Skocz do zawartości
Nerwica.com

lęk przed związkami.. szukam pomoc y


gbx13

Rekomendowane odpowiedzi

Mam taki problem: mianowicie jakieś 3,5 roku temu rozstałem się z moją dziewczyną, z którą spotykałem się przez prawie 7 miesięcy, wiem, że to nie jest jakiś imponująco długi okres, ale był, i właściwie jest to do dzisiaj mój najdłuższy związek. Co więcej, byliśmy ze sobą w sposób bardzo intensywny, bo chodziliśmy ze sobą również do klasy w liceum, także byliśmy ze sobą prawie non stop. W trakcie tego okresu padły bardzo ważne słowa o wzajemnej miłości. Okazało się jednak, że jako żółtociób tak naprawdę nie wiedziałem, co to znaczy i wypowiedziałem je zbyt pochopnie. Moja była dziewczyna wiedziała jednak, co mówi. Była bardziej doświadczona, miała za sobą mimo młodego wieku już 2 poważne związki. Kochała mnie całą sobą. Kiedy zorientowałem się, że z mojej strony to z pewnością nie jest miłość zaczął się mój osobisty dramat. Bardzo nie chciałem jej skrzywdzić, więc byłem z nią wbrew samemu sobie. Dużo rozmawialiśmy, mieliśmy nadzieje, ze to tylko przejściowy kryzys. Właściwie to ona miała nadzieje, a ja to sobie wmawiałem. Stres był ogromny. Pewnego razu prawie udało mi się to wszsko skończyć. Po długiej rozmowie z nią, w trakcie, której ona histerycznie płakała, a ja wymiotowałem ze stresu wyszedłem z domu, czując ogromną ulgę, że już po wszystkim. Ona jednak wybiegła za mną i z ogromnym płaczem, smutkiem, rozgoryczeniem krzyczała pytając czy tak łatwo potrafię z tego wszskiego zrezgnowac. Uległem... Bałem się o nią. Była w takim stanie, że obawiałem się, iż może sobie coś zrobić. Wróciliśmy razem do domu i położlismy się. Ten koszmar trwał jeszcze jakiś czas. W tym czasie starałem się na wszelkie sposoby przekonać samego siebie, że wszystko wróci do normy, ale normalnie miało już nie być bardzo długo. W końcu udało mi się z nią zerwać, choć to może za dużo powiedziane, bo cały czas się widwalism. Co więcej dochodziło między nami jeszcze przez jakiś czas do łóżkowych sytuacji.. Często to ja byłem ich inicjatorem.

Od czasu zerwania przez jakieś półtorej roku odczuwałem straszny lęk ból stres. Kontakty z dzeiwcznami sporadyczne. Później wyjechalem do Anglii na 1,5 miesiąca i o mnie umocniło. Objaw, które kojarzyłem z depresja minęły. Lecz pozostało jedno: straszny lęk przed związkami i zbliżeniem z kobietą. Irracjonalny lęk pojawia się wtedy gdy dochodzi między mną a dziewczyna do zbliżenia, gdy istnieje możliwość, że druga strona się zaangażuje. Nie potrafię wejść w żaden związek z dziewczyną, nawet w najluzniejszy. Starałem się i staram do dzisiaj, ale zawsze pojawia się ten stres, lęk, obawa. Te wszskie uczucia jakkolwiek nie starałbm sobie wszskiego racjonalnie wlumaczc, maerializuja się niejako w postaci jakiejs guli w gardle, w korej zbierają się łzy. Nie parafie się cieszcyc tymi wszskimi spotkaniami, przygodami w trakcie ich trwania, bo to jest silniejsze ode mnie. Dopiero po czasie, gdy dziewczyna rezygnuje, bo o nią specjalnie nie zabiegam, dopiero, gdy wszsko staje się przeszłością te relacje zacznaja wdawać mi się czymś fajnym. Nie wiem jak sobie poradzić z tymi uczuciami, a bardzo bym chciał, bo czuje jak mi coś ważnego w życiu ucieka koło nosa. Staram się cały czas z tym walczyć, ale związek z takim samopoczuciem nie jest niczym przjemnm. Jest związkiem na siłę. Co to jest i co z tym zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie mozna wzbudzac nadziei u dziewczyny a mysli samobojcze to szanttaz emocjonalny,zyjac w takiej meczarni tak dlugo,ze chyba sama targnelabym sie na zycie,brak poczucia wolnosci,swobody w zyciu,jestescie oboje niweszczesliwi i nie ma co tego ciagnac dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to być lęk przed bliskością, po tym co się wydarzyło tak to wygląda.

Ile masz lat? Może po prostu nie jesteś gotowy na kolejny poważny związek? Nie rób nic na siłę.

Proponuję wizytę u psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam 21 lat. może nie jestem gotowy, ale ile czasu jeszcze nie będę gotowy.. to już trwa dość długo. nosze sie z zamiarem pojscia do psychologa ale jakos nie moge sie przelamac i ostatecznie zdecydowac. w jaki sposob on moglby mi pomóc?

 

[Dodane po edycji:]

 

może mi ktoś polecić dobrego psychoterapeute z zakresu walki z tego rodzaju lękami ?

 

[Dodane po edycji:]

 

najlepiej na NFZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×