Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Rafal31

Czy nie ma pomocy i szansy na leczenie

Rekomendowane odpowiedzi

a moze to Twoj perfekcjonizm i potrzeba kontroli sprawiaja ze  w domu nie czujesz sie swobodny i odprezony?

jedno jest pewne-potrzebna ci terapia u dobrego psychoterapeuty/nie u psychologa/ i przygotuj sie na kilka lat terapii,ale

efekty powinny juz byc po ok 6 mcach. powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, neon napisał:

Ale to nic złego że lekarz pyta o leki. Do czasu rozkrecenia sie terapii lek pomógłby Ci funkcjonować. Wnioskuje że żadnej terapii nie przeszedłeś.

 

Myśle że to z dziecmi związane jest z poczuciem bezpieczenstwa, skoro u siostry czujesz sie bezpiecznie, a zyjesz z żoną? Może masz jakies watpliwosci w kierunku żony?

Niee nie mam wątpliwości, właśnie o to chodzi tu nie czuje sie bezpiecznie nie wiem czemu a tam tak 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, shira123 napisał:

a moze to Twoj perfekcjonizm i potrzeba kontroli sprawiaja ze  w domu nie czujesz sie swobodny i odprezony?

jedno jest pewne-potrzebna ci terapia u dobrego psychoterapeuty/nie u psychologa/ i przygotuj sie na kilka lat terapii,ale

efekty powinny juz byc po ok 6 mcach. powodzenia!

Tak to prawda mój perfekcjonizm jest ciężki ale uwierz że ja schodzę dla żony z drogi bo jak ona mówi woli sama to zrobić niż mam ja to zrobić i zaraz ma poprawiać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może podświadomie odbierasz perfekcjonizm żony jako przytyk do twojej osoby, że źle zajmujesz się dziećmi, nie spełniasz jej oczekiwań? Oczywiście tak nie jest, ale Ty możesz czuć się niekomfortowo, przyczyną może być też niska samoocena? Tylko strzelam, życzę by udało Ci się znaleźć przyczynę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Dalja napisał:

A może podświadomie odbierasz perfekcjonizm żony jako przytyk do twojej osoby, że źle zajmujesz się dziećmi, nie spełniasz jej oczekiwań? Oczywiście tak nie jest, ale Ty możesz czuć się niekomfortowo, przyczyną może być też niska samoocena? Tylko strzelam, życzę by udało Ci się znaleźć przyczynę

Strzał w sedno ona zawsze. Mówi że ona zrobi to lepiej ja mam najgorssza nerwice w domu... Tlumacze rozmawiam a do niej nie dociera ja bym sie cieszył gdyba druga osoba np chciała mi pomóc odkurzyć dom i być docenionym dlatego w domu często pracuje po pracy... Co z tego że coś zrobię jak zaraz będzie komentarz i już tak zostało... Nie dociera do żony moja rozmowa argumenty ostatnio nawet miałem gorszy dzień to już ja prosilem by przeczytala co to jest nerwica... Myślisz że to zrobiła? Nie, mówi że kocha a ja niszczę od środka. Kiedyś psycholog powiedziała że jak w domu 2osoby perfekcyjne to nie wyjde z nerwicy. Uwierz mi ja jej schodze na bok bo po co mam robić jak mam zaraz dostać reprymendę że ona to lepiej zrobi... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyglada na to ze i Ty i zona powinniscie przejsc terapie. pytanie czy zona by chciala?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, shira123 napisał:

wyglada na to ze i Ty i zona powinniscie przejsc terapie. pytanie czy zona by chciala?

Nie ma opcji, ja ją proszę by przeczytala na temat choroby nerwicy i nie zrobiła tego od 2020r, już brak mi sił żeby nie można było się zdrzemnąć najmłodsza córka śpi położyłem się z nią a serce jak szalone waliło tak bardzo zazdroszczę rodzicom co zasypiaja z takimi maleństwami... Nastąpiła zmiana lekarza dostałem asertin  i lekarz się wypowiedział że te leki co bralem to były dobre ale dawki może małe, sama mowila że swoim pacjentom daje podwójne dawki to mnie ucieszyło bo poprzedni lekarz mówił że to maksimum zobaczymy co ona zrobi jest też psychoterapeuta i chciałem zobaczyć co ona się wypowie o terapii i powiedziała że to choroba z którą się urodziłem i lekarz jest od tego by ustawić pacjentowi dobre leki bo ostatni lekwrz powiedział że to psychologiczny problem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chcesz powiedzieć że lekarz powiedział Ci że to jest choroba wrodzona? Ze nie wyleczalna? Ze da Ci leki i tyle? Oczywiście że problem jest psychologiczny. Potrzebna jest terapia. I wsparcie bliskich,czego Ty nie masz skoro żonie ciężko jest chociaż poczytać to nie wiem czy będzie Ci łatwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Marcelina 28 napisał:

To chcesz powiedzieć że lekarz powiedział Ci że to jest choroba wrodzona? Ze nie wyleczalna? Ze da Ci leki i tyle? Oczywiście że problem jest psychologiczny. Potrzebna jest terapia. I wsparcie bliskich,czego Ty nie masz skoro żonie ciężko jest chociaż poczytać to nie wiem czy będzie Ci łatwo.

