Skocz do zawartości
Nerwica.com

Alkostygmantyzm


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, shadow_no napisał(a):

Mnie to nadal zastanawia, że np. w biurze w korporacji, ludzie niby na poziomie, a sposób komunikacji jest właśnie np. taki jak pisałem wcześniej. Kible osrane, obok pisuaru naszczane, śmieci obok kosza itp. itd.

No to jest ewenement, bo u nas czegoś takiego nie ma. Normalni ludzie. Nie znaczy że sztywni (choć tacy też są), ale po prostu normalni. A też korpo.

 

Raz w poprzedniej firmie było gów… tzn. masa kałowa rozmazana na ścianie, ale to jak callcenter się pojawiło. Do dziś zastanawiam się czy ktoś to zrobił palcem czy papierem, a jeśli palcem to czy potem oblizał, a jeśli oblizał to czy zagulgotał jak indyk.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Ogólnie to nigdy nie ciągnęło mnie do etanolu. Nigdy nie podobał mi się ten zapach - a gdy posmakowałem, to smak również nie. Poza tym jakoś w wakacje między trzecią a czwartą klasą podstawówki obejrzałem film "Hydrozagadka", w którym pada słynny tekst Asa "To alkohol - największa trucizna!", wkrótce potem, w czwartej klasie podstawówki, w książce od biologii przeczytałem nagłówek "Alkohol jest trucizną!" i potem objaśnienie tego - czyli potwierdzenie tego, o czym mówił As. Poza tym, nigdy nie miałem potrzeby bycia akceptowanym przez rówieśników z klasy i trzymałem się z dala od nich, więc w zasadzie uniknąłem bycia namawianym przez nich do chlania.

No fakt, czynniki kulturowe odgrywają tu dużą rolę. Latynosi to potomkowie Hiszpanów i Portugalczyków, którzy przywieźli do Ameryki Środkowej i Południowej napoje wysokoprocentowe. Przed konkwistą, Indianie prawie wcale nie używali alkoholu, a jeżeli już, to najwyżej jakichś niskoprocentowych. Na pewno nie destylowanych.

Masz rację! No tak przecież to kolonie. A w Indiach? A Indianie to sobie różne susze bardziej robili

Palili

A sake ? To wódka japońską albo chińska, ale tam znowu też zimno. Ale Afryka też była kolonią. No tylko że biali się stamtąd wynieśli, a w Ameryce urządzili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, little angel napisał(a):

no to zależy od korpo, bo u mnie takich rzeczy nie ma, tak samo nikt się nie opija na imprezach firmowych, zawsze jest kulturalnie i wręcz zachwala się niepicie, dużo znam abstynentów

No a ja w moim już w najbliższy piątek znowu będę mieć kolejne przykłady do opowiadania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.01.2026 o 15:47, Dalila_ napisał(a):

Masz rację! No tak przecież to kolonie. A w Indiach? A Indianie to sobie różne susze bardziej robili

Palili

A sake ? To wódka japońską albo chińska, ale tam znowu też zimno. Ale Afryka też była kolonią. No tylko że biali się stamtąd wynieśli, a w Ameryce urządzili.

Kiusiu mnie olał A bym się czegoś dowiedziala

24 minuty temu, shadow_no napisał(a):

No a ja w moim już w najbliższy piątek znowu będę mieć kolejne przykłady do opowiadania

Opowiedz że Dalila mówi że spanie na desce do kibla jest takie wygodne  

Oczy się zamykają, a rano wgl człowiek zadowolony że nie rzygal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwa dni temu wykonałem przysługę koledze-kolegi (który nie wie o tym, że nie piję). No i w ramach wdzięczności przyniósł dwa piwa. Mam je w lodówce i kurde nie macie pojęcia ile razy ja już o nich myślałem.

 

Generalnie ja ciągle mam w lodówce jakiś alkohol bo albo kiedyś zostawił albo ja kupiłem dla kogoś i zostało. I nie zwracam zwykle na niego uwagi. Ale te dwa piwa... No jak mi po głowie chodzą 😕 Przez to, że one są takie przeznaczone dla mnie to mnie tak ruszają. Blehhh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Mógłbyś podrzucić mnie bo akurat jak to przeczytałam to nabrałam ochoty na schłodzone. I miałbys  problem z głowy.

 

Nasze pierwsze spotkanie musi być na trzeźwo. Żeby nie zwalać winy na czynniki zewnętrzne w razie W :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Melodiaa napisał(a):

...i długo cię trzymało. Ano niebieskie dachy nic się nie zmieniły i nadal uważaj na korki 😛 Ostatnio byłam ..

No slyszalem że tak ciągle jeden wielki plac budowy i teraz pompowali pod ta trasę jakiś beton żeby nie zrobiło się to samo co ja podwodnicy xd ciągle się tam coś pod ziemię zapada. Niedawno znowu jakiś płot niedaleko jakiejs chałupy się osunął. Dobrzeń ze nie musiałem tam nigdy wracać pijany do domu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, shadow_no napisał(a):

No slyszalem że tak ciągle jeden wielki plac budowy i teraz pompowali pod ta trasę jakiś beton żeby nie zrobiło się to samo co ja podwodnicy xd ciągle się tam coś pod ziemię zapada. Niedawno znowu jakiś płot niedaleko jakiejs chałupy się osunął. Dobrzeń ze nie musiałem tam nigdy wracać pijany do domu

Koszty inwestycji rosną i wciąż robią odwierty geologiczne. Teren niestety mocno niepewny 😛 Zapadliska się tworzą w różnych miejscach...nie znasz dnia i godziny. Kostka brukowa może niejednego zgubić 😅 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×