Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nawet nie zdziwiłam anestezjologa, że nie chciałam o tym opowiadać wszystkim. Tylko samo myślenie o tym, że ktoś może mi zapytać czemu ja te leki biorę to już spowodowało, że miałam flashbacki i generalnie było mi źle
  3. Niby ok, zmęczona. Tylko, że dopada mnie jakiś kryzys. Chociaż on jest wytłumaczony dlaczego.
  4. Czy dobrym pomysłem jest poproszenie lekarki o odstawienie pregabaliny a właczenie paroksetyny na LĘKI??????
  5. Musiałam zwiększyć haloperidol bo cosie wróciły. Hołk
  6. Niby dobry lek ale boje się tycia, rozumiem że tyje się tak jak na olanzapinie czy jednak troszkę mniej ?
  7. Dzisiaj
  8. ja mam wrażenie że ona sama jest narcystyczna. to jest taka ironia, być wykształconym psychoterapeutą i mieć swoją wieloletnię terapię, i samemu być tak totalnie nieświadomym siebie. tylko ona może chodzić całe życie na psychoanalizę, ale ignorantką pozostanie. i neurotyczni ludzie pod urokiem jej charyzmy bedą jej przyklaskiwać...
  9. Dalila_

    Doświadczenia z akatyzją

    Czyli standard jak u każdego... "ta choroba jest wyleczalna"
  10. Raczej z Roksaną nie żyją długo i szczęśliwie.
  11. W latach 90-tych bylam dzieckiem/nastolatka. Jak dla mnie to byly spoko czasy, bo nie musialam sie martwic o rzeczy typu praca. Plus nie znalam niczego innego. Gdy porownac z dzisiejszymi czasami to byla wieksza bieda, jesli rodzice kupowali paste Colgate lub proszek Ariel to byl powiew luksusu Za granice jezdzilo sie do Czech albo na Wegry, stalo sie w kolejkach i cieszylo, ze nareszcie ma sie paszport. Duzo ludzi stracilo prace na poczatku lat 90-tych gdy zaczela sie prywatyzacja. Niektorzy mieli przechlapane, bo w wieku 40 lat trudno bylo czasem znalezc nowa prace jesli Cie zwolnili. Duzo ludzi sie dorabialo, zakladali wlasne sklepy, hurtownie albo sprzedawali na ryneczkach. U mnie w liceum bylo pare bogatych osob, kotre przyjezdzaly do szkoly samochodem - to bylo cos. Bylo duzo dziadostwa, bo nie bylo kasy na nic, w ulicach byly dziury, autostrad nie bylo, budynki byly czesto zniszczone, ale za to zaczely sie pojawiac bilboardy, wiec Polska stala ruderami i bilboardami - wczesny kapitalizm. Dworzec w Katowicach to bylo siedlisko bezdomnych i cpunow - w Warszawie zreszta nie bylo lepiej. U mnie na dworcu tez smierdzialo sikami i bezdomnymi. Bylo tez duzo alkoholikow. Dla mnie to bylo normalne i nie narzekalam, moj tata zaczal sie dorabiac i zaczelo nam sie lepiej powodzic, moze bez luksusow, ale jezdzilismy na wakacje pod namiot, chodzilam na rozne zajecia pozalekcyjne, ktore byly w wiekszosci darmowe lub tanie, a w liceum jezdzilam konno, a tata nam nawet wynajal konia. Spoleczenstwo chcialo byc nowoczesne i europejskie, z drugiej strony bylo duzo zacofania, ale nie bylo ono dobrze widziane, a teraz wydaje mi sie, ze jest na odwrot.
  12. Wczoraj
  13. Grouchy

    Tiktokizacja świata

    Nie mam tiktoka a filmiki można obejrzec bez konta, nawet zapisać, gdy się jakiś fajny femboy trafi albo cosplayerka
  14. Wiem że dawno nikt tu nie pisal ale gdyby ktoś z Katowic chciał się poznac to zapraszam do kontaktu
  15. A skąd. To właśnie dzięki temu że prawie nic nie jadłem
  16. Musiałam wrócić do 15 mg haloperidolu bo przy niższej dawce właczył mi się tryb podejrzliwości
  17. Hej, przeczytałem większość. No to opinia psychiatryka w Olsztynie to zawrotne 2.1 gwiazdki na 5 na Google Maps. Z czego gdyby nie część fałszywych opinii nie wiem czy nie spadł by poniżej 2. Najwyższy poziom mimo wszystko w Polsce trzyma IPIN - mimo tego, że jest to neuropsychiatryczny szpital, to ma 3.5 gwiazdek co na Polskie standardy i tak jest bardzo wysoko. Sam chciałem do IPIN iść na badania w kierunku chorób autoimmunologicznych - być może moje tragiczne samopoczucie wynika z jakiegoś stanu zapalnego w organiźmie. W Olsztynie na 100% już do żadnego szpitala prócz wizyt kontrolnych nie pójdę. Z czego też wydaje mi się że ja nie potrzebuje leczenia psychiatrycznego a diagnostyki neuropsychiatrycznej. Może w moim przypadku badania genetyczne by pokazały co jest ze mną nie tak. Być może mam zmiany jakieś lekko-demencyjne. Czort go wie. Narkotyków nie biorę. Zolpidem też już odstawiłem.
  18. Update: Dalej kompletnie uważam że diagnoza schizofrenii prostej bez dogłębnej diagnostyki nie ma żadnego sensu a lekarze którzy taką etykietę wrzucają w system powinni być mocno kontrolowani.
  19. Boże, skąd ty brałaś tyle zolpidemu? Ja mam swoje dojścia ale nie wyobrażam sobie brać więcej niż 1 max 2 na dobę szczególnie że receptomaty mają restrykcje do wypisywania max 2 paczek na miesiąc. Lekarz rodzinny?
  20. Odkopie ten temat, ale dlaczego te miasto to taki śmietnik? Diagnostyki zero, w WZLP nic poza diagnozowaniem jako schizofrenik (bo to najbardziej edgy etykieta) więcej nie potrafią, paradoksalnie szybciej dostaniesz leki z receptomatu czy nawet nielegalnie, Wojewódzki szpital przy jednym ataku epilepsji zdiagnozował mi padaczkę która nigdy się nie powtórzyła, ale też nie wysłali na kolejne badania przy skrajnej bezsenności i mocnymi sińcami pod oczyma. W zasadzie każdy szpital jest sam siebie warty. WZLP jest chyba najgorszym psychiatrykiem ze wszystkich w całym kraju. No może poza chorowaniem, to co ciekawego jest do robienia w tym mieście? Siedzenie przy kompie nonstop? Bo same miasto wymiera z roku na rok, coraz więcej młodych mimo niskiego poziomu UWM'u znajduje pracę w innych miastach nawet właśnie po naszym lokalnym uniwerku. Chodzenie w kółko po sklepach? Picie alkoholu w mieszkaniu codziennie do nieprzytomności? Coraz bardziej przekonuje się, że te miasto to jedno wielkie nieporozumienie.
  21. Ostatni tydzień
  22. na ból barku brałem 300 mg z dobrym skutkiem do tego wenla i seroxat tym razem przez cały okres półroczny nie mialem zespołu serotoninowego
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×