Powiedziała że mam nadal ataki paniki bo leki nie są dobrane i dlatego się męcze, tak to prawda nie mam wsparcia nawet nie czuje sie dobrze w swoim domu lepiej czuje sie w pracy chyba już tylko jedno mnie czeka... Powiedziala że psyxholog psychoterapeuta nie pomoze owszem mowila bym chodził ale przede wszystkim leki postawila diagnoza zaburzenia obsesyjno kompulsywne ja choć trace nadzieję że jakiś lek mi pomoże... Bo jak można nie móc zasnąć we własnym domu w  ciągu dnia skoro mam do tego możliwość, wczoraj byłem u fryzjera gdzie ostatnio prawie zemdlalem i atak się powtórzył serce walilo jak szalone ale miałem gume do żucia to oderwałem myśli ale nie miałem z kim o tym pogadac😪a mi brakuje czułości przytulenia zrozumienia.. Nie wiem jak można być tak zimną osobą przecież przed Bogiem przyrzekała że w zdrowiu i w  chorobie.... Odejść nie dałbym rady bez dzieciaczków żyć to dzięki nim wstaje i idę ale niedługo będzie zawał bo organizm nie wytrzyma 😪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Moim zdaniem powinieneś spróbować z tym psychologiem,chociażby tak jak mowisz żeby sie wygadać. I nie wiem...ale spróbuj jeszcze z żoną porozmawiać albo poprosić kogoś kto ma na nią wpływ żeby to zrobił. Czy reszta rodziny wie o Twoim zaburzeniu? Twoja siostra? Co ona na to? 

Najważniejsze jest wsparcie innych,bez tego wydaje mi się że cięzko będzie. 

Edytowane przez Marcelina 28

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Rafal31 napisał:

Powiedziała że mam nadal ataki paniki bo leki nie są dobrane i dlatego się męcze, tak to prawda nie mam wsparcia nawet nie czuje sie dobrze w swoim domu lepiej czuje sie w pracy chyba już tylko jedno mnie czeka... Powiedziala że psyxholog psychoterapeuta nie pomoze owszem mowila bym chodził ale przede wszystkim leki postawila diagnoza zaburzenia obsesyjno kompulsywne ja choć trace nadzieję że jakiś lek mi pomoże... Bo jak można nie móc zasnąć we własnym domu w  ciągu dnia skoro mam do tego możliwość, wczoraj byłem u fryzjera gdzie ostatnio prawie zemdlalem i atak się powtórzył serce walilo jak szalone ale miałem gume do żucia to oderwałem myśli ale nie miałem z kim o tym pogadac😪a mi brakuje czułości przytulenia zrozumienia.. Nie wiem jak można być tak zimną osobą przecież przed Bogiem przyrzekała że w zdrowiu i w  chorobie.... Odejść nie dałbym rady bez dzieciaczków żyć to dzięki nim wstaje i idę ale niedługo będzie zawał bo organizm nie wytrzyma 😪

Nie bronię żony ale może rozumiem trochę jej zachowanie. Wydaje mi się, że odpycha to od siebie bo w środku boi się Twojej słabości. Kiedy kilka lat temu zaczęłam doświadczać lęków i ataków paniki to nikt w moim najbliższym otoczeniu nie dał mi takiej podpory jakiej oczekiwałam i potrzebowałam. Mama, były partner... próbowali zamieść to pod dywan i wmawiać mi, że nic mi nie dolega. To wyparcie zaburzeń na tle psychicznym. Ona pewnie nie chce wierzyć w to, jak duży jest Twój problem. Bo się tego boi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.03.2021 o 16:23, Marcelina 28 napisał:

Moim zdaniem powinieneś spróbować z tym psychologiem,chociażby tak jak mowisz żeby sie wygadać. I nie wiem...ale spróbuj jeszcze z żoną porozmawiać albo poprosić kogoś kto ma na nią wpływ żeby to zrobił. Czy reszta rodziny wie o Twoim zaburzeniu? Twoja siostra? Co ona na to? 

Najważniejsze jest wsparcie innych,bez tego wydaje mi się że cięzko będzie. 

Siostra i mama wie i widzi że nie mam wsparcia z jej strony to z siostrą więcej rozmawiam i ona mnie wysyła do psychologa skoro leki nic nie pomagają. Poprostu bym chciał miec poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia przytulenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, minutaprawdy napisał:

Nie bronię żony ale może rozumiem trochę jej zachowanie. Wydaje mi się, że odpycha to od siebie bo w środku boi się Twojej słabości. Kiedy kilka lat temu zaczęłam doświadczać lęków i ataków paniki to nikt w moim najbliższym otoczeniu nie dał mi takiej podpory jakiej oczekiwałam i potrzebowałam. Mama, były partner... próbowali zamieść to pod dywan i wmawiać mi, że nic mi nie dolega. To wyparcie zaburzeń na tle psychicznym. Ona pewnie nie chce wierzyć w to, jak duży jest Twój problem. Bo się tego boi.

