Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy powinienem sie martwić?


Hzyusvs

Rekomendowane odpowiedzi

6 minut temu, Melodiaa napisał(a):

A była zazdrosna? Czy zrobiłeś to w akcie dobroci dla związku czy taki masz pogląd na związki, że żyjecie tylko dla siebie? 

Byla zazdrosna tez miala powod do tego bo raz jak ja pocałowałem w szkole to podeszła do mnie koleżanka i dała mi liścia nie wiem sam za co bo ja z tą koleżanka nic nie kręciłem więc to tez daje do myślenia 

21 minut temu, Dalila_ napisał(a):

No i zobaczcie wszystkie mądre rady dorosłych niby tam wyżej ale jednak realia są pewnie/być może prawdopodobnym takie że no dziewczyna ma 16 - 18 lat jest na etapie bycia przepraszam troszkę glupiutką kozą jeszcze. Ja bym radziła ci też mieć dużo fajnych koleżanek xd wybacz ale dla mnie to wygląda źle. Jakby to był obrazek z neta albo jakiś aktor no ale kolega, no przepraszam bardzo nawet jak tylko sobie z kimś fotki wysyła to niech by się z tym lepiej kryła żeby nie było takich przykrych potem sytuacji a tobie to psuje zdrowie i spokój ducha przez x czasu

Szczerze dla niej zerwałem przyjaźń z każdą koleżanka zeby nie była zazdrosna chcialbym tylko mieć prawdziwy związek chociaż w tych czasach to bardzo trudne 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Hzyusvs napisał(a):

Byla zazdrosna tez miala powod do tego bo raz jak ja pocałowałem w szkole to podeszła do mnie koleżanka i dała mi liścia nie wiem sam za co bo ja z tą koleżanka nic nie kręciłem więc to tez daje do myślenia

O kurde chłopaku!!! To musisz być osobnikiem jak się za Ciebie baby biją 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Hzyusvs napisał(a):

Byla zazdrosna tez miala powod do tego bo raz jak ja pocałowałem w szkole to podeszła do mnie koleżanka i dała mi liścia nie wiem sam za co bo ja z tą koleżanka nic nie kręciłem więc to tez daje do myślenia 

Pogadaj z nią. Związki nie są łatwe ale jesteś jeszcze młody i nabierzesz doświadczenia. Widać, że ci zależy. Kolegów i koleżanki można mieć. Nie warto też kończyć znajomości ale można wyznaczyć dystans. Związek to inna relacja niż koleżeńska. W sumie jakby mój mąż trzymał w fonie w pół rozebrane koleżanki w galerii to bym się mocno zaniepokoiła i jeszcze ukrywał to 🤬Pewnie granicę są i to nie ma nic wspólnego z prywatnoscia w tym momencie. 

 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie młody jesteś, to jeszcze nie umiesz takich sytuacji dobrze rozgrywać, ale jako starszy kolega, który z kobietami już grał w tego typu karty powiem ci tak:

 

- jeżeli ona nie chce byś zaglądał jej do telefonu, a sama bez problemu grzebie w twoim - to tak być nie może - jako mężczyzna na to sobie pozwolić po prostu nie możesz. Ty też masz swoją prywatną sferę i koniec i nie ma wglądu, chyba, że ona nalega przez zazdrosć, to wtedy krótka piłka - chcesz nie ma sprawy, ale ja sobie pogrzebię w twoim, i tu teraz, a nie za dzień jak pokasujesz ;) Musisz wiedzieć, że kobiety lubią mieć "koła zapasowe", takich orbiterów, szczególnie młode siksy - dlatego pilnują telefonów. 😆 

 

- Jeżeli ona naciska byś rezygnował z koleżanek, a sama ma "to tylko kolegów" - absolutnie niedopuszczalne - nie możesz sobie na takie coś pozwalać. Jeżeli ty przez jej zazdrosć masz rezygnować z koleżanek, spoko, ale to działa w dwie strony.

 

Generalnie tak ze wszystkim jest - jako mężczyzna, gdy odpuszczasz więcej niż ona na każdym z pól, to wyłącznie tracisz... Nawet w jej oczach stopniowo tracić będziesz jako facet, bo ciągle miękniesz i odpuszczasz.

 

Musisz nauczyć się też być asertywnym i stawiać na swoim, w momencie, gdy kobieta już sobie ciebie ustawi, jako taką kukiełkę, której wolno mniej niż jej, to wynikać będą tylko z tego kłopoty, bo szybko znajdzie się "to tylko kolega" który będzie bardziej męski i tym samym atrakcyjny, a jej życiu znów rozpocznie się ten sam cykl "betatyzacji" chłopa. ;) 

Edytowane przez eRCe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, eRCe napisał(a):

Generalnie młody jesteś, to jeszcze nie umiesz takich sytuacji dobrze rozgrywać, ale jako starszy kolega, który z kobietami już grał w tego typu karty powiem ci tak:

 

