Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
klex

Niskie finansowanie psychiatrii

Rekomendowane odpowiedzi

Jak uważacie że niskie dofinansowanie psychiatrii to główny problem psychiatrii ?

Jakbyście się leczyli w 4 gwiazdkowym hotelu mieli dostęp do najlepszych psychologów lekarzy

i leków 24/h bez ograniczeń czasowych zostałyście wyleczeni ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Brakuje szpitali i innych ośrodków dla osób chorych, ale brakuje też psychiatrów i psychoterapeutów, którzy nauczyli się języka i wyjechali, albo pracują prywatnie. Powiedzcie, ile teraz się czeka na wizytę u psychiatry? W Czechach to jest kwestia najwyżej kilka dni.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
21 minut temu, madmax6 napisał:

Do psychologa prywatnie nie czekałem. Rejestracja w czwartek na sobotę. 

Kiedy to było? Mój mąż półtora miesiąca temu zapisywał się prywatnie do gastrologa i terminy były na miesiąc do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, z o.o. napisał:

Powiedzcie, ile teraz się czeka na wizytę u psychiatry?

Jak potrzebuję wizyty pilnej to max 2 dni 🙃 z tym, że ja u psychiatry od początku leczę się prywatnie.

W zeszłym roku do kardiologa czekałam 1 dzień, na NFZ - nie po znajomości bo zaraz to na pewno napiszesz.

Teraz do endokrynologa czekam 2 tygodnie, też na NFZ i nie, nie znam nikogo w przychodni, w której lekarz przyjmuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może inaczej Vikram Patel potrafił jakoś zorganizować jakieś zalążki systemu psychiatrii nawet w całym państwie gdzie było tylko 5 psychiatrów myślicie że jak zapłacą NFZ 1 milion na pacjenta to będzie zdrowy ?

Ten sam lek czy wypisze go dr hab czy bezdomny albo kupiony w internecie będzie działał tak samo wg mnie sama opieka psychiatryczno-psychologiczna nie służy pacjentom oprócz jakieś stygmatyzacji i dodawania nowych diagnoz żeby było co leczyć

jakby był swobodny dostęp do leków mógłby w ogóle nie istnieć bo do lekarza idę tylko po receptę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, acherontia styx napisał:

A czy na jakimkolwiek skierowaniu lekarz zaznacza zawód pacjenta? Zastanów się, a później zarzucaj. 

Ja miałem rezonans magnetyczny w terminie 2 tyg od rejestracji na tenże. Koleżanka nie mogła uwierzyć, bo u niej w mieście czeka się miesiącami. 

Zależy co i gdzie, jak dane schorzenie ma obłożenie. Pierwsza wizyta do neurologa - miesiąc, kontrolna 3 miesiące. 

W Polsce jakimś problemem jest nie przychodzenie na umówione wizyty, przez co kolejki się wydłużają. Ciekawe jak bardzo takie *martwe dusze* przedłużają kolejki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, madmax6 napisał:

Ja miałem rezonans magnetyczny w terminie 2 tyg od rejestracji na tenże. Koleżanka nie mogła uwierzyć, bo u niej w mieście czeka się miesiącami. 

Zależy co i gdzie, jak dane schorzenie ma obłożenie.

Jasne, że zależy od miasta. Nie wiem jak w moim mieście, ale w mieście wojewódzkim oddalonym o 50km jest jeden szpital, w którym czekasz na rezonans rok i koniec, bez względu czy masz skierowanie w trybie normalnym, czy pilnym (przyspieszają jedynie nowotwory i urazy głowy), poza tym nie ma szans na szybki termin bez znajomości. Za to w innych szpitalach w tym samym mieście czekasz pół roku, czasem się trafi szybki termin tylko. Akurat ta rozbieżność w tym samym mieście wynika z tego, że ten pierwszy szpital ma najlepszy aparat i w sumie lekarze z całego województwa wysyłają właśnie tam na badanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, klex napisał:

może inaczej Vikram Patel potrafił jakoś zorganizować jakieś zalążki systemu psychiatrii nawet w całym państwie gdzie było tylko 5 psychiatrów myślicie że jak zapłacą NFZ 1 milion na pacjenta to będzie zdrowy ?

Ten sam lek czy wypisze go dr hab czy bezdomny albo kupiony w internecie będzie działał tak samo wg mnie sama opieka psychiatryczno-psychologiczna nie służy pacjentom oprócz jakieś stygmatyzacji i dodawania nowych diagnoz żeby było co leczyć

jakby był swobodny dostęp do leków mógłby w ogóle nie istnieć bo do lekarza idę tylko po receptę

Leki to nie cukierki. Klasyfikacje wchodzą, ulegają zmianie, bo wszystko się rozwija. Wolę, żeby w psychice mi grzebali specjaliści a nie przypadkowi ludzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, madmax6 napisał:

Leki to nie cukierki. Klasyfikacje wchodzą, ulegają zmianie, bo wszystko się rozwija. Wolę, żeby w psychice mi grzebali specjaliści a nie przypadkowi ludzie. 

