Pierwszy krok za mna

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Pierwszy krok za mna

przez Mi 01 cze 2006, 22:47
Bylam dzisiaj u psychologa.Zrobilam ten pierwszy krok do wolnosci..chociaz wcale nie bylo latwo.Moj beznadziejny stan jeszcze nie ustapil ale obudzila sie we mnie nadzieja ze wszystko minie i wreszcie bede mogla normalnie sie smiac.To i tak juz dla mnie duzo biorac pod uwage to ze w ostatnich dniach czekalam na smierc bo tylko takie rozwiazanie wydawalo mi sie sensowne. Teraz wiem ze to nie bylo by najlepsze wyjscie. Pozostalo czekac na kolejna wizyte i wierzyc ze uda mi sie z tego podniesc. Jednego tylko zaluje..ze zglosilam sie tak pozno i pozwolilam doprowadzic sie do takiego stanu. Nie popelniajcie moje bledu. Jezeli wasz stan was niepokoi zacznijcie dzialac wczesniej.
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

przez OLA-1982 02 cze 2006, 08:45
oby Twoj post był i przestroga i zachętą dla innych!! ja też szybko postanowiłam coś z tym zrobić. Nie szukałam psychiatry,ale psychoterapeuty czy psychologa... po czym dowiedzialam sie pare rzeczy i niestety początek wizyty wiąże się z poznaniem całej sytuacji, życia, systemów wartości jakimi sie człowiek dotychczas kierował... a potem zaczyna sie prawidłowa praca nad soba i leczenie nerwicy. Dla niektórych to stres, to odkrycie jakiś tajemnic... boją sie tego. A jak cholera oni mają pomóc?? muszą sie dowiedzieć co jest z nami, co jest w naszych główkach. Proszę się nie bać. To tak jak spotkanie z przyjaciółką, przyjacielem z ta roznica, że ta osoba Cię nie wyśmieje, bo Cię nie zna i nie poplotkuje o Tobie z innymi znajomymi. Ja za każdym razem się cieszę na wizytę... ale raz... rozczarowałam się, doła dostałam... ale to wlasnie była cała prawda i to bolało... potem sie bałam... co mnie jeszcze czeka na nastepnej wizycie. Ale teraz wiem,ze taka jest kolej rzeczy!! nie ma sie co bać!! możecie się bać szpitali, dentysty, operacji, ale tam nic złego nie robią!! oni tylko pomagaja!!
Ty panujesz nad czynami jeśli się w nie nie wciągasz
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 19:05

Avatar użytkownika
przez blackwitch 22 lis 2006, 12:16
Psychoterpaię rozpoczęłam miesiać temu i na razie z pania psycholog dokopujemy sie wspólnie do róznych wspomnien ktore jakims dziwnym trafem wyparłam z pamięci. Mam nadzieje ze ta swiadomosc o tym dlaczego w danej sytuacji czujemy lęk, dlaczego sie boimi i przezywamy smutek, jest wstanie duzo dać. Wierze w to mocno i wam tez rzycze takiej wiary. Pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 23 lis 2006, 15:56
też zrobiłam ten błąd że czekałam i czekałam i oszukiwałam sie że poradzę sobie sama - ale było coraz gorzej. mam taki głupi charakter i szybko sie zniechęcam, więc jak raz zostałam "olana" przez jednego psychiatrę to się broniłam zębami i pazurami przed szukaniem następnego. teraz jest lepiej. na psychologa na razie zbieram kasę, bo chwilowo mnie nie stać. nigdy nie sądziłam że psycholog może pomóc, ale jak tak czytam co tu piszecie, to może jednak się przekonam. na razie jestem skazana na psychiatrę.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez mmarta 23 lis 2006, 16:49
Heh kiedy jest ze mną bardzo, źle szczerze przyznaję -potrzebuje pomocy itp. Tylko wtedy nie jestem wstanie sobie pomóc. Lecz wystarczy tylko lekka poprawa a ja oszukuję siebię, że już nie trzeba, że może sobie tym razem poradze. I tak w koło macieju.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez maiev 23 lis 2006, 18:25
mmarta napisał(a):Heh kiedy jest ze mną bardzo, źle szczerze przyznaję -potrzebuje pomocy itp. Tylko wtedy nie jestem wstanie sobie pomóc. Lecz wystarczy tylko lekka poprawa a ja oszukuję siebię, że już nie trzeba, że może sobie tym razem poradze. I tak w koło macieju.

robię dokładnie tak samo - ostatnio jednak staram się przestać oszukiwać i nie rezygnować z pomocy bo znowu sobie zaszkodzę. ale i tak najbardziej sama sobie musze pomóc pozdrowienia!!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez JanRO 09 gru 2006, 12:08
Witam .Tez mam tak ze jak czuje sie bardzo zle do lece na terapie,a jak troche lepiej to mysle czy moze jej nie przerwac,a to byłby wielki bład,wiec postanowilem ze jej nie bede przerywał bez wzgledu na swoj nastroj przynajmiej przez rok,na razie chodze 4 miesiace,a pozniej zobaczymy,no niestety brakuje mi ostatnio kasy,a nie mam pracy w tej chwili i to jest najwiekszy problem.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do