toksycznie..po ra zkolejny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

toksycznie..po ra zkolejny

przez lunna 04 paź 2009, 18:20
Witajcie
Niedawno zajrzałam tutaj po raz pierwszy i wiem, że tylko Wam, moi anonimowi przyjaciele moge wszystko opowiedzieć.
Dokładnie teraz moja 10 lat jak poznałam mężczyznę. miałam wtedy b21 lat. on 32.....zakochałam się.......oj...praca ciągle rzucała nas ku sobie. Miał córkę...choc nigdy nie był zonaty. Zakochałam się na zabój...robiłam co chciał, spotykalismy się...nawet z rodzina musiałam walczyc przez to. Zawsze zastanawiałam sie czemu wciąz towarzyszyła nam noc.....no cóż ...zakochana kobieta. # LATA TEMU OKAZAŁO SIĘ że rodzi mu się dziecko z tą samą kobietą;( cierpiałam ale ...wciąz w to brnęłam. CZekałam wieczorami.... ahhh ale minęło tyle lat. On wciąz przychodzi....tylko, z eja jestem ;przeciez sama.......Dzisiaj znów powiedziałam mu, że konczymy ze sobą....obym wytrwała...kocham go....Wiem też, że nigdy nie będzie ze mną.....
Poradźcie mi proszę, jak wytrwać? Może ktoś z WAS miał podobne doświadczenia;(
Pozdrawiam...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:29

Re: toksycznie..po ra zkolejny

przez Lili-ana 04 paź 2009, 21:09
Koleś ma najwyraźniej conajmniej dwie partnerki i nieźle potrafi obydwiema manipulować - obie zakochane i godzą się na takie coś...
Nie byłam w takiej sytuacji i nie będę także nie mogę nic poradzić, tzn jedynie tylko to, żebyś zapomniała o tym gościu i ułożyła normalne życie z kimś innym.
Lili-ana
Offline

Re: toksycznie..po ra zkolejny

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 paź 2009, 08:32
Po prostu z nim zerwij, wiadomo ze Cie to bedzie bolec ale lepsze to niz bycie wykorzytywana.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: toksycznie..po ra zkolejny

przez wovacuum 05 paź 2009, 10:09
dobrze zrobilas,ze go rzucilas!!!jestes mloda cale zycie przed tobà.Wytrzymaj w tej decyzji Lunna;taki toksyczny zwiàzek nie wniesie do twojego zycia nic dobrego.Facet z dwojgiem dzieci?kochana nawet jesli porzuci tamtà rodzinè to pamiètaj ,ze to wiàze siè to z alimentami cholera wie przez ile lat???i oczywiscie zawsze bèdzie na wezwanie tamtej,a ty w cichej zazdrosci tylko siè pogràzysz.rzuc dziada szybko.trzymaj siè cieplo i pisz. ;)
wovacuum
Offline

Re: toksycznie..po ra zkolejny

przez lunna 05 paź 2009, 19:37
Mogłabym powiedzieć......samotności dzień 1.

Dziwnie sie czuję. Jestem rozdrażniona ale szczęśliwa...On milczy...choć boję się, że poczeka chwilkę i zacznie...masakra. Wiem, że dam radę tylko, że ......czy ja umiem zyc sama? No, zobaczymy. Mam dużo pracy.

DZIĘKUJĘ WAM ZA WSPARCIE ....nie zapominajcie o mnie;)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:29

Re: toksycznie..po ra zkolejny

przez wovacuum 05 paź 2009, 19:56
jasne ze nie jestes sama,dasz radè.ja dalam radè i tez tkwilam w zwiàzku bardzo toksycznym:pierwszy màz okazal siè psychopatà i dewiantem seksualnym,dal mi tak popalic ze do dzis czasem mi siè sni i takie tam.nie pozwol siè krzywdzic.na pewno spotkasz na swojej drodze fantastycznego faceta.ja znalazlam po latach ale udalo siè.wytrwasz,zobaczysz
wovacuum
Offline

Re: toksycznie..po ra zkolejny

Avatar użytkownika
przez bliksa 05 paź 2009, 20:04
wovacuum, sorki, ze sie wcinam, ale dochodzą Ci moje wiadomosci? wysylam od rana i pisze, ze nie wyslane :-|
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: toksycznie..po ra zkolejny

przez wovacuum 06 paź 2009, 00:58
dotarly przed chwilà,jakos tak powoli to idzie nie?
wovacuum
Offline

Re: toksycznie..po ra zkolejny

przez Koturre 21 paź 2009, 15:07
Popieram przedmówców,
bardzo dobrze że go rzuciłaś. Podobnie się do tego gościa zachowywałem przez całe lata, czego się wstydzę ale właśnie tak było i nic tego nie zmieni. Myślę, że byłem nawet gorszy. Nic by dobrego z tego nie wyszło. Dobrze, że masz to z głowy. Życzę Ci tego abyś wytrwała w postanowieniu. Pozdrawiam
Koturre
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do