 

zgodziłbym się z tobą jeżeli jakiś lekarz zlecił ci stężenie we krwi danego leku albo rezonansu i na tej podstawie zmienił dawkęa tak naprawdę oni to sami błądzą bo to metoda prób i błędów statystycznie poniżej połowy diagnoz jest właściwa  więc sami często się mylą praktycznie na zasadzie błędu statystycznego , w praktyce jesteś królikiem doświadczalnym i opierają się jedynie na twoim wywiadzie a ich ocena jest bardzo subiektywna

a te ich klasyfikacje powstają na zasadzie głosowania jakbyś nie wiedział

Edytowane przez klex

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, klex napisał:

 

zgodziłbym się z tobą jeżeli jakiś lekarz zlecił ci stężenie we krwi danego leku albo rezonansu i na tej podstawie zmienił dawkęa tak naprawdę oni to sami błądzą bo to metoda prób i błędów statystycznie poniżej połowy diagnoz jest właściwa  więc sami często się mylą praktycznie na zasadzie błędu statystycznego , w praktyce jesteś królikiem doświadczalnym i opierają się jedynie na twoim wywiadzie a ich ocena jest bardzo subiektywna

Póki nie ma możliwości zrobienia włamu do mózgu i odczytu danych to będzie opierało się o wywiad. Inaczej danych nie pozyskasz od pacjenta. Zalecam odrobinę realizmu :).

25 minut temu, klex napisał:

a te ich klasyfikacje powstają na zasadzie głosowania jakbyś nie wiedział

Wolę wnikliwe badania, dyskusję nad rozwiązaniami i późniejsze głosowanie nad wyborem najlepszej metody niż.... no właśnie co.

Jak sobie to inaczej wyobrażasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, klex napisał:

 

zgodziłbym się z tobą jeżeli jakiś lekarz zlecił ci stężenie we krwi danego leku albo rezonansu i na tej podstawie zmienił dawkęa tak naprawdę oni to sami błądzą bo to metoda prób i błędów statystycznie poniżej połowy diagnoz jest właściwa  więc sami często się mylą praktycznie na zasadzie błędu statystycznego , w praktyce jesteś królikiem doświadczalnym i opierają się jedynie na twoim wywiadzie a ich ocena jest bardzo subiektywna

a te ich klasyfikacje powstają na zasadzie głosowania jakbyś nie wiedział

Nie do końca się zgodzę. Ja zanim mi postawiono dokładną diagnozę miałam zrobione eeg i MRI głowy :D na jednym z leków stężenie też musiałam kontrolować czasami, dodatkowo w szpitalu zrobili mi wyjściową prolaktynę (chociaż tego nawet się nie praktykuje) przed włączeniem leku, który mógł powodować hiperprolaktynemię. kontrolę PRL też miałam po 2 tyg. 

Zależy gdzie i u kogo się leczysz 🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, madmax6 napisał:

Póki nie ma możliwości zrobienia włamu do mózgu i odczytu danych to będzie opierało się o wywiad. Inaczej danych nie pozyskasz od pacjenta. Zalecam odrobinę realizmu :).

Wolę wnikliwe badania, dyskusję nad rozwiązaniami i późniejsze głosowanie nad wyborem najlepszej metody niż.... no właśnie co.

Jak sobie to inaczej wyobrażasz?

jak tego nie widzisz twoja sprawa jeżeli ci coś uszkodzą zrobią jakiś błąd umyją ręce będą uciekać od odpowiedzialności jak najdalej broniąc swoich  korporacyjnych przywilejów zasłaniając się tajemnica lekarska itp. , ja patrze w sposób systemowy jakby jakiemuś lekarzowi terapeucie zależało na pomocy ludziom założyliby jakąś fundacje a to zwykły biznes a ty dajesz się na to nabierać jak potulna owieczka prowadzona na rzeż że rzeźnik da dobrą słomę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, acherontia styx napisał:

Nie do końca się zgodzę. Ja zanim mi postawiono dokładną diagnozę miałam zrobione eeg i MRI głowy :D na jednym z leków stężenie też musiałam kontrolować czasami, dodatkowo w szpitalu zrobili mi wyjściową prolaktynę (chociaż tego nawet się nie praktykuje) przed włączeniem leku, który mógł powodować hiperprolaktynemię. kontrolę PRL też miałam po 2 tyg. 

