Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

43 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Ja jakos tez nie lubie ludzi,zwlaszcza gdy jestem w tlocznych miejscach Kreca sie łaza bez celu, ględzą.Nawet jednej ławki w parku nie mozna znalezc w spokoju zeby ktos sie nie kręcił.Za duzo mi ludzi wokoł.

Drażnią mnie okropnie.Czy to juz fobia spoleczna?

Nie, fobia społeczna jest wtedy, gdy chcesz wyjść gdzieś do ludzi, ale tego nie robisz albo unikasz na ile się da, bo na samą myśl paraliżuje Cię lęk. Już prędzej u mnie jest fobia społeczna, bo np. chciałbym wyjść do ludzi, zapisać się na jakies zajęcia sportowe i cały czas to odkładam. Zaraz mam w głowie że pewnie się ośmieszę bo jestem początkujący albo nie będę wiedział o czym rozmawiać bo jestem małomówny 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fobia społeczena: Nie dasz rady wejść do sklepu, bo czujesz się tak niezręcznie, czujesz że każdy tobą gardzi i boisz się, że inni zobaczą się boisz się ich i te trzęsące się ręce przy kasie, gdy podajesz pieniądze. Fobia szkolna: chcesz uciec, ale nie możesz, więc 50% dni nie ma cię w szkole. Nie wejdziesz do sklepu, nie kupisz ciuchów, nic.

Nie otwrzysz kurierowi, prosisz rodzica o to. Boisz się odebrać telefon. Boisz się udzielać w internecie. Jesteś zamknięty i czujesz pogardę wszystkich, którzy cię mijają. Koszmar i bardzo trudno to zmienić. Ja to przeszłam przez kilkanaście lat. Nie ma tego. Teraz to mnie się boją. NIe cierpię tej masy mdłej, nudnej masy. Są ludzie, których doceniam, którzy mnie inspirują, ale sa też ci, których nigdy nie zaakceptuje, bo są dla mnie niczym. 

Stop caring about being judged by the most basic lame human beings on the earth.

Please don't ever trade your authenticity for approval. Let people dislike you. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Warrior001 napisał(a):

Nie, fobia społeczna jest wtedy, gdy chcesz wyjść gdzieś do ludzi, ale tego nie robisz albo unikasz na ile się da, bo na samą myśl paraliżuje Cię lęk. Już prędzej u mnie jest fobia społeczna, bo np. chciałbym wyjść do ludzi, zapisać się na jakies zajęcia sportowe i cały czas to odkładam. Zaraz mam w głowie że pewnie się ośmieszę bo jestem początkujący albo nie będę wiedział o czym rozmawiać bo jestem małomówny 

No wiem wiem.

Tobie musi tez być ciężko.Bo jak tu funkcjonowac w świecie.

U mnie bardziej niechec do ludzi niż lęk przed nimi lub wyjsciem z domu.Tego sie nie boje,ale ogolnie i ludzie i wszelakie bodzce od pedzacego świata mnie strasznie męczą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam dziś chwilę zła ile straciłam przez chorobę. Do tego wykluczenie z możliwości w których bym się spełniała bo pacjent P

Ale z drugiej strony zdrowie się ma jedno i jest nam dane z góry walka z tym to dopiero swirowe 

Edytowane przez Dalila_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, burzowo napisał(a):

 

 

 

Dobrze ze jest knajpa pod tytułem nerwica pl ,bo wstęp 24 godziny na dobę 

Właśnie kawe ogarniam .

Tak, dobrze jest gdzie przysiąść się do stolika.

Piję kawę z kardamonem i śmietanką ;)

Miłego dnia, ziomy.

Nie spałam długo, ale tez obyło się bez pobudek i koszmarów.

 

Stop caring about being judged by the most basic lame human beings on the earth.

Please don't ever trade your authenticity for approval. Let people dislike you. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to sie dosiadam,zaraz tez kawusia będzie.Nie moge spać dluzej,przez te ucho.

Budzę sie i juz boli,choc wczoraj bylam u lekarza i dostalam antybiotyk w kroplach i jakas masc z antybiotykiem i kortyzonem.Wzielam ibuprom i on mi pomoże,przynajmniej na ból.

