Skocz do zawartości
Nerwica.com

Powitanie od lękliwej zakupoholiczki


Anna93

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Wszystkich Forumowiczów 😊

 

Zdecydowałam się zarejestrować na to forum, ponieważ chciałabym znaleźć w Polsce pokrewne dusze rozumiejące, co to znaczy żyć z zaburzeniami psychicznymi na co dzień.

 

Zauważyłam, że to forum ma jedno z lepszych aktywności i użytkownicy piszą tutaj na bieżąco.

Zainteresowało mnie również forum "zaburzeni", ale ono chyba wygasło.

 

Od dzieciństwa pragnęłam poznać osoby z identyczną historią życia jak moja, ale nie wiem, czy uda mi się spotkać takie osoby w życiu.

Chciałabym poczuć harmonię zrozumienia że strony innych, poczuć się mniej samotnie.

 

Pochodzę z Kielc i otaczają mnie głównie osoby zamężne, żonate, dzieciate żyjące według schematów społecznych.

 

Ja niestety (i stety) przeszłam przez przebudzenie duchowe, kryzys wiary w Boga, dysocjację i wyszłam z matrixu, nie potrafię żyć jak inni ludzie.

 

Postanowiłam, że niedługo zacznę poszukiwania grup wsparcia w moim mieście zamieszkania skupionych na osobach bezdzietnych, samotnych, osieroconych poprzez śmierć rodziców, borykających się z problemami zdrowia psychicznego.

 

Moje główne problemy to:

 

- zaburzenie osobowości (zdiagnozowane przez psychologa bez konkretnego podtypu)- ja podejrzewam u siebie osobowość lękliwą unikającą,

- niepokój i lękliwość, które towarzyszą mi od dzieciństwa (zawsze byłam nieśmiałą, wystraszoną, wrażliwą dziewczynką),

- śmierć mamy w marcu 2002 roku z powodu wylewu krwi do mózgu, gdy miałam 8 lat ( trauma dziecięca), 😢

- śmierć mojego jedynego chłopaka alkoholika w maju 2020 roku z powodu powikłań po zapaleniu płuc,  😥 (byłam z nim zaledwie 5 miesięcy w związku),

- śmierć Taty w marcu 2022 z powodu COVIDA,

😢😥🥺😢

- konsekwencje żałoby po stracie ukochanego Taty, 💔💔💔

- walka z uzależnieniem od zakupów i pożyczek pozabankowych trwające od 2013 roku do 2020 roku,

- zbliżającą się wielkimi krokami upadłość konsumencka, która jest dla mnie nadzieją na lepszą przyszłość i wolność od długów,

- utrata wiary w Boga, (18 lat spędziłam w kościele katolickim a potem 7 lat w protestanckim ) a obecnie jestem sceptyczną, agnostyczką,(transformacja umysłu z konserwatyzmu do liberalizmu doprowadziła do stanów dysocjacyjnych,

- zawód pielęgniarki - nie wiem, czy z moimi zaburzeniami utrzymam się w zawodzie ( na razie w 2021 i 2022 łącznie 15 miesięcy przepracowałam na oddziale wewnętrznym i nie dałam tam rady), obecnie szukam pracy w przychodni, może w lżejszym środowisku pracy dam radę,

- ponad 4 lata  pracuję w stabilnej pracy w McDonalds, mimo ukończonych studiów medycznych.

 

Cieszę się, że mam jeszcze szóstkę serdecznych znajomych, siostrę i siostrzenicę, które mnie wspierają oraz ciocię, ale to nie to samo, co bratnie duszę, które przeszły przez to, co ja i by mnie zrozumiały.

 

Od 2020 roku dużo siedzę na Tik Toku i tam są wspaniałe historie ludzi, ale jakoś blisko siebie nie mam takich ludzi, którzy jednoczą się ze mną w moim bólu i mnie rozumieją.

 

Zbyt długi post jak na powitanie, ale to i tak jest streszczenie tego, o czym chciałabym napisać.

 

Dziękuję Wam za przeczytanie mojej historii i proszę podzielcie się ze mną swoimi radami, co byście zrobili na moim miejscu, żeby to wszystko przetrwać  mimo samotności i izolacji 😕

 

Dziękuję.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×