Eutanazish vs. Aborzionen czyli shitstorm lvl fuckin over

Hasiok.

Eutanazish vs. Aborzionen czyli shitstorm lvl fuckin over

przez Wołodi 06 paź 2016, 13:36
Zauważyłem że wątek (bardzo słuszne określenie na takie tematy, cały czas ktoś ma w nich wąty) poświęcony (nosz curva! znowu ten kościół się wpieprza!) eutanazji (brzmi trochę jak euroazja, pshypadeq? chichot historii?) jest znacznie uboższy od tryskającego krwią i posoką zarówno martwych płodów jak i lewizny oraz opresyjnych patriarchaczy tematu aborcji. Jaki z tego najprostszy wniosek? Taki bez zagłębiania się w temat, oparty tylko na liczbie odpowiedzi? Że ludzi bardziej interesuje zarodek, bezkształtna galareta w macicy niż żywy człowiek. Bywa że stary, budżetu już nie zasili a wręcz przeciwnie, no ale należy mu się. Bywa że mózgownica już płata figle, że zdrowie to równia pochyła. Ale to ciężkiej kuśki jest autentycznie istniejący człowiek.
Offline
zbanowany
Posty
270
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:30

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do