Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Rev

Lęk?

Rekomendowane odpowiedzi

Hej i witam Wszystkich,

 

To mój pierwszy post na tym forum. Od ponad 5-ciu lat cierpię na nerwice natręctw (lub coś co w spektrum zaburzeń ma natręctwa),

ale chciałbym się spytać o pewien specyficzny objaw, który wydaje się nie być połączony z nerwicą natręctw (przynajmniej na pierwszy rzut oka),

a raczej z nerwicą lękową.

 

Chodzi mi konkretnie o bardzo nieprzyjemne sensacje w moim ciele, które pojawiają się w momencie kiedy wchodzę w związek z kobietą.

Po pierwszym pocałunku, lub wtedy kiedy jest jasne, ze jestem w jakiejś formie związku to zaczynam odczuwać bardzo nieprzyjemne napięcie w okolicach łydek.

Można to opisać jak lekki, może nawet odrobinę piekący skurcz mięśni w obu łydkach, a do tego dochodzi jeszcze spłycenie/utrudnienie oddechu i jakby

nagła apatia/obniżenie poziomu energii w organizmie.

 

Odczucia te przechodzą w momencie kiedy przerwę związek. Dodam jeszcze, że wychowałem się w rodzinie z problemami alkoholowymi.

 

Pytanie brzmi: ma, bądź miał ktoś z Was takie objawy skojarzone z wiązaniem się w pary?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj

po pierwsze fajnego masz avatara :smile:

Jeśli chodzi o związki i Twoje natręctwa z tym związane to myślę, że to może być podświadomy strach przed bliskością. Wychowałeś się w rodzinie z problemem alkoholowym więc to na pewno ma wpływ na Twoje zachowania.

A próbowałeś porozmawiać o tym z psychologiem? Jeśli nie to polecam bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, Alex Grey to autor tej grafiki :)

 

Co do mojego postu, to bylem u psychologa i właściwie to jestem aktualnie w przydługawej fazie badań wstępnych, które określą ewentualne zaburzenia, typ osobowości etc. Mówiłem swojej terapeutce o tym, ale póki co jedynie słucha i niewiele mi mówi. Tutaj chciałem się dowiedzieć o to czy ktoś czuł podobne, nieprzyjemne sensacje w ciele, a nie o ewentualną diagnozę.

 

Dzięki za zainteresowanie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, ostatnio właśnie natknęłam się na obrazki Alexa Greya:) dlatego pochwaliłam, bo podobają mi się bardzo.

 

To może zmień terapeutę? Skoro mało mówi, to jest do du.. ja mam taką babkę, która czasem nie daje mi dojść do głosu i mimo tego, że wizyta w przychodni u niej powinna trwać 30 minut, to przedłuża się nawet do godziny, bo tak fajnie się z nią gada :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Babka jest ok. Na razie niewiele mówi zapewne dlatego, że ma zbyt mało informacji. Wolę by się odezwała kiedy będzie czegoś pewna niż mówiła, by po prostu mówić.

 

Poza tym trafiłem jak na NFZ niesamowicie dobrze. Wizyty są godzinne, późnym wieczorem, co tydzień i na miejscu ma się do dyspozycji psychiatrę w razie potrzeby.

 

A propos psychiatry - co sądzicie o dołączaniu leków do terapii? Działa to synergicznie, czyli mnoży pozytywny efekt terapii, czy tylko zagłusza objawy nie powodując stosunkowo szybszego leczenia?

 

Stoję przed wyborem tego czy chce dołączyć jakieś leki, czy się powstrzymać, ale jeśli miałoby to przyspieszyć realny proces zdrowienia to się zdecyduje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja właśnie łączę leki z psychoterapią. Na pewno leki pomogły mi wyjść z depresji i dzięki temu mogę lepiej skupić się na terapii, na sobie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak czytam o skutkach ubocznych to jestem przerażony. Czy na prawdę ludziom jest, aż tak źle po SSRI? Najprawdopodobniej zostanie mi przepisane coś z tej grupy leków, więc się zastanawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

też się tego bałam - tych skutków ubocznych ale one są tylko na początku zażywania, później już jest lepiej.

Wg mnie opłaca się te skutki przecierpieć, by potem nie cierpieć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co konkretnie bierzesz, lub brałaś? Jeśli oczywiście chcesz uchylić rąbka tajemnicy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

brałam przez 4 miesiące asertin(sertralina) ale miałam bóle brzucha po tym i od tygodnia mam zmieniony lek na citabax(citalopram) i na razie jest OK :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki:) Ja jestem ciągle przed wizyta u psychiatry przez długie kolejki (o dziwo na psychoterapie prawie nikt się nie pcha, niemal każdy woli pigułę) i naczytałem się o lekach już tyle, że głowa boli. Bycie bardziej obkutym niż lekarz może mi nie służyć na wizycie, heh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×