Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

10 minut temu, MicMic napisał(a):

Czemu durne? Co złego w zaspokajaniu ciekaowości? 

Seks to nie jest zwykła czynność fizjologiczna. Rypiesz się z kim popadnie? Bo większość jednak łączy to z uczuciem. Więc jak miałabym zrobić testy na innych chłopach mając narzeczonego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Seks to nie jest zwykła czynność fizjologiczna. Rypiesz się z kim popadnie? Bo większość jednak łączy to z uczuciem. Więc jak miałabym zrobić testy na innych chłopach mając narzeczonego?

Bo większość ludzi nie wierzy, że za pierwszym razem można wybrać dobrze.  Zakładają, że nie. Zawsze w ostateczności można powiedzieć, że nie wiersz czy wybrałaś dobrze czy źle bo nie masz porównania.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Seks to nie jest zwykła czynność fizjologiczna. Rypiesz się z kim popadnie? Bo większość jednak łączy to z uczuciem. Więc jak miałabym zrobić testy na innych chłopach mając narzeczonego?

Libedowi chyba chodzilo, ze przed narzeczonym. Ogolnie jalowa dyskusja, nikt nikogo nie przekona, a i tak dla wszystkich juz pozamiatane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, MicMic napisał(a):

Chociażby inny poziom libido lub niedopasowania genitaliów, vide wielki kutas, za mała cipka. I nie gadajcie mi tu o rozciąganiu. Co z tego, jak każdy stosunek może być bolesny.

Jeśli ktoś postępuje cały czas tak samo a oczekuje innych efektów, to jest głupi. Od czego jest setka pozycji i lubrykanty? Jakieś skrajne niedopasowanie zdarza się raz na milion. Przy bolesnych stosunkach idzie się po prostu do lekarza ginekologa lub seksuologa i sprawdza co nie gra.

2 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Libedowi chyba chodzilo, ze przed narzeczonym. Ogolnie jalowa dyskusja, nikt nikogo nie przekona, a i tak dla wszystkich juz pozamiatane.

Tak czy siak to debilizm. Mówiąc wprost miałam dać się zgwałcić żeby poznać co to seks. Rzeczywiście to świetny pomysł na udane życie intymne w związku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

Czemu zgwalcic?

A jak nazwać seks z przymusu? No muszę zaliczyć stosunek, bo ludzie w internecie mówią, że potrzebne są liczne doświadczenia, żeby wybrać stałego partnera. A ja nikogo nie kocham, nikt mnie nie pociąga, ale trudno, jestem nastolatką to trzeba się rypać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

A jak nazwać seks z przymusu? No muszę zaliczyć stosunek, bo ludzie w internecie mówią, że potrzebne są liczne doświadczenia, żeby wybrać stałego partnera. A ja nikogo nie kocham, nikt mnie nie pociąga, ale trudno, jestem nastolatką to trzeba się rypać.

Rozumiem, podejrzewam, że ludzie nie dowierzają w scenariusz w którym nikt ci się wcześniej nie podobał nikogo nie znałaś i nie miałaś nigdy ochoty tworzyć bliższej więzi z kimś i dopiero potem boom jest ten jedyny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

A jak nazwać seks z przymusu? No muszę zaliczyć stosunek, bo ludzie w internecie mówią, że potrzebne są liczne doświadczenia, żeby wybrać stałego partnera. A ja nikogo nie kocham, nikt mnie nie pociąga, ale trudno, jestem nastolatką to trzeba się rypać.

Aha, no nie, nic na sile. Kazdy sam decyduje o swojej dupie, ze tak brzydko powiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Jakieś skrajne niedopasowanie zdarza się raz na milion.

