Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nie mam CHAD i nigdy nie miałam. Lamotrygina ma wiele zastosowań.
  3. Dzisiaj
  4. Z takich dlugoterminowych terapii to tylko w twych dwóch. Miałam też kilka spotkań z osobami ktore łączyły różne nurty, terapeutka CBT coś mi tam na podstawie fragmentu książki pokazała o schematach i prubowalysmy sprawdzic czy sie w którymś odnajduje, ale nie wiem czy to mialo dużo wspolnego z terapia schematów. Mi sie wydaje, że oprócz nurtu dużo zależy od tego jakim człowiekiem jest terapeuta. W przypadku OCD niby zalecany jest nurt CBT ale ja w sumie z psychodynamicnej terapi byłam zadowolona zarówno indywidualnej jak i z grupowej.
  5. Witam można z kimś porozmawiac kto schodzi z xanac Na priv jakiś kontakt
  6. Bo uzależnienie od leków to jedno, a uzależnienie od czegoś, co nie ma żadnego pozytywnego wpływu na zdrowie to co innego. W papierosach wszystko jest trujące i szkodliwe. W etanolu też. Natomiast nie w lekach ani w kawie. Ani papierosy, ani etanol, nie mają żadnego prozdrowotnego działania - leki i kawa mają. Nie mam wpływu na emocje, jakie się u mnie pojawiają - to nie zależy ode mnie. Odnośnie mojego zdania nt. depopulacji, to wynika po prostu z faktu, że ludzi na Ziemi jest za dużo, i najlepiej byłoby znacząco zmniejszyć, zredukować ich populację - właśnie to jest punktem wyjścia. I dopiero po wyjściu z tego założenia stawia się pytanie: skoro ludzi jest za dużo i część z nich należy usunąć, to kogo w pierwszej kolejności? Kogo byłoby najmniej żal? I to jako odpowiedź na to pytanie pojawiły się grupy, które wymieniłem przedtem, od szowinistów gatunkowych poczynając. Tak jak zaznaczyłem: bez obecnego przeludnienia nie byłoby potrzeby depopulacji. Niezależnie od tego, co istniejący ludzie by ze sobą robili. A przy światowej populacji wynoszącej np. 30 tys. ludzi, antropopresja byłaby nieporównywalnie mniejsza niż obecnie. Uznałem, że to wystarczająco zrozumiale przedstawiłem. Łagodniejszym, mniej radykalnym wariantem byłoby wprowadzenie zasady, że palacze i pijący etanol nie powinni mieć prawa do opieki medycznej ani pomocy medycznej ani do jakiejkolwiek pomocy, tylko być całkowicie pomijani. Choć przy obecnej światowej populacji, to by nie wystarczyło. Punktem wyjścia jest przeludnienie i antropopresja. Cała reszta to dopiski. https://pl.wikipedia.org/wiki/Antropopresja Skąd te dane? No tu bym się kłócił - jasne, że istnieją czynniki genetyczne, które zwiększają ryzyko raka, tak samo czynniki środowiskowe itd. Jednak etanol i papierosy bardzo mocno zwiększają to ryzyko, podobnie tzw. śmieciowe żarcie. Albo gdyby miał Kamienie Nieskończoności i Rękawicę Nieskończoności. Jak Thanos. Choć wtedy by nie musiał gazować, tylko wystarczyłoby pstryknąć. Różnica polega na motywacji. Różni polityczni dranie popełniający zbrodnie mieli na celu realizowanie interesów - swoich oraz ich popleczników i zwolenników. Również ci wywołujący wojny. Widać to także po obecnie toczących się wojnach. Interesy grup, do których ci politycy zaliczali samych siebie. Tacy np. naziści bredzili coś o "przestrzeni życiowej" dla "rasy panów", do której zaliczali samych siebie i swoich zwolenników. Dla idealistów interesy grup, do których mogliby siebie zaliczyć, nie mają znaczenia. Nie. Gdybym mógł jednym gestem uratować światową bioróżnorodność i wyeliminować wszystkich gatunkowych szowinistów, palaczy, pijaków itd., to bym to zrobił, nawet kosztem własnego życia. Poświęciłbym się. Jak Tony Stark, choć ten akurat zrobił to, by wymazać armię Thanosa, a nie zrobić depopulację Ziemi - tutaj to Thanos robił depopulację. BTW, nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Lekarz-palacz to bardzo szkodliwy wzorzec. Akurat zwłaszcza lekarz powinien być tym, który świeci przykładem odnośnie zdrowego trybu życia. Lekarz wykonuje zawód zaufania społecznego i uchodzi za autorytet, więc tym bardziej powinien dawać dobry przykład. Szowiniści gatunkowi, kłusownicy, podpalacze lasów, właściciele przemysłowych hodowli bydła, ludzie dokonujący sztucznego unasienniania zwierząt, palacze i pijacy byli wysyłani do gazu? Nie wiedziałem. W ogóle to przegrałaś dyskusję. Zgodnie z prawem Godwina. https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina Zdalna wymiana zdań nie wiąże się z odbieraniem określonych bodźców, a bezpośredni kontakt już tak - w takim przypadku. Z kolei ja odwrotnie. Chodziło o to, że gdybym miał stracić ukochaną osobę, to po tej utracie wolałbym nie być sam do końca życia. To właśnie rozumiem jako "alternatywę", nie osobę do skoku w bok w trakcie trwania związku. Ja też nie. Cóż, nie prosiłem się na ten świat. I to właśnie jest przykre - że polityka stała się szambem, bo kiedyś, dawno temu, na samym początku, została zdominowana przez socjopatów, którzy zmarginalizowali idealistów. Ogólnie: "To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a osoby mądre tak pełne wątpliwości" - Bertrand Russell. W sumie to jak tak spojrzę wstecz, to właściwie nigdy nie kochałem swojego ojca, ani go nie szanowałem. A czy to czasem nie jest skorelowane z wykonywanym zawodem, miejscem zamieszkania, ilością bodźców itd.? Czyli raczej nie dotyczy to wszystkich ludzi z tych krajów. Tylko mowa o średniej. Choć gdy porównać to z krajami rozwijającymi się targanymi konfliktami wewnętrznymi, których mieszkańcy są niepewni jutra, to tam poziom stresu raczej nie jest niższy niż u mieszkańców krajów rozwiniętych. A przedtem wspólnota pierwotna i kilka innych modeli społecznych. Przy czym, feudalizm nie był na całym świecie. Nowotwory były już miliony lat temu, u różnych gatunków zwierząt. Aczkolwiek trudno określić częstość ich występowania. Cukrzyca typu pierwszego też była już w starożytności. Otyłość również, tylko rzadziej. To akurat prawda. Nie było np. pestycydów ani mikroplastiku, ani wielu chemikaliów. BTW: To mój 666. post. 666 - piękna liczba, warta utrwalenia w profilu.
  7. Wyszłam pobiegać na dworze, pierwszy raz po przeziębieniu i pierwszy raz w tym roku. Zimą biegałam na bieżni mechanicznej.
  8. Ja biegam i nie wyobrażam sobie życia bez biegania. Nawet w psychiatryku biegałam na bieżni mechanicznej.
  9. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Albo wzięłam więcej albo zaczyna działać pridinol. Takie samo uczucie nieprzytomnej głowy co mam niekiedy jak się obudziłam po pregabalinie. Faktycznie może wpływać to na jazdę samochodem tak sobie mysle
  10. Elciaa

    Porno, masturbacja

    Dobra, w tym mi wyszło ISTP.
  11. Wczoraj
  12. Ogólnie invision tak, zgadzam się.
  13. Warto brać omega 3 ale trzeba uzbroic sie w cierpliwosc.
  14. W sumie wiosna i latem mi też jest gorzej. A dziś już taka ciepła pogoda była na krótki rękaw. Jeżdżą maszynami pędzą motorami
  15. Na pewno ja będę chciał go wypróbować w politerapii z atenzą. Ale max 1mg.
  16. Ostatni tydzień
  17. Bylam u psychiatry. Zapytał się czy chce zwiększyć dawkę Anafralinu to mu powiedzialam, że sie na tym nie znam. Powiedział żebym zwiększyła ze 100mg na 125mg. Nie dał mi sierowania na terapie, bo powiedział, że sekretarka skreciła nogę i mają haos (nie umieli wystawić skierowania). Mam próbować jak sekretarka wróci.
  18. @Dalila_ @jatylkojaciężko mi się odnieść bo "nie siedzę" w tych lekach poza paroksetyną. A i paroksetyna w ADHD wydaje mi się dosyć egzotycznym wyborem. No ale tu jest ciekawy przypadek bo ta paroksetyna jak rozumiem głównie była przepisana na towarzyszące lęki/fobie. Dziwi mnie trochę tak złe doświadczenie z odstawieniem 5->0 mg paro. Rozumiem brain zapsy/prądy i trochę skutków ubocznych (fizycznych) natomiast w samej głowie zwykle aż takiego bajzlu to nie robi. Trudniej się na nią wchodzi niż z niej schodzi. Ale tu jeśli jest taki miks że są dodatkowe zaburzenia i leki to pewnie była też interakcja @jatylkoja jeśli czujesz, że się mocno pogarsza to przedzwoń do lekarza i skonsultuj z nim albo pozostanie na poprzedniej dawce albo podejmijcie jakąś inną decyzję. Generalnie z lekami raczej już masz doświadczenie więc wiesz czego się spodziewać. I jeśli jest gorzej niż było w przeszłości to raczej lepiej zareagować wcześniej. Nie zawsze wszystko nam podchodzi
  19. Przyznam, że nie wiem. Może dopiero za kilka dni. Dzisiaj przez kilka godzin nie ma rodziców w domu, siostra dość umiarkowanie zwracała mi uwagę. Nie potrafię skontaktować się telefonicznie czy internetowo z pewną przychodnią, próbowałem już w poprzednim tygodniu Próbowałem dzwonić i nawet wysłałem maila.
