Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiedyś byłam bardzo wyrozumiała. Ale tyle razy to nie było docenione, że moja wyrozumiałość sporo zanikła


Priscilla_126

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś byłam o wiele bardziej ciepłą, czułą, empatyczną, miłą osobą. Ale odkąd praktycznie nikt tego nie doceniał, a tylko mi dowalano - stałam się bardziej wredna, złośliwa, mniej empatyczna. Jak też i bardziej nerwowa, depresyjna i lękowa.

 

Przyzwyczaiłam się, że mam te zalety typu wyrozumiała itd, i lubiłam je w sobie. Ale to chyba po tym, ile miałam ciężaru psychicznego oraz cierpienia w ostatnich tygodniach, zaczęłam się zmieniać na niemiłą. Mam w sobie dużo żalu i poczucia niesprawiedliwości, jeśli chodzi o ludzi. Mało kto mi pomaga. A ja sama już sobie nie radzę. Prawie nikt mnie nie rozumie, to mnie bardzo boli :(

 

I chyba to wszystko się przekłada na moje nastawienie do innych i na moje niemiłe zachowanie. Nie chcę się zmienić w jędzę. Miałam zawsze taki fajny charakter, nie chcę, żeby przez to wszystko się popsuł :(

 

Doradźcie coś proszę.

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sądzę człowiek zaczyna inaczej postrzegać świat w momencie, kiedy przestaje czegokolwiek oczekiwać  od innych - w sensie "ja jestem taki dobry,  to ty musisz mi się za to odwdzięczyć". Niestety świat tak nie działa i póki spodziewamy się czegokolwiek, chcemy żeby inni realizowali nasze scenariusze, zwykle spotyka nas rozczarowanie. Najprościej - nie wymagać niczego, ale samemu postępować tak jak byśmy chcieli, żeby ludzie postępowali względem nas. Odpowiadamy tylko za własne postępowanie. A złe postępowanie innych nie usprawiedliwia w żaden sposób naszego złego postępowania. W tym życiu mamy się rozwijać - w dobrą stronę

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×