Mój brat ! prosze pomóżcie

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Mój brat ! prosze pomóżcie

przez elzbieta66 15 lut 2010, 11:07
Cześć . Chciałam wam wszystkim opisać przypadek problemów psychicznych mojego brata, bo bardzo się o niego martwie.

Tak więc mój braciszek chodzi do 1 liceum. Pod koniec wakacji 2009, zaczęły się problemy z jego psychiką. W zasadzie obraz choroby wyglądał na typową depresje. Nie miał na nic ochoty, nie chciał chodzić do szkoły, często płakał w swoim pokoju (ale tylko wtedy gdy myślał że nikt go nie widzi), nie rozmawiał z rodziacami, ze mną, ze znajomymi, miał nawet problemy z higieną osobistą. PO kilku miesiącach trafił na oddział do szpitala psychiatrycznego i po 3 tyg pobytu wyszedł z tamtąd z diagnozą:
Nerwica depresyjno-lękowa

Jednak mnie martwi u mojego brata jeszcze jeden problem. Mianowicie nie chce jeść. Przy wzroście 177 cm, waży tylko 54 kg. Czy ta waga jest normalna. Szczerze powiedziawszy zdziwiło mnie to że w szpitalu nie zwrócono na ten problem uwagi. On nie chce jeść. Do tych czas twierdziłam że to jeden z objawów depresji, jednak on wciąż nie je, mimo że łyka Lerivon. Bardzo sie boje. Czy myślicie że ta waga jest nie pokojąca. Dodam że brat naprawde wyglądA chudo
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 gru 2009, 20:38

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

Avatar użytkownika
przez linka 15 lut 2010, 11:33
elzbieta66, a czy twój brat chodzi na terapię?
Bo to, że bierze Lerivon o niczym nie świadczy, lek może nie działać...... jest pod stałą kontrolą psychiatry?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

przez elzbieta66 15 lut 2010, 11:35
Chodzi na terapie do psychologa i do psychiatry, jednak nie zauważyłam, żeby któryś ze specjalistów interesował się jego wagą. Nawet w szpitalu nie zareagowano na jego niską wagę. Zresztą sam, kiedy dzwonil do domu, to nie jednokrotnie mówił że nie zjadł 2 dania, czy śniadania. :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 gru 2009, 20:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

Avatar użytkownika
przez linka 15 lut 2010, 11:56
Hmm, wiesz jak to jest, czasem brak apetytu to niestety objaw choroby....z drugiej strony zawsze był szczupły? Czy to się drastycznie pogorszyło?
Lekarz nie zwracają uwagi bo jak widać nie jest jeszcze tak dramatycznie, a on się nie skarży na to.
Hmm... ciężka sprawa, to może być objaw nerwicy/depresji jak i jakieś zaburzenia odżywiania.......najlepiej byłoby na ten temat z nim porozmawiać.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

przez elzbieta66 15 lut 2010, 12:08
linka - wiesz rozmawiałam z nim na ten temat. On teoretycznie nie ma chęci schudnięcia, przynajmniej tak mi mówił, ale co kluje się w jego głowie, tego nie wie nikt. Szczupły był zawsze, jednak przeraża mnie waga 54 kg przy takim wzroście :( Poczytałam troche w necie i chłopcy w jego wieku i w jego wzroście ważą średnio 70-75 kg :( Wszelkie choroby somatyczne są wykluczone, bo miał robiony szereg badań. Kiedy on ściągnie koszulke, to widać mu wszytskie żebra :( Martwie się o niego, bo nie dość że zmaga się tak długo z tym epizodem depresyjnym, to jeszcze teraz taki problem. Aha no i nie wiem czy to jest ważne, ale on naprawde mało je. Niekiedy talerz płatków z mlekiem, potrafi spożywać 20 - 30 minut. Widzę, że na jego twarzy maluje sie wtedy ból i smutek. ;(

[Dodane po edycji:]

Dodatkowo (chociaż zawsze miał do tego skłonności), wróciły częste krwotoki z nosa :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 gru 2009, 20:38

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

Avatar użytkownika
przez Majster 15 lut 2010, 18:16
Cale studia mialem srednia wage 56 przy wzroscie 179 i jakos nie czulem sie niedozywiony ;) Wrecz przeciwnie, tryskalem zdrowiem, czasem tylko mialem kaca :mrgreen: :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

przez old-Wujek_Dobra_Rada 15 lut 2010, 18:54
Ja przez całe studia (2 lata ;P ) ważyłem 85 kg przy 180 wzrostu. Przy mojej budowie to było optimum. Teraz mi się do 100 przytyło :roll:
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

Avatar użytkownika
przez soulfly89 16 lut 2010, 00:12
Czasami niechęć do jedzenia a nawet mdłości na jego widok są spowodowane dużą anemią. Może to to? Żeby sprawdzić wystarczy badanie krwi. Na pierwszy rzut oka to też widać kiedy wewnętrzna strona powieki jest blada.

(Chociaż i tak wydaje mi się że apetyt na żarcie ma dużo wspólnego z apetytem na życie i że to nadal depresja jest najbardziej prawdopodobnym powodem.)

Też mam bardzo często krwotoki z nosa szczególnie w zimie. Nawliżacz powietrza i rutinoscorbin troche pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

Avatar użytkownika
przez wouldntitbegood 16 lut 2010, 00:35
ej, chłopcy czasami (zwłaszcza że mówimy o nastolatku) tyle ważą i nawet jakby się uparli, nie przytyją, czego im zazdroszcze ;) zagłodzić na śmierć się nie zagłodzi, a ewentualne nabawienie się anemii nie jest chyba największym problemem chłopaka z depresją, wyluzuj.
and now i don't know why, but i still try to smile when they talk at me like i'm just a child
well, i'm not a child, i am much younger than that.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
25 sty 2010, 17:54
Lokalizacja
wrocław

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

przez miki74 16 lut 2010, 07:03
Hej, Elżbieto. Może omów tę sprawę z jego psychiatrą? Wspomnij o powolnym jedzeniu, wyrazie smutku w trakcie... Jednak staraj się nie być nadopiekuńcza oraz nie siać paniki wokół chłopaka. I tak ma tę nerwicę lękową. Więc spokój, spokój, spokój.
miki74
Offline

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

Avatar użytkownika
przez linka 16 lut 2010, 11:59
wouldntitbegood napisał(a):zagłodzić na śmierć się nie zagłodzi,

No wiesz, jak jest podejrzenie zaburzeń odżywiania........ tak jakby na tym co opisałeś polega anoreksja..................
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój brat ! prosze pomóżcie

przez polakita 16 lut 2010, 12:11
elzbieta66, kiedy byłam na wizycie u psychiatry (jednej spośród 5 które się w moim życiu zdarzyły), ta pani mnie zapytała bardzo wyraźnie o dwie rzeczy: czy mam myśli samobójcze, i czy nie straciłam ochoty do jedzenia - wydaje mi się że to mogą być dwie rzeczy GROŹNE dla organizmu, bo prowadzące do autodestrukcji/wyniszczenia. Cóż, twój brat ma problem "psychiatryczny" co oznacza że nie działa do końca dobrze mózg/układ nerwowy, i to właśnie może wpływać na to że nie czuje głodu... Uważam że psychiatra powinien na to również zwrócić uwagę. Zależy też czy on przestał jeść, czy zawsze jadł bardzo mało.
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do