Milego dnia dziewczyny❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spałam w dzień 3 godziny ponad i wypiłam red bulla późno, i tak sobie żyję jako niby Brunet wieczorową porą, a już środa. Jeszcze wolne, ale kasy prawie nie mam i co to będzie. Zacznę sprzedawać spocone skarpety chyba.

Stop caring about being judged by the most basic lame human beings on the earth.

Please don't ever trade your authenticity for approval. Let people dislike you. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrezygnowany.

 

Nie moge znalezc pracy, kryzys gospodarczy mnie dobija, moje doświadczenie 8 letnie nic nie znaczy i nie widzę przyszłości dla siebie. Zazdroszcze wszystkim ktorzy po znajomości mają prace. Ja dla kazdego jestem śmieciem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Trbr napisał(a):

Zrezygnowany.

 

Nie moge znalezc pracy, kryzys gospodarczy mnie dobija, moje doświadczenie 8 letnie nic nie znaczy i nie widzę przyszłości dla siebie. Zazdroszcze wszystkim ktorzy po znajomości mają prace. Ja dla kazdego jestem śmieciem

Nie poddawaj się. Do mnie po kilku miesiącach dopiero się odezwali, a też już byłam zrezygnowana. 

mucha.gif.a7a30592dde3f5402afba05f58d839ba.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tej strony również gówno. Znowu prawie nie spałam. Może na 2-3 godziny zasnęłam... ciężko mi się oddycha, nie mogę nawet wziąć głębokiego oddechu, bo kłuje, ciężko mi na sercu, które robi, co może, ciężko mi w głowie. Marzę, żeby dzisiaj wcześnie zasnąć, żeby ta noc była spokojna. Za dużo wszystkiego się dzieje, a sen to podstawa! Jadę na 10% energii, zdrzemnęłabym się, ale oczy mam szeroko otwarte cały czas, pomimo reszty dolegliwości braku snu, nawet nie ziewam...

mucha.gif.a7a30592dde3f5402afba05f58d839ba.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, czarna rzodkiew napisał(a):

a sen to podstawa

sen jest bardzo ważny

 

ja pierdolę. Dzisiaj wyszło jaka ze mnie wieśniara, bo nie umiem normanie jechać autobusem. Spóźniłam się minutę i widziałam jak już daleko odjeżdża. No to czekam. Za 25 minut kolejny będzie. Poszłam po kawę do sklepu i fajki. Zapytałam o bilety, ale nie mają. Ja bez gotówki. Wiem, że mam dwa bilety w torebce, ale ich nie znalazłam xD No to jadę na gapę. Przegapiłam przystanek gdzie mam wysiąść i jadę dalej i dalej, myśląc, że zerówka będzie zawracać i znowu będę mogłą wysiąść przy przychodni. Ale niestety zajechałam do jakiegoś nieznanego mi miejsca, już chyba trochę za miasto obok jakichś hurtowni itp. I siedzę w tym autobusie, bo myślę, że zaraz jedziemy spowrotem, a pani prowadząca autobus mówi mi, że muszę wysiąść, a kolejna jazda będzie za 20 minut. Do lekarza jestem mocno spóźniona. Pytam ludzi jak dojść na główną drogę, bo tato miał podjechać, ale ostatecznie patrzę, że niedługo będzie wyjazd autobusu i czekam. Spóźniłam się chyba ze 2 godziny xD Ale dostałam receptę i niestety mam skierowanie do chiururga, bo mam "ból dupy" od miesiąca i trzeba to sprawdzić... wróciłam skrótem do domyu, bo tam szybko. Pogadałam z rodziną, majstrem i gosia kotka wpadła na chwilę. Zjadłam obiad, wzięłam parę rzeczy i mama podrzuciła mnie na mieszkanie. Jutro w końcu brat przyjedzie i przyjadą po mnie jak będą wracać z dworca. MOgłabym już dzisiaj spać w domu, ale nie miałam leków i innych potrzebnych mi rzeczy, bo brat zostaje chyba do wtorku. A w niedzielę urodziny kuzynki. Prezent zamówiony, oby przyszedł jutro. Ogólnie dobry dzień. Tylko muszę ogarniać te autobusy, bo nigdzie się nie dostanę. 

Stop caring about being judged by the most basic lame human beings on the earth.

Please don't ever trade your authenticity for approval. Let people dislike you. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×