Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tycie po olanzapinie


Rekomendowane odpowiedzi

Ja nawet nie będę wymieniać przerobionych leków, bo przerobiłam wszystko co się dało. Z wcześniej wspomnianych najlepiej sprawdził się u mnie lit (mimo, że nie mam CHAD), ale rozwalił tarczycę.

Z tych, które na 100% się nie sprawdziły: escitalopram - prawdopodobne działanie kardiotoksyczne od razu po 2-3 dniach brania (odstawiony bez sprawdzania tego nawet w badaniach bo same objawy na to wskazywały), pregabalina - ewidentne działanie kardiotoksyczne potwierdzone przez psychiatrę i dwóch kardiologów, mimo że ja nic nie odczuwałam - wyszło przypadkiem, reboksetyna - to g*wno to powinni wycofać. Sama olanzapina czy kwetiapina nie robiły u mnie nic, rispolept - od razu hiperprolaktynemia, odstawiony przez to bardzo szybko, na arypiprazolu czułam się gorzej niż bez niego, z neuroleptyków chyba więcej nie pamiętam, żebym brała bo moja lekarka finalnie uznała, że w moim przypadku one przynoszą więcej szkody niż pożytku i od kilku lat były poza dostępnymi opcjami. Kiedyś chciałam od niej amisupiryd chyba, to mi powiedziała, że nawet mam dalej nie próbować bo nie dostanę (uzasadniła to oczywiście, ale dla tematu to nie istotne)🤷‍♀️ 

W topce mojej i mojej lekarki od lat są sertralina i lamotrygina 🤷‍♀️ sertralinę uważa za lek stworzony jakby specjalnie dla mnie. Jak już nie było wiadomo co mi dać, to zawsze kończyło się powrotem do sertraliny i zawsze działała 😂
Z innych SSRI to ewentualnie paroksetyna, chociaż teraz nie ma zastosowania bo lęków wymagających pomocy farmakologicznej nie mam od dawna. Na citalopramie miałam jadłowstręt 🤢 z SNRI: wenla - meh, duloksetyna - od biedy uszła, ale szału nie było. 
Wortioksetyna - działanie porównywalne do sertraliny, w tamtym czasie nie było sensu za nią przepłacać bo nie była refundowana wtedy, jak to samo działanie miałam 10x taniej.
Bupropion spoko, gdyby nie nasilał bezsenności 🤷‍♀️ nakaz odstawienia przez lekarza od leczenia zab. snu.
Brałam jeszcze inne ale na tyle krótko, że już ich nawet nie pamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.01.2026 o 12:58, zburzony napisał(a):

@kamystoale po co powiedziałeś że masz głosy?

 

Lekarka jak zwykle zadaje pytanie: "slyszal pan jakies glosy?"

 

A ja się chwile zastanowilem i pare dni wczesniej slyszalem jakby krzyk w głowie. Wiec powiedialem, no tak slysze glosy. Ale defakto to bylo raz.

 

Tym sposobem dostalem olenzapine na kilka lat, ktore z reszta nie bralem, za jeden urojony głos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi zdarzało się i do dziś zdarza wierzyć w jakieś rzeczy które są bezpodstawne i po czasie aż nie mogę uwierzyć że byłem tak durny, zresztą może i to chodzi, może to połączenie wyobraźni i zwykłej głupoty. Ale kiedyś miałem silne urojenia ksobne i paranoje, na szczęście nigdy nie przerodziło się to w psychozę, wynikało to "tylko" z zaburzeń osobowości i lękowych, antydepresanty pomogły w dużym stopniu się tego pozbyć.

A co do olanzapiny to biorę ją trzeci tydzień ale poproszę lekarza i zmianę na risperidon, m.in. dlatego że chyba jestem trochę bardziej spięty i wypłoszony od kiedy ją biorę. Risperidon też w teorii dobrze komponuje się z fluoksetyną czy innymi SSRI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.01.2026 o 11:13, zburzony napisał(a):

@kamystorozumiem, ja miałem tak idąc do psychiatry pierwszy raz że nie byłem pewien czy słyszę głosy, czy to są natrętne myśli. Po rozmowie z lekarką stanęło na tym że to tylko moje własne ale natrętne myśli, chociaż nadal miałem wątpliwości.

 

Natrętne myśli czasem mi doskwierają jak mam atak paranoi. Ostatnio rzadziej sie to zdarza, ale to strasznie orkopne uuczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.01.2026 o 19:09, brum.brum napisał(a):

a co u Ciebie i Twojej miłości ? :D Jak się układa wasza relacja? To już jest ta jedyna, 4 life? :D Ahh to Olcia

a u nas dobrze, ona karmi mnie soba caly czas a ja nei mam tego dosyc 😜 a u Ciebie jak? znalazles juz ta jedyna czy skaczesz z kwiatka na kwiatek ;P? olcia jest jak osiedlowa dziwka nei tylko ja mam z niej pozytek ale setki innych lduzi tez 😜 i mi to nei przeszkadza a wrecz cieszy mnie to bo lubie slyszec ze sprawai przyjemnosc tez innym 😜 w sumie mozna powiedziec ze jestem cuckoldem 😜 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie Olcia, to też przyjaciółka od serca, ale bardziej wolę Kwetę, bo nie tyję po niej. Po Olci byłem też większość dnia zamulony.

 

A tutaj wierszyk o Olci, który ułożyła sztuczna inteligencja.

 

Poznałem Olcię – dziewczyna jak złoto,

Wchodzi do głowy z wielką ochotą.

Lecz ledwo usiądzie, już woła: „Mój miły!

Zjedzmy lodówkę, bo opadnę z siły!”

Więc jem tę kiełbasę, zagryzam dżemorem,

A Olcia się śmieje: „Będziesz traktorem!”.

Puchną mi boczki, pasek pęka w gaciach,

Waga się dziwi: „Co to za postać?”

Potem mnie kładzie czule do łóżka,

Szepcze do ucha: „Śpij, moja kluszka”.

I śpię tak dni osiem, albo i dziewięć,

Co się dzieje w świecie? Tego nikt nie wie.

Lecz choć przez Olcię jestem kulką senną,

To w głowie mam spokój i ciszę bezcenną.

Bo choć z niej jest tłuścioszek i straszna śpiocha,

To jedyna laska, co mi mózg pokocha!

Edytowane przez MiśMały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×