Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Majka111

Eksperyment, czyli domowe pozbywanie się natręctwa :)

Rekomendowane odpowiedzi

Czytając większość wątków na tym forum, stwierdziłam, że mam naprawdę parę niezłych natręctw. Ciekawi mnie to, jak silne potrafią być te autosugestie, które je wywołują. Dlatego, chciałabym spróbować pozbyć się ich.. tak we własnym zakresie, świadomie...

Krótkie resume... Moje natręctwa to:

1. Przecinki, kropki i inne znaki interpunkcyjne... używam ich wszędzie i zawsze - częściowo to wina pracy, bo muszę się precyzyjnie i nienagannie wyrażać na piśmie no i to jest tego efekt. Zasadniczo uważam, że to jest akurat mało szkodliwe natręctwo :)

2. Przy pisaniu na klawiaturze, jak pomylę się w wyrazie, który napisałam kilka wyrazów wcześniej, to kasuję wszystkie, poprawiam ten zły i potem piszę od nowa resztę. To natręctwo nie działa, jeśli mam poprawić coś co napisałam źle kilka zdań temu (całe szczęście, bo bym z roboty nie wyszła... :)).

3. Poduszki... Jak idę spać, to poduszki mam ułożone w odpowiedniej kolejności - jedna przypomina mi o pracy, druga o miłości, a trzecia o niczym mi nie przypomina :)

4. To jest czad: nie nastawiam budzika na pełną godzinę, zawsze ustawiam go np. na 5.55 lub 6.05, ale nigdy na 6.00, bo mi się wydaje, że mi to pecha przyniesie rano :)

5. No i zegarek: dostałam go od mojego lubego i wydaje mi się, że jak mam go ze sobą to jest wszystko ok, ale jak go nie mam na ręce, to się kłócimy - przyznaję, to totalna paranoja :)

 

Ciekawa jestem, czy można tak po prostu sobie postanowić, że się z tym kończy, czy jest to tak silnie zakorzenione, że nie będę w stanie sama się z tym uporać!? Ponieważ 1 i 2 nie są szkodliwe i przydają mi się w pracy, więc narazie zostawię je w spokoju, natomiast od dziś koniec z ułożonymi poduszkami, budzik nastawiam na 7.30 (o zgrozo, bo jutro mam ważny dzień w pracy), a zegarek ląduje w szufladzie (to będzie ciekawe, bo właśnie jestem in the middle of the big fight z moim chłopakiem...).

 

Trzymajcie kciuki.

 

A może ktoś już się w ten sposób pozbył natrętów?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samemu nie mozna... a jesli nawet to kiedys wrocą

 

chciaz chcialbym zeby tak sie dalo :) wiec zycze powodzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz to na bazie własnych doświadczeń?

 

Pierwszy dzień wbrew natręctwom:

Poduszki wypadły z łóżka, budzik nastawiłam na 7.30 i nie wzięłam zegarka od mojego lubego. Jest nieźle - dostałam podwyżkę :)

 

Zobaczymy co będzie dalej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja sie pozbylam wiekszosci natretów stosując metode jak ja to nazywam 'nic nie robienia', na przyklad jesli przychodzily natrectwa zeby cos znowu przemyslec setny raz albo zrobic cos to wlasnie tego nie robilam i patrzylam co sie dzieje.........najczesciej nie dzialo sie nic wiec po jakims czasie uswiadomilam sobie ze ja po prostu nie musze tego robic. Kiedys ktos tak fajnie powiedzial:''Psychika ma ta niesamowita wlasciwosc ze kiedy dopuszczasz w niej balagan zaczyna sie robic porzadek'' Sprawdzilam i dziala!!Nie mozna tez oczekiwac cudów, natrety moga minac ale cos co je spowodowalo czyli niskie poczucie wlasnej wartosci albo przykre wspomnienia z dziecinstwa nie znikna, ale jak juz sie pozbedziemy natretów to jakos latwiej bedzie nad tym dalej pracowac.Takze zycze powodzenia bo jestes na dobrej drodze do tego zeby z tego wyjsc:):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest źle, z lubym też się nie pokłóciłam, a wręcz odwrotnie :)

 

Zastanawia mnie jednak rzeczywiście jakie podłoże mają te natręctwa i co je spowodowało?! Nie jestem raczej osobą o niskim poczuciu własnej wartości, powiedziała bym o sobie raczej że jestem w czepku urodzona. Calinceczko3, jakie wspomnienia/doświadczenia z dzieciństwa mogą coś takiego wywołać???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No wlasnie to jest najciekawsze ze nerwice w tym natrectw maja osoby ktore zawsze uwazaja ze ich dziecinstwo bylo nawet bardzo dobre, tylko ze najczesciej w trakcie terapi zaczyna sie pokazywac cos znaczenie innego. To moga byc wszystkie urazy psychiczne powstale w dziecinstwie, poczawszy od ojca ktory pil, po matke ktora nami niepostrzezenia manipulowala bo sama byla chora. Osoby z nerwica to ludzie ktorzy czesto byly

ofiarami przemocy psychicznej lub byly

jej swiadkami. Tam nikt nikogo nie musial bic, wrecz przeciwnie moza bylo odniesc wrazenie ze wszystko bylo w porzadku...a jednak. Ale uprzedzam ze dojscie do takich wspomnien nie jest latwe, dlatego moze zajmowac sie tym tylko doswiadczony psychoterapeuta, a i tak zazwyczaj zajmuje to bardzo duzo wysilku ze strony zarowno pacjenta jak i specjalisty. Psychika kiedy nie moze czegosc zniesc produkuje blokady psychiczne i pokonywanie ich to zajecie naprawde dla wyrwalych,zwlaszcza ze czasem te blokady moga sprawiac ze nie mamy swiadomosci swoich problemów.

