Skocz do zawartości
Nerwica.com

Powrót do leków to porażka?


*AMELIA*

Rekomendowane odpowiedzi

Witam !

Nerwica nie jest mi obca, bo zdiagnozowano ja u mnie w 2003 roku, choć jak sądzę miałam ją już o wiele wcześniej.

W tamtym czasie brałam seroxat ok. 2 lata z jedną przerwą, czułam się rewelacyjnie.

Po odstawieniu leku żyłam w miarę normalnie przez 7 lat!

Niestety sielanka się skończyła z początkiem tego roku, wszystko wróciło.

Miałam w zeszłym roku i wcześniej sporo stresowych sytuacji i myślę, że to się tak kumulowało i w końcu wybuchło.

Brałam ziołowe tabletki, ale widzę, że one mi nie pomagają, za słabe są na takie objawy.

Z kolei mam straszne opory przed powrotem do leków na receptę.

Odbieram to jako osobistą porażkę.

Na prywatną psychoterapię mnie nie stać.

Na NFZ mam pójść, ale to tylko kilka spotkań, więc pewnie nie można oczekiwać zbyt wiele.

Jestem kompletnie rozbita, wykończona, zmęczona psychicznie i fizycznie, nie chce mi się żyć w takim stanie, bo to wegetacja, a nie życie.

Nie wiem co mam robić.

 

Proszę o odpowiedzi osoby, które po tylu latach względnego spokoju, musiały wrócić do leków.

Jak to odbieracie? Macie takie dylematy jak ja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego tylko kilka spotkan?

Tak mi powiedziała pani w rejestracji. Chyba na więcej NFZ nie daje kasy.

 

 

Leki leczą skutki a terapia przyczyny , więc bez pomocy psychologa trudno wyjść z nerwicy .

Ja to wszystko wiem. Nerwicę przerobiłam wzdłuż i wszerz.

Wiem jak to się nakręca, wiem jakie mam problemy i co z tego, jak nie potrafię się z tego sama uwolnić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rok? To byłoby super.

Ale tam gdzie byłam, tak mi powiedziała, więc może oni mają taką umowę.

Można gdzieś w necie sprawdzić jakie są kontrakty na ten cel w danym mieście?

 

Czasem mam wrażenie, że w naszym kraju bardziej się dba o terapię alkoholików, a nie ludzi z nerwicami i depresjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Piszesz, że wróciło – bo miało prawo wrócić, bo odłożyły się emocje, stres, napięcia. Niestety, przy niskim poczuciu własnej wartości te negatywne emocje chłonie się jak gąbka, bo zamiast żyć sobą, żyje się tym, co dzieje się wokół nas. Czasami trzeba się wejrzeć w siebie, pogadać ze swoim JA i wyciągać na wierzch to, co jest pozytywne, dobre, po prostu ukrytą ;) moc, która pozwoli wygrać z nerwicą. Trzeba też mieć świadomość, że przy nerwicy słowa – myśli - mają znaczenie, więc ewentualny powrót do leków nie będzie porażką! To, że masz nerwicę też nie jest porażką. Potrafisz uwolnić się z nerwicy tylko trzeba nad sobą popracować! Nawet tych kilka spotkań z psychologiem (NFZ) może Ci bardzo pomóc. Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znakomity wątek,

 

mierze się z podobnym problemem, tym bardziej, że poziom stresu wrósł niemiłosiernie, co za tym idzie lęków.

Jest mi na tyle źle od 2 tyg. ,że dzisiaj podjąłem decyzję o powrocie do Eliceii (antydepresant). Terapię w NFZ rozpoczynam dopiero za miesiąc.

 

Rozmyślałem wcześniej, że to porażka..etc...no ale skoro cierpię, terapia na dobre dopiero znów przede mną, to warto ukrócić męczarnie i trochę rozładować napięcie. Następnie będę mógł pomyśleć o zredukowaniu bądź odrzuceniu leku, a dopiero później spotkań z psychologiem..a nie odwrotnie, jak uczyniłem wcześniej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po 5 miesiącach wróciłam na esci i czuję się fatalnie z tego powodu. Boję się, że nigdy się nie wyleczę, że leki zrujnują mi zdrowie jak będę je brać cały czas i już sama nie wiem co lepsze - czy to, czy męczyć się z lękiem. Do psychoterapeutów nie mam zaufania, do lekarzy w sumie też nie. Kiedy pójdzie się do jednego to potem się okazuje, że nie pomógł, a tylko zaszkodził i mnóstwo kasy wydanej na wizyty ląduje w błocie. Sama już nie wiem co mam ze sobą zrobić:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×