Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

czesc, chcialam Was spytac o rade. w syt spolecznych funkcjonuje zupelnie normalnie, nie krepuje sie ludzi, lubie byc w centrum uwagi. jednak zawsze od malego unikalam publicznych wystapien, do tego stopnia ze to sie przeobrazilo w fobie, mam pradziwe ataki paniki przed wystapieniami, ktorych w ziazku z tym unikam jak ognia. szukam jakiejs terapii grupowej, zeby moc cwiczyc te wystapienia, wyrazac swoja opinie na forum publicznym itd.. mozecie mi cos polecic?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teraz to ja Ci coś napisze, miałam koleżankę w pracy poprzedniej, jej tata był jakimś muzykiem, występował w filharmonii i zawsze przed występem miał ataki, wiem,że potem mu to przeszło, leczył się, brał chyba jakieś leki,ale pamiętam jak opowiadała ,że poprostu nie mógł wyjśc i grać, siedział i się bał. chyba jakoś mu to przeszło.nie wiem jak bo nie pytałam, ale sytuacja była nieciekawa, sama widzisz, kupa ludzi, czeka na występ a on nie wychodzi,,,,,,,,,,,,,alebo po czasie dopiero!! :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakiś czas temu ( ponad rok, może prawie dwa lata temu, byłam jeszcze na studiach) na tym forum, ja pisałam to, co Ty princesita....wygłoszenie referatu to był koszmar, najgorsze było drżenie rąk, którego nie potrafiłam opanować.przed przydzielonym referatem (jeśli nie udao się wymigać, a robiłam wszystko, żeby nie dać sie "wkopać" w referat) na długo przeżywałam i stresowałam sie. wiem, co czujesz, bo przeszłam przez takie samo piekło. najgorsze były praktyki nauczycielskie, strach przed stanięciem przed klasą-koszmar, zresztą może niektórzy jeszcze pamiętają jak pisałam posty pełne lęku. nienawidziłam studiów, bo wychodziłam na idiotkę, mimo, że byłam przygotowana, jestem inteligentna a wszystko dlatego, że wolałm nie mówić nic, niż zostać wyśmieną.ale potem....ku własnemu zdumieniu ;) pracuje teraz jako nauczyciel. pierwsze lekcje to był koszmar, dwa tyg przed pierwszą lekcją miałam rozstrój żoładka i mdłości na myśl o tym, a pieć min przed wejściem do klasy aby sie przywitać z ucznimi pierwszego dnia prawie uciekłam sprzed drzwi...ale teraz nie boję się, ręce mi nie drżą i idzie mi bardzo dobrze, nawet hospitatorzy chwalą moje opanowanie itd. pewnie nadal sie czasem denerwuję, ale wypracowałam sposób radzenia sobie...otóż najpierw ćwiczyła przed bliskimi, najczęściej siostrami, czasem nawet do lustra lub gdzy miałam naprawdę fataly dzień i bałam się wszelkiej krytyki, to nawet do wyobrażonej osoby...po drugie w czasie mówienia jak mam mozliwość to chodzę, poruszam się - rozładowuje to mój stres, po3 - staram sie stać- kiedyś ze względu na ręce unikałam tego jak ognia i wolałam siedzieć, ale teraz daje mi to jakby pewną władze - słuchacze siedzą a ja jakby na nimi stoję. uczę w l.o dla dorosłych a oni szybko wyłapują wszelkie wpadki, więc to pomaga. spróbuj, może Tobie to też pomoże. wierzę w Ciebie mocno i trzymam kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czytanie na głos, wypowiedzi publiczne etc

 

Jedna z moich zmór, tym bardziej bolesna, że na co dzień jestem raczej wygadanym człowiekiem. Problemy z czytaniem na głos zaczęły się w liceum, w gimnazjum bowiem raczej nie męczy się tym uczniów na polskim czy historii, a nawet jeśli, to wybranych. Ogólnie rzecz biorąc przeczytanie najmniejszego kawałka tekstu jest dla mnie niemożliwe,wolę już mówić sama od siebie- automatycznie mój mózg traktuje to jako zagrożenie i serwuje nie tylko szybkie bicie serca, panikę oraz pocenie się rąk ale i przyspieszone oddychanie, które po prostu uniemożliwia wykonanie tej czynności, skutkiem czego 30 osób w ciszy słucha, jak ja, dysząc, staram się wykrztusić słowa, które mam przed oczyma. Tymczasem ja się zwyczajnie duszę i nie mogę. Teraz takie coś nie w chodzi w grę, wykłócam się, że nie będę tego robiła, bo co innego mogę? No nic. Referaty, wystąpienia publiczne...tego w liceum jest naprawdę dużo i w pewnym momencie miałam już myśli, że to nie jest szkoła dla mnie. Ba, paradoksem jest, że piszę bardzo dobrze, wygrywam konkursy na eseje i referaty, mam najlepsze wypracowania i...nie jestem w stanie ich przedstawić ustnie. Wizja matury mnie przeraża, już niejedną olimpiadę przez to zawaliłam. I do tego lubię opowiadać, wypowiadać się, ale nie jestem w stanie zbyt często. Ma ktoś tak samo?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowałyście nagrywać swoje próbne wystąpienia? Kiedyś dowiedziałam się, że to świetny sposób na popatrzenie na swoją prezentację z dystansu i jak mam jakieś ważne wystąpienie to wykorzystuję ten sposób w ramach przygotowań, a później analizuję jego słabe i mocne strony i swoją mowę ciała. Generalnie dobre wystąpienie publiczne to ciężka praca nad sobą. Jeśli wystąpienia publiczne są nieodłączną częścią waszej pracy to warto skorzystać z profesjonalnego szkolenia w tym zakresie, np. http://adamrogala.pl/ - bardzo profesjonalne, praktyczne podejście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze strachem przed wystąpieniami publicznymi można tez walczyć poprzez uczestnictwo w szkoleniach, na których dowiesz się jak poradzić sobie ze stresem i jak prowadzić wystąpienie by było interesujące. Organizacją i przeprowadzaniem takich szkoleń zajmuje się krakowska firma szkoleniowa Maciołek&Wspólnicy. Kto jak kto ale trenerzy muszą radzić sobie ze stresem przed przeprowadzeniem szkolenia - jest to wystąpienie publiczne! Sam uczestniczyłem w takim szkoleniu, ponieważ również, nie za bardzo lubiłem publicznie występować a moja praca ode mnie tego wymagała. Szkolenia są prowadzone w formie warsztatów więc od razu uczestnicy zabierają się do pracy w walce ze stresem. Cały plan szkolenia możesz zobaczyć na stronie - https://szkoleniamaciolek.com/szkolenie-wystapienia-publiczne/. Jeżeli chcesz pozbyć się strachy przed wystąpieniami publicznymi to dobra metoda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×