Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Hadrianus

RISPERIDON (Rispolept,Disaperid,Risperon,Rispolux,Risset)

Czy risperidon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

70 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy risperidon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      33
    • Nie
      9
    • Zaszkodził
      34


Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witajcie. Jestem pierwszy raz na tym forum i ciekawi mnie jak rispolept działa na nerwicę natręctw ponieważ taki lek przepisała mi pani doktor.

Zdiagnozowała u mnie zaburzenia obsesyjno kompulsywne, a ja podejrzewam siebie również o ZA i schizotypię, ale może to tylko skutki uboczne nerwicy.

Sama ją poprosiłam o jakiś lek żeby zacząc realniej myśleć, ponieważ ciągle gdzieś odlatuję.

Biorę ten lek drugi tydzień i czuje się lepiej niż kiedy go nie brałam. Nie zmula mnie, nie zawieszam się jak dawniej na jednej myśli, chyba mam więcej energii, ale lęki słabo ustępują, dopiero w połączeniu z hydroxyziną nie mam lęków albo są o wiele słabsze. Nie wiem czy dobrze robię biorąc na własną rękę hydroxy, ale te lęki mnie wykańczają chodzę jak podłączona do bomby i nie mogę spać.

Ze skutków ubocznych to mam takie że przytyłam dwa kilo , mam przyśpieszoną akcją serca przy zmianie pozycji i spóźnia mi się okres.

Mam takie pytanie czy rispolept pomaga w ogóle zwalczać lęk?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rispolept na nerwicę natręctw? Hmmm.. No ale jak pomaga to dobrze. Trzeba brać. I przestrzegać diety by nie przytyć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Rispolept na nerwicę natręctw? Hmmm.. No ale jak pomaga to dobrze. Trzeba brać. I przestrzegać diety by nie przytyć :)

Pomaga razem z hydroksyzyną.

A co jeszcze pomaga na ZOK?

Rezygnuję ze słodyczy i będę mniej jeść :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rispolept brałam przez 2 lata, ale byłam po nim przymulona i ołowiana. Na lęki musiałam brać dodatkowe leki. Od 5 lat biorę zamiast rispoleptu zolafren.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja brałem rispolept który zastąpił u mnie depakinę po której strasznie tyłem i byłem zamulony...po rispo czułem się lepiej brałem przez jakiś czas 2mg na dzień a potem rispolept consta 37mg na tydzien (zastrzyki) i zastrzyki rzeczywiscie byly lepsze o wiele bardzo mi pomogly w zwalczaniu lekow i stabilizacji nastroju po 6 miesiącach znowu przeszedłem na tabletki bo zacząłem pracować (studiować już mi się nie chciało :P) i nie było żadnych zmian...jednak na początek polecam zastrzyki o wiele lepsze działanie leku, mniejsza zamuła lepsza koncentracja i w ogóle człowiek jest w miarę do życia...ale wiadomo każdy ma inną biochemię organizmu i mózgu więc każdy z nas inaczej to znosi...cóż to jest jak loteria...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

U mnie też widzę stabilizację nastroju i lepszą koncentrację i bardziej trzeźwo oceniam lęki. Jutro idę do lekarza i zapytam o hydroksyzynę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie wiem jak po rispolepcie mozna sie normalnie czuc...ja bralam pare lat temu najmniejsza dawke chyba 1mg i po pierwszej tabletce myslalam ze zwariuje- slinotok, galki oczu "szly mi do gory", w ogole czulam sie wyobcowana, jakbym popadala w chorobe, w koncu lekarz zdecyowal sie odstawic mi ten lek, moze bylam nadwrazliwa

 

miałam identycznie, te gałki oczne idące do góry to jest koszmar na jawie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również nie czaję jak po risperidonie (składnik Risoleptu i Rissetu, który właśnie brałem) można się normalnie czuć. Miałem ogromny spadek libido, byłem naładowany jak diabli, nasiliły się lęki, miałem wrażenie, że każdy mnie obserwuje i zna moje myśli, zero potrzeb, wyobcowanie, człowiek czuje się jak roślinka, miałem wizję namierzania przez kogoś gdy przeglądałem internet i poczucie bycia jakby kryminalistą (do tego kląłem np. jak szewc). A wszystko na dawce 1 mg. Nadmienię, iż na dawce 0,5 nie było o dziwo źle, tylko strasznie chciało mi się spać. Masakra. Jedynym lekiem, który na mnie działa jak trzeba to Zolafren, który właśnie odstawiam. Po drodze był jeszcze Loquen, ale strasznie depresyjnie działał. Pozdrawiam.

PS: Czytałem na jednym z forów iż połączenie go z pernazyną daje zdumiewająco pozytywne efekty, nie wiem, sprawdźcie jak chcecie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po miesiącu zażywania Rispoleptu mam więcej energii, ale i moje lęki mają więcej energii. :(