  20. Istnieje jedna z najstarszych osi podziału w filozofii: dwa zupełnie różne sposoby bycia wobec świata, ludzi i samego istnienia. Można powiedzieć, że to różnica między rozumieniem jako spotkaniem a rozumieniem jako kontrolą. Dwa sposoby rozumienia świata 1. Rozumienie poprzez bycie „z” To podejście polega na tym, że: próbuję wejść w cudzą perspektywę, akceptuję, że ktoś lub coś jest takie, jakie jest, nie chcę narzucać swojej wizji, pomagam w sposób, który wynika z potrzeb drugiej strony, a nie z moich wyobrażeń. W filozofii to bardzo bliskie: hermeneutyce (sztuce rozumienia sensu), fenomenologii (opisywaniu doświadczenia takim, jakie się jawi), myśleniu dialogicznemu (np. Martin Buber: relacja „Ja–Ty”). Tutaj rozumienie nie jest „operacją na obiekcie”, tylko relacją. Nie stoję naprzeciw świata, tylko jestem w nim zanurzona. To rozumienie mówi: > „Chcę cię poznać takim, jakim jesteś, a nie takim, jakim chciałabym, żebyś był.” 2. Rozumienie poprzez zmianę i korektę Drugie podejście wygląda tak: coś jest „jakieś”, ale powinno być inne, rozumiem po to, żeby naprawić, poprawić, zoptymalizować, patrzę z zewnątrz, jak badacz na obiekt, moje kategorie są ważniejsze niż cudze doświadczenie. To myślenie jest bliskie: racjonalizmowi, pozytywizmowi, filozofii technicznej i inżynieryjnej. Tutaj rozumienie oznacza: > „Wiem, co z tobą zrobić.” To jest relacja podmiot – przedmiot. Ja jestem tym, który wie, a świat jest tym, co ma zostać zmienione. Dwa style istnienia, nie tylko myślenia To nie są tylko style filozofii. To są style bycia człowiekiem. Styl pierwszy: „jestem w relacji” bliskość, empatia, współodczuwanie, delikatność, zgoda na tajemnicę. Styl drugi: „jestem nad” dystans, kontrola, analiza, planowanie, potrzeba wpływu. Filozoficznie: spotkanie vs. projekt Można to streścić jednym zdaniem: > Jedni traktują świat jak spotkanie, drudzy jak projekt do poprawy. Pierwsza postawa mówi: > „Istnienie ma sens samo w sobie.” Druga mówi: > „Istnienie ma sens dopiero, gdy je zmienię.” Głębszy paradoks Najciekawsze jest to, że: pierwsze podejście często realnie uzdrawia, mimo że nie chce zmieniać, drugie często rani, mimo że chce pomóc. Dlaczego? Bo człowiek (i świat w ogóle) najbardziej zmienia się wtedy, gdy czuje się widziany, a nie poprawiany. W skrócie Styl rozumienia - Co robi Subiektywny, relacyjny - „Jestem z tobą” Obiektywny, kontrolny - „Wiem, co z tobą zrobić” Akceptujący - „Jesteś wystarczający” Korygujący - „Musisz być inny” Spotkanie - Projekt Zjednoczenie - Dystans Filozoficzna puenta To rozróżnienie dotyka czegoś bardzo głębokiego: > Czy świat jest kimś, kogo się spotyka, czy czymś, czym się zarządza? I to pytanie wcale nie jest intelektualne. To jest pytanie o miłość, etykę, terapię, duchowość i sens życia. Bo w ostateczności: pierwszy sposób mówi: „istnienie jest święte”, drugi mówi: „istnienie jest materiałem do obróbki”. I od tego, który wybieramy, zależy jaki mamy świat – i jakim jesteśmy człowiekiem.
  21. Na kanale Wojna Idei pojawił się materiał o skutkach ubocznych antydepresantów w 6:48 jest opisany problem PSSD oraz informacje które ośrodki w Polsce prowadzą badania nad nim.
  22. shadow_no

    Cześć

    Jeśli tylko dług się nie powiększa, a Ty masz zdolności do pracy to wszystko będzie git ta kwota nie jest wcale taka duża. Jestem blisko środowiska związanego z hazardem. Ludzie wychodzili z dużo, dużo, dużo wyższych tarapatów. Najważniejsze, by dług nie rósł a jego spłata była regularna. A wygląda, że łeb masz na karku i już odróżniasz co dobre a co nie i co Ci służy a co niszczy
  23. spokoj w głowie? Nic łatwiejszego! Fixed it@ Polecam się na przyszłość.
  24. Dzisiaj na świecie jest tyle zagrożeń, że nie zdziwiłoby mnie nadejście nowej pandemii.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×