Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ketjow

Operacja nerwicy ???? realne ??

Rekomendowane odpowiedzi

o Boże - operacja mózgu??? ... tylko nie to ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Meczę się dopiero 2,5 roku, po 20 latach chyba tez będzie mi wszystko jedno! ;( Może niedługo ktoś wymysli lekarstwo na to gówno!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to choroba psychiczna...na to nie ma operacji. Takie operacje to jakaś głupota po prostu to trzeba leczyć terapią z pomocą leków. Sam lek tego nie wyleczy, a takie myślenie to naiwność. Lek może najwyżej otępić umysł ale zaraz po jego odłożeniu wszystko wraca jeśli nie zmienia się własnych przyzwyczajeń itp. Więc ja bym powiedział: Nie, nierealne. To tylko moja opinia. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziwi mnie to że ten koleś po tej operacji czuje sie dobrze i nie ma objawów i najlepsze to że nie otwieraja całej czaszki tylko robia dziurke :) tak bym sie raczej na to nie skusił może za 5-10 lat wierze że medycyna tak sie posunie że pojdziesz do apteki kupisz jedna tabletke i bedziesz zdrów jak ryba oby moja wiara sie sprawdziła teraz chce sie wybrac na psychoterapie ale troche drogo bo wołaja 140 zł pozdrawiam i życze spokojnej niedzieli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet za 50 lat nie sądzę że będą takie tabletki. Organizm jest jaki jest i pewne zasady w tym wszechświecie się nie zmienią. Nie da się oszukać tak po prostu naszego umysłu i organizmu jedną tabletką. Btw, nie chciałbym żeby mi ktoś w mózgu wiercił xD :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tyle o osobowość idzie o ile po prostu nie da się jedną tabletką zmienić tego wszystkiego. My żyjemy dzięki reakcjom chemicznym, sami jesteśmy zbudowani w całości a atomów i po prostu niektóre reakcje w naszym organizmie nie mogą i nie będą przyspieszone, bo mogło by to nam zaszkodzić. Zbyt skomplikowani jesteśmy na "magiczną pigułkę". Pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zdrugiej strony kto wie ? są już piguły szczęścia , to może niebawem pojawią się tablety naprawcze :) Łykasz jedną tabletke i wszystko się w Tobie naprawia ... Jak to mówią , zawsze trzeba mieć nadzieje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jestem fachowcem, wiem jednak,że duża część tzw neurotyków to ludzie o potężnej wrażliwości, z którą sobie nie radzą, nie rozumieją jej lub, bywa i tak, nie są jej świadomi;

i wiem też, że jest to wielki dar, choć generalnie przeklęty,ale jednak;

 

wiara w to, że za pomocą operacji da się wykorzenić silne odczuwanie świata jest idiotyczna;

kuracja lekami ma za zadanie wprowadzać "ład" wsród neuronów, które zostały poszarpane przez nieustanne przeżycia oraz wyrównywać poziom serotoniny i tak dalej, tak przynajmniej opowiada mi psychiatra :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zdrugiej strony kto wie ? są już piguły szczęścia , to może niebawem pojawią się tablety naprawcze :) Łykasz jedną tabletke i wszystko się w Tobie naprawia ... Jak to mówią , zawsze trzeba mieć nadzieje :)

Te tzw. piguły szczęścia to tylko tabsy które oszukują nasz mózg bez wykorzenienia złych nawyków i przekonań nie da się wyleczyć choroby psychicznej. Btw. jak już powiedziałem wcześniej jedna tabletka nas nie naprawi. To jest fizycznie niemożliwe. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ja wierze w ta operacje!!! jak tyle lat tabletki nie dawły zadnych rezultatow i on sie tak starsznie meczył....moze ta operacje pozwoli mu normalnie zyc bez tych natrectw.... :D pozdro :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurcze, ale z niego szczęściarz... zresztą co ja mówie, facet przedtem pewnie sie tyle wycierpiał... nie mniej jednak jakbym wiedziałą na pewno że takie coś pomaga, i po operacji nie ma sie żadnych lęków to chyba bym poszła na taki układ ;>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lęk jest częścią osobowości, trudno stwierdzić na ile usunięcie operycyjne będzie podobne do kastracji

albo inaczej: objawy nerwicowe pochodzą od nierozwiniętej części umysłu; usunięcie ich pozbawia na zawsze możliwość rozwinięcia czegoś co może być bardzo wartościowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jednak moim zdaniem oprócz osobowości i tak zwanago wychowania lęk ma też podłoże w genach, wiem to po prostu na własnym przykładzie, po prostu to jest zakodowane w genach :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
a jednak moim zdaniem oprócz osobowości i tak zwanago wychowania lęk ma też podłoże w genach, wiem to po prostu na własnym przykładzie, po prostu to jest zakodowane w genach

W życiu, naturalnym stanem każdego człowieka jest brak lęku, strach w sytuacjach zagrożenia to co innego. Nigdy nie uwierzę, żeby człowiek się z tym rodził, być może gdy w czasie ciąży matka baluje, pije, pali, żyje w ciągłym stresie wtedy może ma to wpływ na poziom lęku u dziecka, ale geny nie mają z lękiem nic wspólnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Piszecie , że osobowości nie da się zmienić, i jest tak że np nerwica to choroba emocji i operacja tego nie usunie...

 

ALE, ALE :!:

 

Przecież to mózg generuje lęk :!: Wiecie co to jest Gruczoł Amygdala? tzw ciało migdałowate w mózgu?

Poczytajcie o tym ! Jeśli mogliby mi wywiercić dziurę w czaszce i wstawić mi coś do amygdali aby nie wytwarzała lęku, albo przynajmniej mogłaby poziom lęku trzymać na ludzkim poziomie (u nerwicowców ona świruje) to ja pierwsza się kładę na stół i tnijcie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam takie zdanie jak Magda, gdyby tylko była taka szansa, to już się kładę na stół:)

Tylko spójrzcie jaką datę ma ten artykuł:( i od tamtej pory cisza. Ale słyszałam całkiem niedawno o wszczepianiu stymulatora do mózgu w leczeniu lekoopornych depresji. Ponoś działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×