Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość monika03

przegrane zycie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

hej nie mam juz siły walczyc ze soba nie mam juz nikogo chciałabym zniknac ale tak sie nie da kiedys byłam szczesliwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

KOCHANA. NIE CHCIEJ ZNIKNĄĆ. WIEM CO CZUJESZ BO SAMA PRZEZ TO PRZESZŁAM.ALE WZIĘŁAM LEKI.SKORZYSTAŁAM Z TERAPII I POWZIĘŁAM GŁĘBOKIE POSTANOWIENIE,ŻE Z TEGO WYJDĘ. PRACOWAŁAM NAD TYM. WMAWIAŁAM SOBIE ,ŻE JESTEM WARTA TEGO ,ŻEBY ŻYĆ I BYĆ SZCZĘŚLIWĄ,NP POPRZEZ AFIRMACJE EWY FOLEY. BARDZO MI TO POMOGŁO. POLECAM TO RÓWNIEŻ TOBIE.

NAPRAWDĘ MOŻESZ CHCIEĆ ZYĆ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I bedziesz szczesliwa. Jak my wszyscy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć, monika03, a możesz napisać, co się ostatnio stało w Twoim życiu? Wtedy może dojdziemy wspólnie do przyczyny tego, że tak się teraz czujesz. :) Jeśli jesteś z Wrocławia, to znam dobrego psychologa, sama do niego chodzę i mi pomaga mniej lub bardziej. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzieki za odzew :):) poprostu wszystko mi sie zawaliło zostawił mnie facet po 6 latach potem zwiazałam sie z cpunem i miałam przez to nielada problemy wmówiłam sobie schizofrenie:(:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

polecam kociątko :D

 

mam 3 na tymczasie i widzę jak rozładowują złe myśli. One są nie do zmęczenia, biorę z klatki po 1 kociaku i się bawię, zmieniam kociaka, i tak w kółko, a potem moje własne coty 8)

 

a poważnie, to jest baardzo dobry pomysł. zapewne nic nie poradzisz na bieżące problemy, a po prostu musisz się gdzieś zaangażować myślami. Weź zwierza na tymczas, poznasz przy tym fajnych ludzi, pomożesz kociakowi który inaczej by umarł w schronisku.

 

Pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ale pamiętaj,że zwierzątko to odpowiedzialność a nie zabawka na chwilę. mam kotkę od 8 lat. na tą chwilę mnie nie rozładowuje,tylko wnerwia. kotki z wiekiem potrafią być nie do zniesienia. i niestety-wbrew temu,o co zawsze się kłóciłam,że tak nie jest-są złośliwe a nawet coraz złośliwsze.

kontakt ze zwierzętami na pewno dobrze wpływa ale nie rozwiązuje problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

tak, też mam kotkę starą, więc wiem, o czym piszesz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja polecam pieski. Moj to jets taki slodziak ze zabawy z nim tlo sama przyjemnosc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
tak, też mam kotkę starą, więc wiem, o czym piszesz...

no właśnie.

ze zwierzątek to chyba najmniej inwazyjne i najbardziej relaksujące są rybki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko ze rybki to ani pogłaskać się nie da ani przytulić!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

psy to duża odpowiedzialność!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwierzak ok zawsze mozna przytulic i nie opusci :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ale trzeba wiedzieć, że to żywa istota i o tym nie zapominać! to nas uczy dorosłego postępowania i odpowiedzialności właśnie... od czasu jak mamy zwierzę, to my żyjemy dla niego, a nie ono dla nas!;) dzięki temu można wyjść ze swych kanałów myślowych i czuć się potrzebnym, czyż nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej jak juz zaczynam sie dzwigac to znowu dostaje w po gębie i tak w koło mam siebie juz dosc czasami chciałabym stanac obok siebie albo jeszcze lepiej byc kims innym:(

 

[Dodane po edycji:]

 

wiecie dopiero teraz widze ze wszyscy ida do przodu a ja stoje w miejscu:( poprostu mój były mnie zrujnował:( depresja i lęiki to moi przyjaciele dnia codziennego pozdrawiam:):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×