Załóżmy przez chwilę, że rzeczywiście raz na milion, co jest oczywistym niedoszacowaniem. I co wtedy? To Jezusek patrzy tylko na statystyki, a nie na konkretne osoby? Ta jedna para na milion to do śmieci, bo Jezusek maksymalizuje szczęście większości? Przypominam, jebac kk I całą doktrynę, które służy głównie sama sobie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pokraka napisał(a):

Rozumiem, podejrzewam, że ludzie nie dowierzają w scenariusz w którym nikt ci się wcześniej nie podobał nikogo nie znałaś i nie miałaś nigdy ochoty tworzyć bliższej więzi z kimś i dopiero potem boom jest ten jedyny. 

Ja rozumiem, że to rzadkie przypadki, że ktoś wychodzi za mąż za swojego pierwszego chłopaka, ale w sumie czy to jest serio coś dziwnego? No zdarza się i tyle, szczęsliwy traf. I ktoś mi współczuje, że nie mam szerokich doświadczeń. A na co by mi się miały przydać? Żeby mącić związek wspomnieniami? Jak się trafia dobry facet, to trzeba brać a nie wydziwiać i przebierać jak gruszki na straganie. W wieku 35 lat miałam dom, męża i trójkę dzieci kiedy inni zatrzymali się na etapie randkowania co chwilę z innym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Seks to nie jest zwykła czynność fizjologiczna. Rypiesz się z kim popadnie? Bo większość jednak łączy to z uczuciem. Więc jak miałabym zrobić testy na innych chłopach mając narzeczonego?

Taaak znam to na pamięć, been there, done that. Znam wszystkie te teoretyczne założenia na pamięć, sam w nie wierzyłem. 

Gdzie ta większość łączy to z uczuciem? Jakieś badania na potwierdzenie? A nawet jeśli, to co? Uczucia się zmieniają z czasem.  Możesz mieć uczucia do kilku osób jednocześnie. Itp itd. 

A spytaj się narzeczonego czy by sobie nie potestował, choć i tak pewnie by prawdy nie powiedział. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

. I ktoś mi współczuje, że nie mam szerokich doświadczeń. A na co by mi się miały przydać? Żeby mącić związek wspomnieniami? Jak się trafia dobry facet, to trzeba brać a nie wydziwiać i przebierać jak gruszki na straganie.

Ja nie współczuję, jeśli jesteś zadowolona wraz z mężem, to git, ale przestańcie pierdolić, kk-owcy, że Ci którzy podchodzą inaczej, są zjebani, niemoralni, zepsuci etc. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, MicMic napisał(a):

Ja nie współczuję, jeśli jesteś zadowolona wraz z mężem, to git, ale przestańcie pierdolić, kk-owcy, że Ci którzy podchodzą inaczej, są zjebani, niemoralni, zepsuci etc. 

Jak będę chciała to tak powiem. Ty się jakoś nie hamujesz w ocenach z tego co widzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, MicMic napisał(a):

A aaaa widzisz, a jednak? Xd

To za kogo ty wyszłaś? Za, dziwkarza? Jak on potraktował tamte kobiety w takim razie? 

To że ktoś większość życia nie był religijny nie znaczy, że nie może się zmienić i wyjść na prostą. Mi to nie przeszkadzało tym bardziej, że to nie była duża liczba partnerek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Ja rozumiem, że to rzadkie przypadki, że ktoś wychodzi za mąż za swojego pierwszego chłopaka, ale w sumie czy to jest serio coś dziwnego? No zdarza się i tyle, szczęsliwy traf. I ktoś mi współczuje, że nie mam szerokich doświadczeń. A na co by mi się miały przydać? Żeby mącić związek wspomnieniami? Jak się trafia dobry facet, to trzeba brać a nie wydziwiać i przebierać jak gruszki na straganie. W wieku 35 lat miałam dom, męża i trójkę dzieci kiedy inni zatrzymali się na etapie randkowania co chwilę z innym.

Jaka optymistka mącić związek wspomnieniami 😂 

Myślisz dlaczego te związki się kończyły bo były udane? Wszystko było super i cudownie i jak w bajce? 

