Skocz do zawartości
Nerwica.com

Strumień świadomości


poleszuk111

Rekomendowane odpowiedzi

Wtedy Jezus wszedł do świątyni Boga i wypędził wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; poprzewracał stoły wymieniających pieniądze i stołki sprzedających gołębie. I powiedział im: Jest napisane: Mój dom będzie nazwany domem modlitwy, a wy zrobiliście z niego jaskinię zbójców. Wtedy ślepi i chromi podeszli do niego w świątyni, a on ich uzdrowił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawna przypowieść mówi o pewnym
generale, który wpadł w furię, gdy pewien mnich odmó
wił mu odpowiedzi na pytanie. Dobywając miecza, gene
rał krzyknął: „Czy wiesz, że mogę cię na to nadziać bez
chwili namysłu?!". Mnich odparł spokojnie: „A czy ty wiesz,
że bez chwili namysłu mogę sam się na to nadziać?"

T. Cziedryn ''Buddyzm dla początkujących''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» 22 Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy*.

Jeszua trochę przegiął pałę, wystarczy wybaczać do trzech razy, w tym i samemu dostrzec własną winę w tym wydarzeniu i samemu przeprosić. Jeśli za czwartym razem ktoś robi to samo, to pozostaje go omijać, nie podawać ręki, nie pozdrawiać, olewać całkowicie. W ludziach tkwi dobro, także w tych czyniących zło, co więcej inni ludzie to nasze lustrzane odbicia, więc tkwiące w nich zło jest także naszym złem. Jeśli jednak ktoś uparcie olewa podawaną mu rękę i za dobro odpowiada wyłącznie złem pozostaje mieć go w dupie. Jeśli zaś koryguje swoje ścieżki razem z nami to doprawdy nie wiadomo ile pozytywnego może z takiego pojednania wyniknąć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odradzam ''Buddyzm dla początkujących'' T. Cziedryna, chociaż wcześniej go polecałem. Przeczytałem raz jeszcze tą książkę i z przykrością muszę stwierdzić, że zawiera mnóstwo pustosłowia, autor nie raz i nie dwa razy się myli robiąc z buddyzmu jakąś szkółkę dla pensjonarek<z całym szacunkiem dla pensjonarek>. Buddyzm jest dla facetów z jajami i dla kobiet też z jajami <nie mam nic do shemale'i>, pod koniec zaś stwierdza, że miłość jest skażona przywiązaniem.  Co za pierdo%enie, miłość przechodzi przez wcielenia, jest wieczną tułaczką i wiecznym ukojeniem. Miłość i przywiązanie do dwa całkowicie odmienne zjawiska. Jeśli ktoś kocha, to nie przywiązuje się, lecz nadaje swojemu życiu sens. Co więcej, zyskuje fajną towarzyszkę do wspólnego osiągnięcia nirvany.

Edytowane przez poleszuk111

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×