Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szkody, uszkodzenia, straty. Wyrzuty sumienia z tego powodu.


Merl

Rekomendowane odpowiedzi

Czy zdarzyło Wam sie uszkodzić jakiś stosunkowo drogi przedmiot, urządzenie? Albo narobić jakichś szkód innych? Mowie o takich stratach od kilkuset złotych w górę..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie, ale widziałam jak moja mama odreagowywała jak zgubiła złotą bransoletkę. Przetopiła złoty sygnet po moim zmarłym tacie a my z siostrą w prezencie przez kilka lat dawałyśmy jej przywieszki - każda miała jakieś znaczenie dla nas i dla niej. No i zgubiła...kasa to jedno bo w sumie uzbierało się kilka tysięcy, ale sama wartość sentymentalna była ogromna. Bardzo się spłakała, na zmianę z byciem wściekłą, długo się nam nie przyznawała bo było jej bardzo przykro. Nic z tym nie zrobimy bo stało się i już, nie zrobiła tego specjalnie 🤷‍♀️, ale bardzo długo się z tym biła..

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Merl napisał(a):

A co dupą zniszczyłeś? Telefon?

Ekspres, półkę sklepową, kilka krzeseł i foteli, ze 2 znajomych^^ i pewnie wiele więcej x) najgorzej to w kuchni ale tam są z reguły małe straty finansowe i się nie liczy.

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zdarzyło mi się rozwalić okulary warte 1,5 tysiąca złotych i telefon, a także przesuwane drzwi i myszkę komputerową. Wszystko w wyniku wybuchu agresji. Największe wyrzuty sumienia miałam po okularach i telefonie, dużo wtedy płakałam, chciałam cofnąć czas. Telefon miał pękniętą szybę i był lekko wybrzuszały, nie włączał się, bałam się, że utraciłam wszystkie dane. Te, które miałam zapisane lokalnie, a nie na karcie pamięci, oczywiście utraciłam i musiałam kupić sobie nowy telefon. Cudzych rzeczy nie psuję, tylko na sobie i swoich rzeczach się wyładowuję. Nie zliczę tych mniej wartych przedmiotów. Staram się już tego nie robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Tak, zdarzyło mi się rozwalić okulary warte 1,5 tysiąca złotych i telefon, a także przesuwane drzwi i myszkę komputerową. Wszystko w wyniku wybuchu agresji. Największe wyrzuty sumienia miałam po okularach i telefonie, dużo wtedy płakałam, chciałam cofnąć czas. Telefon miał pękniętą szybę i był lekko wybrzuszały, nie włączał się, bałam się, że utraciłam wszystkie dane. Te, które miałam zapisane lokalnie, a nie na karcie pamięci, oczywiście utraciłam i musiałam kupić sobie nowy telefon. Cudzych rzeczy nie psuję, tylko na sobie i swoich rzeczach się wyładowuję. Nie zliczę tych mniej wartych przedmiotów. Staram się już tego nie robić.

Ile mniej wiecej warty byl ten telefon? Ile mial lat? Fajnie ze opowiedzialaś.

Edytowane przez Merl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Jakieś tysiąc złotych, miałam go ze 3 lata, może nawet mniej.

To w sumie jak na dzisiejsze czasy 3 lata telefon to już dość stary

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Nie lubię świtu napisał(a):

Ekspres, półkę sklepową, kilka krzeseł i foteli, ze 2 znajomych^^ i pewnie wiele więcej x) najgorzej to w kuchni ale tam są z reguły małe straty finansowe i się nie liczy.

Ekspres do kawy? Swoj? Jak to sie stalo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle pewnie miałem zbyt dobry humor, w słodkiej szafce coś musiałem znaleźć i świat zawirował tysiącem barw. Uważaj, kiedy spojrzysz w słoik nutelli, nutelka może spojrzeć na Ciebie^^ mam podzielną uwagę chyba że wjedzie jakaś delicja to mmmm i tam się kręciłem, trąciłem i pierdolnął na posadzkę

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Nie lubię świtu napisał(a):

Jak zwykle pewnie miałem zbyt dobry humor, w słodkiej szafce coś musiałem znaleźć i świat zawirował tysiącem barw. Uważaj, kiedy spojrzysz w słoik nutelli, nutelka może spojrzeć na Ciebie^^ mam podzielną uwagę chyba że wjedzie jakaś delicja to mmmm i tam się kręciłem, trąciłem i pierdolnął na posadzkę

To dość duże urzadzenie a jednak spadło.. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Nie lubię świtu napisał(a):

Kurła nie widziałeś operatora 🤣

Ale ekspres taki ciśnieniowy to dosc ciezkie urzadzenie mi sie wydaje 🙂 trzebaby tak troche sily uzyc wręcz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kazdy telefon tłucze w końcu. Akurat ta komórka co mam teraz mam strasznie długo przeżyła tyle upadków nawet w wc wylądowała i żyje. Ale teraz nie działają mi aplikacje i nie wiem jak je naprawić. Wyczyscilam wszystkie te pliki w pamięci ale nie pomogło. Może mam już za starego androida bo naprawdę nie wiem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myszkę kiedyś rozwaliłem z wkurwu. Upuściłem kilkukrotnie telefon, ma rozbita szybkę w rogu, ale nadal działa 🙂

Zarysowałem kiedyś bok samochodu o mało widoczny słupek, to bolało i nadal boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdarzyło się walnąć telefonem i go popsuć w pracy za dużo by ode mnie chcieli. Krawat rozprułem, bo za diabła pełen węzeł windsorski nie chciał wyjść, przytarłem samochodem zderzak, bo mi gnój na wzniesieniu zjechał o jeden ząbek ręczny za słabo zaciągnięty. Nauka z tego taka mam teraz automatyczny, grube mięsiste krawaty wiąże innym węzłem, a telefonu nie odbieram po czasie oddzwaniam 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest jedna z tych rzeczy, których dosłownie nie rozumiem. W sensie niszczenie własnych rzeczy ze złości.

Jedyne odstępstwo jakie akceptuje to gdy przypadkowo się przypierdole o jakiś przedmiot to mu oddam. Ale żeby rzucać klawiaturami, telefonami czy szklankami to zupełnie nie rozumiem

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×