Raczej nie, wiec co najwyżej jest oszczędzone sporo negatywnych doświadczeń. 😉

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

No Ty mozesz sobie jebac, ale gdy piszesz to do kogos religijnego to troche obrazliwie to brzmi.

Obrażam szkodliwą ideologię, która wiele cierpienia ludziom przysporzyła. Tak samo obrażałbym faszyzm czy burżuazję jako klasę. 

Z resztą Pieprz sama zaczęła w niewybrednych słowach. 

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To że ktoś większość życia nie był religijny nie znaczy, że nie może się zmienić i wyjść na prostą. Mi to nie przeszkadzało tym bardziej, że to nie była duża liczba partnerek.

Xddd 

A co z jego poprzedniczkami, które dały mu dupy, żebyś Ty mogła mieć już kogoś, kto się wyszalał? Poszły do śmieci? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, MicMic napisał(a):

Obrażam szkodliwą ideologię, która wiele cierpienia ludziom przysporzyła. Tak samo obrażałbym faszyzm czy burżuazję jako klasę. 

Z resztą Pieprz sama zaczęła w niewybrednych słowach. 

Tylko to trochę bezcelowe.  Pieprz nie zmieni zdania, Ty raczej też nie. Mi trochę szkoda na takie czasu ale co kto lubi.

Ja się nauczyłam, że z Pieprz nie dyskutuję o religii a Libedem nie w chodzę w polemikę właściwie o czymkolwiek 😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Pokraka napisał(a):

Jaka optymistka mącić związek wspomnieniami 😂 

Myślisz dlaczego te związki się kończyły bo były udane? Wszystko było super i cudownie i jak w bajce? 

Raczej nie, wiec co najwyżej jest oszczędzone sporo negatywnych doświadczeń. 😉

 

Bo ten pierwszy miał dużego, ale mąż ma większy samochód 😜😂

6 minut temu, MicMic napisał(a):

A co z jego poprzedniczkami, które dały mu dupy, żebyś Ty mogła mieć już kogoś, kto się wyszalał? Poszły do śmieci? 

Nie za bardzo rozumiem twoje naziolskie zaczepki więc może po prostu sobie odpuść? Nie odpowiadam za wybory innych osób, ty tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, chuj z tą dyskusją. Kk ciśnie laski, ze się puszczają, a facetom daje na, to ciche przyzwolenie. Jak ja byłem wierzący, to wymagałem od siebie, mimo że nie miałem wcześniejszych doświadczeń seksualnych wtedy. 4 lata czekałem do ślubu, który nie nastąpił z różnych powodów. Żeby nie splamić dziewictwa mojej niedoszłej małżonki. Na pewno jest mi zajebiście wdzięczna, zachowała cnotę, którą mogła ofiarować innemu, może komuś kto miał lżejsze podejście. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Bo ten pierwszy miał dużego, ale mąż ma większy samochód 😜😂

Albo jak moja koleżanka z pokoju mówi "zajebisty seks to ja już miałam, teraz ciesze się że mam normalne życie" dobrze, że jej mąż tego nie słyszy  🫣 

Edytowane przez Pokraka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, MicMic napisał(a):

Dobra, chuj z tą dyskusją. Kk ciśnie laski, ze się puszczają, a facetom daje na, to ciche przyzwolenie. Jak ja byłem wierzący, to wymagałem od siebie, mimo że nie miałem wcześniejszych doświadczeń seksualnych wtedy. 4 lata czekałem do ślubu, który nie nastąpił z różnych powodów. Żeby nie splamić dziewictwa mojej niedoszłej małżonki. Na pewno jest mi zajebiście wdzięczna, zachowała cnotę, którą mogła ofiarować innemu, może komuś kto miał lżejsze podejście. 

No i fajnie. A że nie możesz sobie poradzić z frustracją, że podupczył inny a nie ty, to teraz trzeba jebać kościół. Nawet śmieszne choć tragiczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×