Żona mówi że ma dość i ciągle mówi a mówiłeś wszystko lekarzowi weź tabletki będzie dobrze, ostatnio ją prosilem by przeczytala co to za choroba i nic 😪powinna wiedzieć że powinna trochę odpuścić swój perfekcjonizm bo mnie to wykańcza, jak ja i. Ona perfekcjonistami mimo że ja jej już tak schodzę z drogi. 2020 robilem relaks schulza i. Jacobsona i. Nic.. Od 2019 dwa razy udalo mi. Sie wejsc w stan chaju, dwa razy 😪od jutra zaczyna.medytacje. ŻEBY TO ona miala to. Ja bym wszystko robił by jej pomóc, żeby przeczytala to by zrozumiala z czym człowiek się zmaga i w jaki sposób można pomóc. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.03.2021 o 16:23, Marcelina 28 napisał:

Moim zdaniem powinieneś spróbować z tym psychologiem,chociażby tak jak mowisz żeby sie wygadać. I nie wiem...ale spróbuj jeszcze z żoną porozmawiać albo poprosić kogoś kto ma na nią wpływ żeby to zrobił. Czy reszta rodziny wie o Twoim zaburzeniu? Twoja siostra? Co ona na to? 

Najważniejsze jest wsparcie innych,bez tego wydaje mi się że cięzko będzie. 

Ostatnio mam dużo głupich myśli typu a idź zjedz naraz całe opakowanie leku skoro Ci nie. Pomagają i dalej masz te napięcie w głowie. Ja oczekuje złotego środka wziąć tabletke i pyk nie ma, albo obudzić się bez napięcia.. Mimo że wiem że bez pracy własnej nie da rady, ale jak tu dać radę jak największy stres jest w domu gdzie powinna być oaza spokoju. A tu nie można się zrelaksować. Ja w. Pracy czuje się super a w domu zestresowany nie wiem czemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi na to że problem jest między Tobą a żoną. Jej perfekcjonizm też nadaje się na terapię - daj jej to do zrozumienia, deska ratunku terapia małżeńska. Ale jak nie daje za wygraną to Ty idź na indywidualna, na pewno coś skorzystasz. Ale weź pod uwagę że jeśli problemem u was jest tylko ten protekcjonizm a reszta nie szwankuje - to nie jest źle, jedna różnicę da się jakoś znieść czy przepracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.03.2021 o 18:51, Dalja napisał:

Wychodzi na to że problem jest między Tobą a żoną. Jej perfekcjonizm też nadaje się na terapię - daj jej to do zrozumienia, deska ratunku terapia małżeńska. Ale jak nie daje za wygraną to Ty idź na indywidualna, na pewno coś skorzystasz. Ale weź pod uwagę że jeśli problemem u was jest tylko ten protekcjonizm a reszta nie szwankuje - to nie jest źle, jedna różnicę da się jakoś znieść czy przepracować ;)

😪Nie mam już siły, wyglądam jak zombie, takie przekrwione mam oczy, gdy zamykam oczy widzę się w trumnie 😪na wymioty mnie zbiera, a glowa pracuje nie chce zrobić drzemki 😪Już nie dam rady 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafał jak można Ci pomóc tu na forum... Współczuję :( może jednak potrzeba Ci przerwy od domu na jakiś czas, pomieszkaj sam albo chociażby nocowanie poza domem, w końcu jak ktoś wcale nie śpij to musi być mega ciężko.. Różne możliwości u rodziny, kolegów, motel itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Dalja napisał:

Rafał jak można Ci pomóc tu na forum... Współczuję :( może jednak potrzeba Ci przerwy od domu na jakiś czas, pomieszkaj sam albo chociażby nocowanie poza domem, w końcu jak ktoś wcale nie śpij to musi być mega ciężko.. Różne możliwości u rodziny, kolegów, motel itp

Ja w nocy śpię, tylko w ciągu dnia nie mogę zrobić drzemki się zrelaksować, a oczy mam przekrwione już długo, wczoraj stres w pracy sprawił że było mi nie dobrze o prócz leków na noc wziąłem hydryoksyzyne 30mg i po 17 zasnąłem i wstalem po5, i zauważyłem że jak biore hydroksyzyne to mam sny.. Ja się stresuje domem że trzeba się opiekować dziećmi jak ja nie umiem nie potrafie? Mimo że mam córkę już w wieku 7 lat i żona mówi że bardzo dobrze sobie radzę mimo to ja jakoś nie mam głowy do dzieci że trzeba to trzeba tamto.. Przykre wesołych świąt, zauważyłem że jak trochę się ruszałem to lepiej się czułem czas xhyba ruszyć dupe... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×