- jeżeli ona nie chce byś zaglądał jej do telefonu, a sama bez problemu grzebie w twoim - to tak być nie może - jako mężczyzna na to sobie pozwolić po prostu nie możesz. Ty też masz swoją prywatną sferę i koniec i nie ma wglądu, chyba, że ona nalega przez zazdrosć, to wtedy krótka piłka - chcesz nie ma sprawy, ale ja sobie pogrzebię w twoim, i tu teraz, a nie za dzień jak pokasujesz ;) Musisz wiedzieć, że kobiety lubią mieć "koła zapasowe", takich orbiterów, szczególnie młode siksy - dlatego pilnują telefonów. 😆 

 

- Jeżeli ona naciska byś rezygnował z koleżanek, a sama ma "to tylko kolegów" - absolutnie niedopuszczalne - nie możesz sobie na takie coś pozwalać. Jeżeli ty przez jej zazdrosć masz rezygnować z koleżanek, spoko, ale to działa w dwie strony.

 

Generalnie tak ze wszystkim jest - jako mężczyzna, gdy odpuszczasz więcej niż ona na każdym z pół, to tracisz... Nawet w jej oczach stopniowo tracić będziesz jako facet, bo ciągle miękniesz i odpuszczasz.

 

Musisz nauczyć się też być asertywnym i stawiać na swoim, w momencie, gdy kobieta już sobie ciebie ustawi, jako taką kukiełkę, której wolno mniej niż jej, to wynikać będą tylko z tego kłopoty, bo szybko znajdzie się "to tylko kolega" który będzie bardziej męski i tym samym atrakcyjny, a jej życiu znów rozpocznie się ten sam cykl "betatyzacji" chłopa. ;) 

Mogę się podpisać. Ucz się od starszych kolegów 😁 Zwłaszcza ostatni akapit do przemyślenia. I tak to pisze kobieta 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, eRCe napisał(a):

- Jeżeli ona naciska byś rezygnował z koleżanek, a sama ma "to tylko kolegów" - absolutnie niedopuszczalne - nie możesz sobie na takie coś pozwalać. Jeżeli ty przez jej zazdrosć masz rezygnować z koleżanek, spoko, ale to działa w dwie strony.

Jako również starszy kolega, podpisuję się, ale z zastrzeżeniem – nie da się nikogo do niczego zmusić. Jak będziesz naciskał, żeby nie miała „to tylko kolegów”, to dalej będzie miała, tylko będzie się z tym lepiej ukrywała. Związek to nie tylko uczucie, ale też wybór. Jeśli chce odpuścić „tylko kolegów” (bez koszulek) dla ciebie, to odpuści. Jeśli nie chce, to nie zawracaj sobie nią głowy – widać nie jest gotowa na taką relację, jaką ty byś chciał i jakiej ty potrzebujesz.

 

Albo, tu znów rada starszego kolegi, traktuj ją tak, jak na to zasługuje, i miej plan awaryjny. Jeśli związek zmienia się w grę, kto kogo zrobi w wała szybciej, to dobrze mieć tego świadomość i albo świadomie to odpuścić, albo wejść w to, pobawić się i być tym, który zrobi ją w wała szybciej, niż ona ciebie.

 

Kiedyś napisałem na forum coś, co spowodowało potężny ból dupy niektórych szanownych koleżanek, ale laski dzieli się na takie, które się bzyka i takie, z którymi się jest. Problemy i ból zaczynają się, gdy myli się te pierwsze z tymi drugimi.

 

A co do wyrzeczeń, to oczywiście możesz iść na ustępstwa, rezygnować z jakichś rzeczy w imię związku, ale tylko wtedy, gdy ty tego chcesz i tylko wtedy, gdy uważasz, że to jest fair. Szanuj się – jak ty nie będziesz się szanował, to laska będzie traktowała cie jak gówno, jak opcję zapasową, jak dodatek do torebki, a poleci na kogoś, kogo ustawić sobie tak łatwo nie może. Co oczywiście nie znaczy, że masz być skurwielem bez uczuć, bo to też nie służy budowie związku (choć niektóre kobiety na to lecą – pytanie czy ty chcesz być kimś, kim nie jesteś, tylko po to, żeby zdobyć kogoś, kto i tak nie zaakceptowałby prawdziwego ciebie).

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Jako również starszy kolega, podpisuję się, ale z zastrzeżeniem – nie da się nikogo do niczego zmusić.

Nie da oczywiście, dlatego też bez sensu jest stawianie wszystko na jedną kartę i rezygnowanie z koleżanek, gdy ona ewidentnie sama nie stawia tylko na niego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, eRCe napisał(a):

Nie da oczywiście, dlatego też bez sensu jest stawianie wszystko na jedną kartę i rezygnowanie z koleżanek, gdy ona ewidentnie sama nie stawia tylko na niego. 

No właśnie… Są różne relacje – poważne związki i luźne chodzenie ze sobą. Problem jest wtedy, gdy jedna z osób jest (jak jej się wydaje) w poważnym związku, a druga po prostu sobie z nią chodzi do czasu, aż się nie znudzi albo nie trafi się ktoś lepszy (lub po prostu nowszy i przez chwilę świeższy).

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×