Zależy gdzie i u kogo się leczysz 🙃

 

Te badania o których piszesz jedynie wykluczają poważne uszkodzenia których w praktyce nie da się wyleczyć a w konsekwencji nie mają większego wpływu na plan leczenia więc dlatego się ich nie robi to tak samo jak ktoś pójdzie do kosmetyczki i myśli że dzięki temu zostanie 10 top model albo miss świata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, klex napisał:

jak tego nie widzisz twoja sprawa jeżeli ci coś uszkodzą zrobią jakiś błąd umyją ręce będą uciekać od odpowiedzialności jak najdalej broniąc swoich  korporacyjnych przywilejów zasłaniając się tajemnica lekarska itp. , ja patrze w sposób systemowy jakby jakiemuś lekarzowi terapeucie zależało na pomocy ludziom założyliby jakąś fundacje a to zwykły biznes a ty dajesz się na to nabierać jak potulna owieczka prowadzona na rzeż że rzeźnik da dobrą słomę

Sam będąc psychologiem/psychiatrą pracowałbyś dla idei za darmo w fundacji licząc na dobrowolne wpłaty darczyńców? Psycholog czy psychiatra najpierw się uczy, specjalizuje, zdobywa doświadczenie. Nikt tego nie zrobi za darmo 😅. Gdzie pracujesz? Mam nadzieję, że założyłeś fundacje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, klex napisał:

zgodziłbym się z tobą jeżeli jakiś lekarz zlecił ci stężenie we krwi danego leku albo rezonansu i na tej podstawie zmienił dawkęa

@klex sam te badania wymieniłeś, dlatego podałam akurat te badania, bo samych badań miałam o wiele więcej 🙃 ale coś czuję że Ty i tak masz swoje zdanie, że psychiatrzy są be i koniec.  Może poprostu nie trafiłeś na odpowiedniego lekarza, ale ja mam cudowną lekarkę i pomogła mi bardzo nie raz, nawet w takich kwestiach co teoretycznie nie musiała. 

PS. A wynik eeg jakoś mi się zmienił z nieprawidłowego na 'w zakresie normy' 🙃 Także nie do końca nie do odwrócenia niektóre rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, madmax6 napisał:

Sam będąc psychologiem/psychiatrą pracowałbyś dla idei za darmo w fundacji licząc na dobrowolne wpłaty darczyńców? Psycholog czy psychiatra najpierw się uczy, specjalizuje, zdobywa doświadczenie. Nikt tego nie zrobi za darmo 😅. Gdzie pracujesz? Mam nadzieję, że założyłeś fundacje. 

8 godzin temu, madmax6 napisał:

Póki nie ma możliwości zrobienia włamu do mózgu i odczytu danych to będzie opierało się o wywiad. Inaczej danych nie pozyskasz od pacjenta. Zalecam odrobinę realizmu :).

Wolę wnikliwe badania, dyskusję nad rozwiązaniami i późniejsze głosowanie nad wyborem najlepszej metody niż.... no właśnie co.

Jak sobie to inaczej wyobrażasz?

jak tego nie widzisz twoja sprawa jeżeli ci coś uszkodzą zrobią jakiś błąd umyją ręce będą uciekać od odpowiedzialności jak najdalej broniąc swoich  korporacyjnych przywilejów zasłaniając się tajemnica lekarska itp. , ja patrze w sposób systemowy jakby jakiemuś lekarzowi terapeucie zależało na pomocy ludziom założyliby jakąś fundacje a to zwykły biznes a ty dajesz się na to nabierać jak potulna owieczka prowadzona na rzeż że rzeznik da dobrą słomę

 

Mamy inny pogląd ma pewne sprawy i nie zamierzam nawracać nikogo na swoją stronę więc dalsza dyskusja nie ma sensu.

Ja w każdym razie nie wierzę w jakiś cudownych psychiatrów, psychologów radziłbym postawić na wiarę we własne sumienie, rozsądek oraz podążać za głosem serca i rozumu nie zaś jakiś szamanów czy uzdrowicieli.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, acherontia styx napisał:

@klex sam te badania wymieniłeś, dlatego podałam akurat te badania, bo samych badań miałam o wiele więcej 🙃 ale coś czuję że Ty i tak masz swoje zdanie, że psychiatrzy są be i koniec.  Może poprostu nie trafiłeś na odpowiedniego lekarza, ale ja mam cudowną lekarkę i pomogła mi bardzo nie raz, nawet w takich kwestiach co teoretycznie nie musiała. 

