Skocz do zawartości
Nerwica.com

Panicznie boję się wysokości


xavi

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, mam 20 lat,odkąd sięgam pamięcią mam straszny lęk wysokości, lecz to nie jest taki lęk jaki wy sobie wyobrażacie że boicie się spojrzeć np. z10 piętra w dół. U mnie to jest zupełnie inaczej, ja boję się wejść na drugi stopień drabiny, lub choćby na krzesło! Kiedyś to mi tak za bardzo nie przeszkadzało lecz teraz w dorosłym życiu przeszkadza. Ostatnio znajoma poprosiła mnie bym zawiesił jej firanki, głupio było odmówić więc zgodziłem się..lecz przeżyłem koszmar!! Nogi mi się trzęsły, ciemno przed oczami byłem cały mokry. Jak by wybuch pożar tochyba bym się spalił niż zszedł po drabinie .dodam że mogę latać samolotami i np. wychylić się z10 piętra... Czy to waszym zdaniem jest normalne??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na twoim miejscu z pewnością udałabym się do psychologa. Wiem że to troszke śmiesznie brzmi ale mósisz poćwiczyć. Ćwiczenia nazywają się behawioralno-poznawcze polegają na tym by na ile to możliwe próbować uwolnić się od takiego np lęku wysokośći. Np. proponuje byś na początku wszedł dajmy na to na pierwszy stopień owej drabiny albo jeśli masz w okolicy to na taki mały stołeczek jak dla dziecka. A potem po koleji na kolejny stopień, na większe krzeslo. Tylko pamietaj o tym by się do tego nie zmuszać robisz tyle ile możesz no i myśl o danych ćwiczeniach pozytywniej. Nie że gdy tam gdzieś staniesz będzie ci żle i wogóle koniec świata, pomyśl inaczej że będzie dobrze bo dlaczego miało by być żle.

A co do drabiny podczas pożaru to o to się nie martw wtedy jesteśmy tak zajeci tym że możemy zginąć że w twoim przypadku drabina w moim przebiegnięcie przez ogromna przestrzeń (agorafobia) ni bedzie stanowiło żadnego problemu :-)

 

Jeszcze jedno, przejdz się do laryngologa na badania błendnika bo od tego też mozna mieć podobne problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam tak samo.kiedy leciałem do UK miałem akurat miejsce przy oknie.gdy wyjrzałem przez okno tylko sekundy dzieliły mnie od zawału.było mi niedobrze i słabo,w rękach i nogach czułem mrowienie.osoba z którą leciałem i która siedziała obok mnie powiedziała że wyglądałem jak trup.przetrzymałem to tylko dlatego że miałem przez cała drogę zamknięte oczy.ziemia wygląda bardzo głupio z wysokości stratosfery.szczególnie lasy i miasta.do złudzenia przypominały zdjęcia satelitarne.to tego na górze kolor nieba był granatowy mimo że lot był rano.lód na szybach,turbulencje.teraz wiem jak tak naprawdę wygląda śmierć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na twoim miejscu z pewnością udałabym się do psychologa. Wiem że to troszke śmiesznie brzmi ale mósisz poćwiczyć. Ćwiczenia nazywają się behawioralno-poznawcze polegają na tym by na ile to możliwe próbować uwolnić się od takiego np lęku wysokośći. Np. proponuje byś na początku wszedł dajmy na to na pierwszy stopień owej drabiny albo jeśli masz w okolicy to na taki mały stołeczek jak dla dziecka. A potem po koleji na kolejny stopień, na większe krzeslo. Tylko pamietaj o tym by się do tego nie zmuszać robisz tyle ile możesz no i myśl o danych ćwiczeniach pozytywniej. Nie że gdy tam gdzieś staniesz będzie ci żle i wogóle koniec świata, pomyśl inaczej że będzie dobrze bo dlaczego miało by być żle.

A co do drabiny podczas pożaru to o to się nie martw wtedy jesteśmy tak zajeci tym że możemy zginąć że w twoim przypadku drabina w moim przebiegnięcie przez ogromna przestrzeń (agorafobia) ni bedzie stanowiło żadnego problemu :-)

 

Jeszcze jedno, przejdz się do laryngologa na badania błendnika bo od tego też mozna mieć podobne problemy.

 

Jestem w trakcie poszukiwania jakieś dorywczej pracy,lecz nie wiem jak to będzie. Wiadomo że nie zatrudnię się jako Prezes za biurkiem tylko do jakiegoś magazynu,a tam różnie bywa z wysokościami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem że z pracą jest ciężko w obecnym wieku no ale pamiętaj o tym że sam wybierasz gdzie owej pracy szukać. np. listonosz a taką prace możesz wykonywać lub np taksówkarz nie specjalnie potrzebują uzywać wysokości w swojej pracy. No i jeszcze jedno nie nastawiaj się odrazu że musi być żle bo tego nie wiesz. Jak mówi mój psychiatra mósisz sie z lękiem oswoic. Nawet gdy wiesz że on może przyjśc kiedy np , ktoś prosi cię żebyś zawiesil firanke to pamietaj o tym że on przejdzie bo to jest tylko wytwór twojej psychiki. To co czujesz czyli uogólnione somatyczne objawy z czasem kiedy będziesz się uczył wysokosci tak jak kiedys uczyłeś się chodzenia to one miną jestem tego pewna :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×