Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

choroba trochę odpuściła, czuję się lepiej. A psychicznie? Wczoraj lękowo, bez powodu. Coś nie tak jest u mnie z lekami. Kurde, znowu nie poszlam do psychiatry, bo infekcja, a przez telefon nie mogła mi zmienić leczenia tylko wypisać stare leki. znowu się do niej chyba zapiszę, sama nie wiem co czynić. Nie chciałabym zmieniać leczenia, przez jakiś tam lęk, ale czas on nie daje żyć. A tak, to nie mam ani doła, ani jakiegoś zamulenia. A inne leki mnie zamulają strasznie. Wyboru coraz mniej. Jedynie rxulti nie brałam. Co tu czynić???????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 kawy kefir Go ,trochę ruchu ,lekka ,gimnastyka ,taniec ,i spisałam wszystko ,wczoraj  był w sumie dobry dzień jak podsumowałam go .Nie jest źle.Dzis też trochę po wstaniu tańca ,,muzyka klubowa lekka rytmiczna ,żadnych reklam ,informacji,czyli skuteczne obniżanie kortyzolu.A się nasłuchałam o tym kortyzolu ,co podnosi ,co obniża ,ten zły kortyzol ,ten nadmiar zabójczy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Mic43 napisał(a):

Masz raka? 

Całą hodowlę 🤣 a tak poważnie to mam nowotwory niezłośliwe, na pewno jeden w zatoce klinowej, którego wizyta nie dotyczyła, bo tam zero szans na zezłośliwienie i on se jest i dopóki nie urośnie za bardzo, a rośnie bardzoooo powoli i nie daje objawów to se będzie (raz na kilka lat muszę go kontrolować w TK - na razie ma 5mm) i drugi pod znakiem zapytania (z niewielkim, ale jednak ryzykiem zezłośliwienia). Dzisiaj lekarz na USG nie był w stanie stwierdzić czy jest czy nie tak na 100%, ale że działo się coś nieprawidłowego i ciut niepokojącego to na razie dostałam leki na 4 miesiące i jeszcze w trakcie ich brania mam przyjść na kontrolę, albo wcześniej jeśli okaże się że lek pogorszył sprawę. Na razie zostało uznane to za czynnościowe, do wyregulowania lekami, ale badanie trzeba powtórzyć.
Jutro mam jeszcze kolejne badanie, inne, w ośrodku profilaktyki i epidemiologii nowotworów, ale mam nadzieję, że to tylko formalność, bo z 2 lata temu miałam zmianę, która robiła się podejrzana i była pod obserwacją z ewentualną biopsją do rozważenia, ale na kolejnym badaniu uznali już tą zmianę za zwykłą torbiel i zrezygnowali z kłucia bezsensownego mnie, ale mi średnio co któreś USG piersi oceniają na zmianę na BIRADS-2 (norma) z BIRADS-3 (zmiana, prawdopodobnie niezłośliwa z ok. 2% ryzykiem zezłośliwienia, ale wymagająca częstszej kontroli).
A chodzę do centrum onkologii bo mam blisko z pracy i tam jednak jak jest potrzeba dodatkowych badań to idzie o wiele szybciej niż w zwykłych poradniach/ośrodkach xD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Catriona napisał(a):

Całą hodowlę 🤣 a tak poważnie to mam nowotwory niezłośliwe, na pewno jeden w zatoce klinowej, którego wizyta nie dotyczyła, bo tam zero szans na zezłośliwienie i on se jest i dopóki nie urośnie za bardzo, a rośnie bardzoooo powoli i nie daje objawów to se będzie (raz na kilka lat muszę go kontrolować w TK - na razie ma 5mm) i drugi pod znakiem zapytania (z niewielkim, ale jednak ryzykiem zezłośliwienia). Dzisiaj lekarz na USG nie był w stanie stwierdzić czy jest czy nie tak na 100%, ale że działo się coś nieprawidłowego i ciut niepokojącego to na razie dostałam leki na 4 miesiące i jeszcze w trakcie ich brania mam przyjść na kontrolę, albo wcześniej jeśli okaże się że lek pogorszył sprawę. Na razie zostało uznane to za czynnościowe, do wyregulowania lekami, ale badanie trzeba powtórzyć.
Jutro mam jeszcze kolejne badanie, inne, w ośrodku profilaktyki i epidemiologii nowotworów, ale mam nadzieję, że to tylko formalność, bo z 2 lata temu miałam zmianę, która robiła się podejrzana i była pod obserwacją z ewentualną biopsją do rozważenia, ale na kolejnym badaniu uznali już tą zmianę za zwykłą torbiel i zrezygnowali z kłucia bezsensownego mnie, ale mi średnio co któreś USG piersi oceniają na zmianę na BIRADS-2 (norma) z BIRADS-3 (zmiana, prawdopodobnie niezłośliwa z ok. 2% ryzykiem zezłośliwienia, ale wymagająca częstszej kontroli).
A chodzę do centrum onkologii bo mam blisko z pracy i tam jednak jak jest potrzeba dodatkowych badań to idzie o wiele szybciej niż w zwykłych poradniach/ośrodkach xD 

😯😯😯

Ile masz lat, jeśli mogę, że tyle tego Ci zdążyli wykryć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Mic43 napisał(a):

😯😯😯

Ile masz lat, jeśli mogę, że tyle tego Ci zdążyli wykryć? 