PS. A wynik eeg jakoś mi się zmienił z nieprawidłowego na 'w zakresie normy' 🙃 Także nie do końca nie do odwrócenia niektóre rzeczy.

ty też mnie nie rozumiesz ja jestem ogólnie wolnościowcem rozumiem że jeżeli kupujesz pieczywo to musi je piec piekarz z tytułem mistrza piekarza wydanego przez cechy rzemiosł miejskich podbity przez prezydenta miasta a składniki muszą być opatrzone znakiem CE badane przez akredytowane laboratorium dla mnie chleb to chleb wystarczy wymieszać 3 składniki i można jeść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, klex napisał:

Jak uważacie że niskie dofinansowanie psychiatrii to główny problem psychiatrii ? 

Glowny, ale nie jedyny ( i dotyczy to wlasciwie całej słuzby zdrowia).

Problemem jest tez system szkolenia lekarzy, dostep do specjalizacji, itd.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, klex napisał:

ty też mnie nie rozumiesz ja jestem ogólnie wolnościowcem rozumiem że jeżeli kupujesz pieczywo to musi je piec piekarz z tytułem mistrza piekarza wydanego przez cechy rzemiosł miejskich podbity przez prezydenta miasta a składniki muszą być opatrzone znakiem CE badane przez akredytowane laboratorium dla mnie chleb to chleb wystarczy wymieszać 3 składniki i można jeść

Skąd wniosek, że jem jakiś chleb z certyfikatem? Dla mnie też ma 3 składniki. Może go upiec każdy, ale kupując w piekarni chciałbym kupić dobry chleb a nie niedopieczony, nie posolony itd.

Masz swoją wizję psychologii czy psychiatrii. Twoja wola i prawo.

Lepiej jednak, żeby lekarze mieli papiery na to co robią, bo ktoś bez szkoły zrobi większe szkody. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, madmax6 napisał:

Sam będąc psychologiem/psychiatrą pracowałbyś dla idei za darmo w fundacji licząc na dobrowolne wpłaty darczyńców? Psycholog czy psychiatra najpierw się uczy, specjalizuje, zdobywa doświadczenie. Nikt tego nie zrobi za darmo 😅. Gdzie pracujesz? Mam nadzieję, że założyłeś fundacje. 

9 godzin temu, madmax6 napisał:

Póki nie ma możliwości zrobienia włamu do mózgu i odczytu danych to będzie opierało się o wywiad. Inaczej danych nie pozyskasz od pacjenta. Zalecam odrobinę realizmu :).

Wolę wnikliwe badania, dyskusję nad rozwiązaniami i późniejsze głosowanie nad wyborem najlepszej metody niż.... no właśnie co.

Jak sobie to inaczej wyobrażasz?

jak tego nie widzisz twoja sprawa jeżeli ci coś uszkodzą zrobią jakiś błąd umyją ręce będą uciekać od odpowiedzialności jak najdalej broniąc swoich  korporacyjnych przywilejów zasłaniając się tajemnica lekarska itp. , ja patrze w sposób systemowy jakby jakiemuś lekarzowi terapeucie zależało na pomocy ludziom założyliby jakąś fundacje a to zwykły biznes a ty dajesz się na to nabierać jak potulna owieczka prowadzona na rzeż że rzeznik da dobrą słomę

 

Mamy inny pogląd ma pewne sprawy i nie zamierzam nawracać nikogo na swoją stronę więc dalsza dyskusja nie ma sensu.

Ja w każdym razie nie wierzę w jakiś cudownych psychiatrów, psychologów radziłbym postawić na wiarę we własne sumienie, rozsądek oraz podążać za głosem serca i rozumu nie zaś jakiś szamanów czy uzdrowicieli.  

 

dla mnie ta rozmowa nie ma sensu nie czytam tego dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, klex napisał:

Ja w każdym razie nie wierzę w jakiś cudownych psychiatrów, psychologów radziłbym postawić na wiarę we własne sumienie, rozsądek oraz podążać za głosem serca i rozumu nie zaś jakiś szamanów czy uzdrowicieli.  

 

dla mnie ta rozmowa nie ma sensu nie czytam tego dalej

Nie chcesz dalej dyskutować, bo nie masz argumentów i okopujesz się na własnej pozycji. Praca z psychologiem to i tak praca własna, bo nikt nie jest w stanie wtłoczyć przekonań do głowy. Coś jak nasza rozmowa. Ufasz swoim zasadom i nie chcesz zmieniać myślenia.

Ja przez całe swoje życie cierpię w samotności, nie potrafię nawiązywać zdrowych relacji. Przeczytałem książkę psychologiczną i coś mi zaświtało w głowie. Sprawa jest poważna, praca nad tym może być długotrwała i ciężka do pokonania własnymi siłami, więc zwróciłem się o pomoc. To kosztuje, ale coś za coś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×