psychiatry, który przepisał mi Asertin i skierował do psychologa (w najbliższy czwartek pierwsza wizyta). Lek biorę od tygodnia i już odczuwam poprawę, uwagi przełożonych nie dołują mnie tak jak wcześniej, mam do tego większy dystans. Jelito też jakby powoli zaczęło się uspokajać. Niestety, sama praca nie idzie mi jak na razie lepiej. Mam jednak nadzieję, że psychoterapia w połączeniu z Asertinem prędzej czy później przyniesie efekty. Pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

głowa do góry :smile: będzie lepiej :great: ważne, ze podjąłeś ważny krok czyli leczenie :smile:

trzymam kciuki za wyzdrowienie :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj! Pamietaj, dystans wazna rzecz, trzymaj go dalej. Jak wspolpracownicy cie wkurzaja olej tych najbardziej wscibskich i czepialskich. Wkrecisz sie w koncu. A jak strzelisz jakas gafe, to po prostu staraj sie to obrocic w zart. Wierze, ze jestes inteligentny, to moim zdaniem stres + niska samoocena + zasada mala porazka prowadzi do kolejnej porazki, a ty przestajesz wierzyc w siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×