35 ;)
Kostniak został wykryty przypadkiem, on nie daje żadnych objawów i nigdy nie dawał, miałam robione TK głowy z innego powodu, po urazie głowy w ramach SOR i tam go opisano po raz pierwszy chyba 4 lata temu. Akurat kostniaki ma dużo osób i nawet o tym nie wie. Częściej co prawda dot. one zatok czołowych, u mnie jest w klinowej, ale to żaden sposób nie zmienia faktu, że można go olać i nie ma się czym przejmować.
To z dzisiaj to nowość xD o tym nie wiedziałam, poszłam bo od 3-4 miesięcy działo się coś niepokojącego delikatnie i jak pierwszy miesiąc mogłam olać i uznać, że hormony się popierdzieliły i samo przyszło to samo pójdzie, tak jak zaczęło się przeciągać to już trzeba było się zainteresować tym bardziej xD a swoje na wizytę też musiałam poczekać, to też nie było tak że przyjęto mnie z dnia na dzień.
A jeśli chodzi o USG cycków to robię kontrolnie co roku (lub co pół w zależności co wychodzi i jak zdecyduje lekarz) jak przykazali w ramach profilaktyki.

Powiem lepsze - ja w wieku 20 lat miałam 16 (!) torbieli na jajnikach w jednym czasie xD dzisiaj nie mam ani jednej, nie byłam operowana, ani nic. Zlałam je i same się wchłonęły chociaż lekarz kierował mnie do poradni zajmującej się takimi rzeczami, ale że terminy były z kosmosu to to zlałam 😂
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale długo spałam po tym trittico. Magia! Infekcja chyba minęła, chociaż czuje się jeszcze bardzo słaba, bez sił. No ale nie ma porównania do tego, co było kilka dni temu.

Wyspana, dobrze się czuję na tej wenli w mniejszej dawce. Zero niepokoju. Czad!!! NIe dla mnie pobudzacze, wolę ciszę, być spokojną i wyluzowaną. Wiadomo, że dobrze jest mieć energię, ale gdy ta energia robi się stresotwórcza, to ja mówię stanowcze nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, Verinia napisał(a):

Ale długo spałam po tym trittico.

Zazdroszczę. U mnie dalej pobudki w nocy, ale nie biorę dzień w dzień, bo zdarza mi się pić alkohol na wieczór. Może gdybym codziennie brała, to bym w końcu chociaż jedną całą noc przespała...

 

Super, że infekcja minęła :D

 

A u mnie tak sobie, muszę parę rzeczy załatwić, chciałabym też znaleźć chwilę na porządki, bo strasznie się u mnie nasyfiło w ostatnim czasie... Trochę nie mam sił na nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, little angel napisał(a):

Zazdroszczę. U mnie dalej pobudki w nocy, ale nie biorę dzień w dzień, bo zdarza mi się pić alkohol na wieczór. Może gdybym codziennie brała, to bym w końcu chociaż jedną całą noc przespała...

 

Super, że infekcja minęła :D

 

A u mnie tak sobie, muszę parę rzeczy załatwić, chciałabym też znaleźć chwilę na porządki, bo strasznie się u mnie nasyfiło w ostatnim czasie... Trochę nie mam sił na nic.

no u mnie też bałagan. Pokój pełny husteczek zasmarkanych i tak co chwilę zbieram i sprzątam, a za chwilę znowu to samo. Jestem zmęczona na porządki, ale nie jest jeszcze tak źle. 

 

no to pobudki są straszne, nadal się budzę, ale już łatwo mi znowu zasnąć.

 

😄

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Verinia napisał(a):

no u mnie też bałagan. Pokój pełny husteczek zasmarkanych i tak co chwilę zbieram i sprzątam, a za chwilę znowu to samo. Jestem zmęczona na porządki, ale nie jest jeszcze tak źle. 

 

no to pobudki są straszne, nadal się budzę, ale już łatwo mi znowu zasnąć.

 

😄

 

 

 

Bogu dziękuję że jest u Ciebie lepiej. Oby było całkiem dobrze. Ale przede wszystkim życzę Ci duchowego i psychicznego zdrowia  ... 

" Mam zawsze Pana przed sobą, Gdy On jest po prawicy mojej, nie zachwieję się. (9)  Dlatego weseli się serce moje i raduje się dusza moja, Nawet ciało moje spoczywać będzie bezpiecznie, (10)  Bo nie zostawisz duszy mojej w otchłani, Nie dopuścisz, by twój pobożny oglądał grób. (11)  Dasz mi poznać drogę życia, Obfitość radości w obliczu twoim, Rozkosz po prawicy twojej na wieki." - Psalm 16:8-11 Biblia Warszawska 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Jurecki napisał(a):

@Maat ... no bo nastrój nie zależy od pogody.

A widzisz, niekoniecznie.

U mnie przez lata było tak, że jak za oknem chmury, deszcz,zimno...to źle się czułam,jak ja to mówię " w głowie".

Zmieniło się to bardzo na plus i to mnie cieszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×