Dlatego tak wazne jest by w nerwicy a zwlaszcza natrectw nie rezygnowac za szybko z terapi, nie poddawac sie tak latwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

to zalezy co Cie dokladnie interesuje:):)Mam tylko pytanie jesli nie chcesz nie musisz odpowiadac, ale czy w Twojej rodzinie kiedy bylas dzieckiem wystepowal problem alkoholowy????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

Calineczko to co napisałaś jest bardzo ciekawe :D Ja nie chodzę na terapię, na razie przede mną pierwsza wizyta u psychiatry...a dziś poraz pierwszy powiedziałam o moim problemie przyjaciółce i cieszę się z tego bardzo.

Moje natręctwa dotyczą przede wszystkim myśli :( choć do niedawna było odwrotnie, myśli było mało, a kompulsji dużo: niezakręcony gaz, niezamknięte drzwi...jakoś sobie sama to poukładałam i zdałam sobie sprawę z absurdu tych moich kompulsii i o dziwo zmniejszyły się...

BArdzo mnie za to męczą natrętne myśli o zrobieniu komuś krzywdy a przede wszystkim o skrzywdzeniu mojego dziecka, bardzo kocham :(

Mam do Was pytanie:

Czy można odziedziczyć skłonność do nerwicy natręctw?Wydaje mi się ze moja mama miała ten typ nerwicy, nie dowiem się już tego niestety bo mama nie żyje :(

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Calineczko, nie wiem czy to pytanie było skierowane do mnie, ale jeżeli o mnie chodzi, to w mojej rodzinie nie było problemu alkoholowego (mówię o moich rodzicach). Mój ojciec pracował 500 km od domu i tak do 5 roku życia pamiętam go z weekendów i z tego jak przywoził mi zabawki. Za to często z bratem dostawaliśmy lanie... i to dobrze pamiętam.. Tak czy inaczej wydaje mi się, że każdy ma jakieś mniej lub bardziej traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa, natomiast zastanawia mnie to w jaki sposób przykładowo to, że dostałam lanie jako dziecko przełożyło się na to, że układam poduszki w odpowiedniej kolejności..? Naprawdę ciekawi mnie sam ten mechanizm, w jaki sposób to się kształtowało.

Wiem na pewno, że moja mama ma jakąś nerwice lekowa. Ma tendencje do wyolbrzymiania problemów i jakieś lęki, typu strach przed zostaniem samej w domu, strach przed spaniem samej w łóżku (jak mój ojciec wyjeżdżał mama spała ze mną albo przynajmniej musiały być do mnie i do niej otwarte drzwi. Podczas jazdy samochodem np. jest straszna jako pasażer, bo panikuje jak za gwałtownie hamuję, albo jak wyjeżdża auto z bocznej ulicy, a swoją reakcją po prostu mnie stresuje.

Ale tak jak pisałam wyżej wydaje mi się, że każdy ma takie jakieś obciążenia, a jednak w przypadku niektórych przekłada się to na nerwicę, a w przypadku innych nie i bardzo bym chciała się dowiedzieć, dlaczego akurat w moim przypadku się to przełożyło...

Jak to mówią "królestwo za konia"... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Troche sie pogubilam >>pytanie bylo do Ciebie majka:):)Z tego co opisujesz rzeczywiscie jest wiele przyczyn, ktore mogly spowodowac takie a nie inne reakcje u Ciebie...a zwlaszcza to lanie...tez to przerabialam, bo chodzi o to ze jak ktos Cie bije bo na przyklad czegos bardzo chcesz a ten ktos nie moze Ci tego dac i z tego powodu Cie bije to w Twojej glowie pojawia sie takie cos ze nie wolno Ci czegos pragnac bo bedzie kojarzyc Ci sie to tylko z bolem, potem to juz leci z gorki bo natrectwa maja za zadanie tak jakby 'odczarowac' Twoje prawdziwe pragnienia, bo sobie tlumaczysz ze jak poduszki beda ulozone tak a nie inaczej to wszystko bedzie dobrze i unikniesz jakiegos potencjalnego niebezpieczenstwa(np. tego bolu jakiego doznawalas za kazdym razem kiedy czego pragnelas)

temat szeroki i dlugi, i na pewno nie ogranicza sie do tego co tutaj napisalam....a moze ma jeszcze jakies dno...mysle ze to dobry temat na psychoterapie:):):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczynam wierzyć, że będzie naprawdę ciężko. Jak jedno odpadło, to wzmogło się coś innego. Jak przestałam przejmować się budzikiem, zegarkiem czy poduszkami, to wróciło natrętne skubanie skórek wokół paznokci - obrzydliwe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×