Miałam bardzo silny atak lęku łącznie z derealizacją( horror masakra, tak moge nazwać stan w którym się znalazłam),wczoraj nie wzięłam tabletki, dzisiaj nie mam tych jazd, ale nie wiem czy to nie jest niezależna od Rispoleptu huśtawka nastroju, w każdym razie przedtem nie miałam aż takich odrealnień.Szkoda :( bo myślałam że coś mi w końcu pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Brałem to cholerstwo przez nieco ponad tydzień i powiem krótko, krzyż na drogę. Miałem niemal wszystkie skutki uboczne, lęki, depresję, nie chciało mi się nawet myć, miałem wrażenie, że wszyscy znają moje myśli i ciągle mnie obserwują, wizje uśmiercania i namierzania z internetu, jednym słowem tragedia. Człowiek po tym leku czuje się jak jakieś dziwadło, roślinka, zero potrzeb, libido poniżej 0 do potęgi n-tej. A wszystko to na dawce 1 mg. PS: Powyższy opis nie dotyczy o dziwo dawki 0,5 mg, kiedy objawami ubocznymi była tylko niesamowita senność i lekutkie napięcie. Osobiście polecam Zolafren, aczkolwiek straszna seność w pierwszych 2-2,5 miesiąca leczenia i tycie. W 5 miesięcy dawek od 5-10 mg utyłem ponad 20 kg. Warto było jednak pocierpieć, gdyż obecnie czuję się naprawdę dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak masz takie jazdy na Rispolepcie który blokuje dopaminę to spróbuj Wellbutrinu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rispolept blokuje receptory serotoniny 5 HT oraz dopaminy D2, wynika z tego że osłabia działanie hormonu przyjemności(serotoniny). A więc jeżeli ktoś ma niedobór tego hormonu to po Rispolepcie czuje się gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ano, dopamina też odpowiada za przyjemność. Ludzie na odwyku z narkotyków doświadczają anhedonii. Zresztą naukowcy nie mogą dojść do porozumienia który z tych neuroprzekaźników działa na przyjemność :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja po rispolepcie byłam wrakiem, miałam ataki paniki, to jest dla mnie koszmar a nie lek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak dla mnie to dobry lek.Zażywam go głównie na lęki oraz nadmierne pobudzenie.W większej dawce powoduje lekkie sztywnienie mięśni i powoduje senność.Zażywam 1mg na dobę i czuję się lepiej niż kiedyś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobry lek mi pomaga na lęki wieczorne, biorę 1,5 mg na noc . Kiedyś miałem akatyzję po nim (mogłem wtedy robić godzinami rowerek jak w przedszkolu) ale za drugim podejściem jest spoko może dlatego że zaczełem brać po trochu zwiększając co 0,25 i brałem w postaci syropu.

 

[Dodane po edycji:]

 

A możecie napisać jakie wy dawki bierzecie i na co

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jestem uzalezniony od seksu ...czy dla mnie wskazany bedzie lek hamujący układ dopaminergiczny czy raczej go pobudzający?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Różnie z tym u wielu ludzi. Chyba u większości neuroleptyki zmniejszą libido, bo dopamina odpowiada za pożądanie. Także SSRI są słynne ze zmniejszania libido. Ale wydaje mi się, że także niedobór dopaminy może odpowiadać za kompulsywne poszukiwanie seksu ( jak wiadomo stosunek uwalnia dopaminę, ale później ona spada, więc to czasami błędne koło i człowiek potrzebuje więcej i częściej, co prowadzi do uzależnienia ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

miko84 -masz racje,teraz własnie nie wiem czy w moim przypadku uzaleznienie od seksu to konsekwencja potrzeby uzupełniania tego hormonu czy raczej skutek jego nadmiaru...moze po objawach abstynencyjnych mozna by było cos wywnioskowac?-są to pobudzenie,silny ból głowy,bezsennosc i niemoznosc wyciszenia,wyluzowania sie nawet podczas spoczynku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie są wasze doświadczenia z tym lekiem. Ja brałem dwa dni i odstawiłem na własną odpowiedzialność. Miałem zawroty głowy, odruchy wymiotne, byłem otepiały, czułem się jakbym dostał obuchem w głowę.

Pojutrze mam wizytę u psychiatry i się z nim skonsultuję co do tego leku.

pozdrawiam

 

Dodam, że Disaperid jest to lek przeciwpsychotyczny. Stosowany jest w leczeniu schizofreni, ostrych i przewlekłych psychoz schizofrenicznych a także chorób z fazami mani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Torendo, ponoć odpowiednik rispoleptu, w małych dawkach działa kojąco-

rzeczy mało ważne się "oddalają" , można nie zajmować się wyolbrzymionymi

sprawami które stają się mało ważne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy tak mało osób bierze Ziperyd, że ten temat jest tak ubogi? Dziś psychiatra przepisał mi ten lek. Mam go brać przez dwa tygodnie po pół tabletki na noc. Dostałam go od razu od lekarki, więc nie mam żadnej ulotki. Czy ktoś wie, jakie są skutki uboczne? Jak się czuliście po nim? Proszę o opinie, ponieważ bardzo się boję. Będę brać Ziperyd i ParoMerck. Są to moje pierwsze leki jakie kiedykolwiek brałam i czuję się zagubiona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę Ziperid dopiero trzeci dzień, a do skutków ubocznych, które zaobserwowałam, mogę zaliczyć: niewyraźne widzenie (mruganie obrazu), katar i lekką senność, która dość szybko mija.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś z forumowiczów przyjmuje wspomniane już zastrzyki Rispolept Consta? Od tego tygodnia będę je miała serwowane co 2 tygodnie. Z tego co powiedział lekarz, osiągnie on swoje maksymalne stężenie po 2 tygodniach, więc na razie przyjmuję jeszcze tabletki. Nie jest łatwo nie zasnąć z tym i z tym :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Miałem propozycję otrzymywania tych zastrzyków,ale zrezygnowałem, mając bardzo przykre doświadczenia z zastrzykiem

też o długotrwałym działaniu zwanym decaldol. Ja wiem ,że to coś jest innego,ale mając w lodówce dwie ampuły rispolept

-consta ,tak się źle poczułem ,w pewnym momencie przyszły mi wspomnienia-efekty działania decaldolu i dostałem takiej

"głupawicy",że jeden zastrzyk zrobiłem pluszowemu misiowi, drugi wywaliłem na przycmentarny śmietnik.

Teraz chodzę do innego lekarza,który zakwestionował diagnozę, biorę inne leki,jest na tyle lepiej że jestem bliski

napisania :x postu w temacie: krok do wolności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×