Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?


Rekomendowane odpowiedzi

6 minut temu, ironella napisał(a):

Według przedwojennego rocznika statystycznego 9,6 procent zgonów to nowotwory, ale trudno to przyjąć za miarodajny wynik bo przy owczesnym stanie medycyny i ograniczonym dostępie do lekarzy diagnostyka dla uboższych praktycznie nie istniała.

Poza tym kiedyś śmiertelność na raka była prawie 100%, teraz ilość zachorowań nie jest tożsama ze zgonami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Teraz są liczniejsze, bo wiek zwiększa podobieństwo zachorowania na raka. Nowotwór pochodzi z mutacji komórek, które caly czas się dzielą. Takie nieprawidłowe mutacje następują codziennie, ale w większości są wyłapywane przez nasz system i niszczone. Czym dłużej żyjemy, tym większe prawdopodobieństwo, że jakieś komórki nowotworowe się rozwiną. Czynniki zewnętrzne i genetyczne zwiększają to ryzyko.

Nowotwór może być tez z wirusa przyklad - rak szyjki macicy.

ale per pokolenie może wychodzi na jedno. Wyciągając starych można to porównać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Wystarczy kierować sie rozumem a nie tylko instynktem i dochodzi sie do różnych wniosków. Jak ktos sie decyduje na macierzyństwo musi mieć w sobie bardzo duża dozę optymizmu i lekko ograniczona wiedze (nie chce nikogo obrazić ale po prostu chodzi mi o to, ze czasem łatwiej pewnych rzeczy nie wiedzieć jesli chodzi o przebieg ciąży, możliwe wady płodu itd). 

Dlatego mam jedno dziecko. Jednak jestem "ciocia" wszystkich innych. Dzieci mnie lubią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O matko ile postów. Oczywiscie nie chodziło mi że nie było nowotworów wcale tylko zw dziś te choroby otyłość cukrzyca i nowotwory są kwalifikowane jako cywilizacyjną bo raz że zbierają dużo większą żniwo A dwa że są związane z rozwojem cywilizacyjnym właśnie. W sensie ich wzrost. Jasne że wiem że srali po rogach pokoju w wersalu a ścieki ludzie wylewali przez okno. Ale ja uważam że uzyskaliśmy postęp w medycynie taki że jedne choroby możemy leczyć ale powstał szereg nowych co też normalne jak się zmieniają stulecia że nowe choroby powstają. TTeraz też są choroby już nie śmiertelne ale da się z nimi żyć A co to w sumie za życie jak ktoś choruje. To samo odnośnie wieku. Jakby człowiek wydłużyl życie ale w większym stopniu spowolnil to starzenie to wtedy fajnie by było żyć 100 lat. Ale ja obserwuje i patrzę i widzę w jakim stanie są osoby mające 80 lat. To gdzie ta dłuższa aktywność? Ona się po prostu wydluzyla proporcjonalnie do rosnącej długości życia ale wg mnie nie jesteśmy zdrowsi. Nie chciałabym żyć 80 90 lat no chyba żebym była świetnie zachowana osoba z zachowaną formą i zdrowiem. A ilu dzisiejszych staruszków tak ma?

O i ciekawostka moje pokolenie jest 1 które ma nie przeżyć swoich rodziców :D wg szacunków to znaczy że długość życia zaczęła się zmniejszać oczywiście powoli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×