Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Caro_83

Dzień dobry.

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry wszystkim. Nazywam się Karolina mam 37 lat, męża i prawie pięcioletnią córkę. Od pewnego czasu coś ze mną dzieje, mam napady lęku do tego dochodzą objawy somatyczne głownie ze strony układu pokarmowego - zero apetyty i ściśnięty żołądek. Jestem właśnie nie etapie badań robię wszystko po kolei, we wtorek mam usg jamy brzusznej i wile badań krwi, 

Budzę się nad ranem ze straszliwym lękiem jak będę się dzisiaj czuła, mam problemy żeby wstać z łóżka, wyjść do pracy, odprowadzić córkę do przedszkola. Ostatni byłam w pracy w czwartek, w tej chwili pracuję zdalnie, ale w biurze muszę pojawić się 2-3 razy w biurze, w czwartek pojechałam rano do pracy - czułam się dziwnie, ale mówię spoko dam radę zajmę się czymś przy komputerze i mi przejdzie, ale było gorzej spanikowałam i stwierdziłam, że muszę jechać do szpitala bo cos mi jest - zadzwoniłam do męża i powiedziałam, że wracam do domu żeby mnie zawiózł do szpitala. przyjechałam do domu - jakoś mi odpuściło zapisałam się do lekarza żeby mnie zbadał bo czułam potrzebę żeby zobaczył mnie lekarz, byłam na wizycie lekarka mnie zbadała powiedziała że nie widzi nic niepokojącego, ale dopóki nie zrobię badań to nic mi nie powie.. także czekam,  tego samego dnia miałam jeszcze wizytę u ginekologa zbadała mnie uspokoiła powiedziała, że raczej wszystko jest w porządku - czekam jeszcze na cytologię, opowiedziałam jej o swoich przeżyciach i lękach płacząc- powiedziała, że według niej to może być depresja i dała namiary na psychiatrę- powiedziała żeby się zgłoscić jeśli badania nic nie wykażą, po wizycie u internisty i ginekologa uspokoiłam się - i już do końca dnia było ze mną w porządku. 

W piątek rano znowu rano pobudka i panika że coś się dzieje - zostałam w domu, czułam się różnie raz lepiej raz gorzej, pojechałayśmy nawet po zakupy, dodam że ostatni nic mnie nie cieszy a do wszystkiego się zmuszam, nawet ugotowanie obiadu to wyzwanie.

Dzisiaj rano miałam znowu mega atak paniki, że coś mi jest  byłam tylko z mężem - jest wyjątkowo wyrozumiały chociaż uważa mnie za panikarę....

Ciężko mi jest normalnie funkcjonować skupiam się na dolegliwościach i nakręcam- teraz mi jest tochę lepiej czuję się lepiej, ale to tak wraca w ciągu dnia jest chwilę dobrze a później znowu te lęki i napady paniki...zakłóca to moje normalne funkcjonowanie nie umiem się na niczym skupić- boję się normalnie żyć, boję się jak pójdę do pracy to coś się stanie, boję się sama zostać w domu

Miałam kiedyś nerwicę ale nigdy w takiej postaci- nie wiem czy to jakaś choroba mnie wykańcza czy to wszystko siedzi w mojej głowie i się nakręcam i boję - musialam się wypisać bo po tym też zawsze mi lepiej...

Przepraszam za chaotyczny to tej wypowiedzi a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Myślę, że wiele osób bardzo dobrze Cię rozumie. Nerwica to podły kameleon, który naśladuje każdą chorobę o jakiej tylko sobie pomyślisz. Jeśli jest tak dokuczliwa jak opowiadasz polecam rozmowę ze specjalistą. A z takich mniejszych rzeczy: śledzenie i zapisywanie kiedy występują ataki paniki i pogorszony nastrój. Tworzenie "mapy myśli". Sytuacja. Osoby będące obok. Temat dyskusji. Może jakieś słowo, które przywołuje złe wspomnienie? Zapisując takie z pozoru mało istotne treści, można dokopać się powolutku do sedna problemu, który jest zapalnikiem paniki. Nie poddawaj się w walce o siebie. To tylko myśli i można je zmienić. Albo przynajmniej wybrać te, w które warto wierzyć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem najczestrzym powodem tych problemòw sa konflikty emocjonalne. Tym bardziej ze dobiegasz 40, kryzys wieku sredniego i moze czas cos przewartosciowac. Moze juz nie chcesz isx dalej utartymi, mozliwe ze umniejszającymi Ciebie ścieżkami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały czas bije się z myślami czy to nerwica, depresja czy jakaś poważna choroba- jutro idę na kolejne badania. Czy mogę być aż takie objawy somatyczne? Dodatkowo mam wybuchy złości, krzyczę na dziecko- najgorzej jest rano później  jakoś funkcjonuje lepiej gorzej- boję się....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiepsko to wygląda, musisz wykluczyć jakies fizyczne problemy. A to tak nagle Cie wzieło czy to byl stopniowy proces?

 

Godzinę temu, Caro_83 napisał:

Cały czas bije się z myślami czy to nerwica, depresja czy jakaś poważna choroba- jutro idę na kolejne badania. Czy mogę być aż takie objawy somatyczne? Dodatkowo mam wybuchy złości, krzyczę na dziecko- najgorzej jest rano później  jakoś funkcjonuje lepiej gorzej- boję się....

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały czas bije się z myślami czy to nerwica, depresja czy jakaś poważna choroba- jutro idę na kolejne badania. Czy mogę być aż takie objawy somatyczne? Dodatkowo mam wybuchy złości, krzyczę na dziecko- najgorzej jest rano później  jakoś funkcjonuje lepiej gorzej- boję się....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Objawy typu utrata apetytu i utrzymuje się od tygodnia. Wcześniej miałam na pewno kołatanie serca i dziwny odbiór rzeczywistości. Przestraszyłem się utratą apetytu i od tygodnia jestem jak zombie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem. Ale czy miałes wczesniej jakies problemy psychiczne, czy to sie stało nagle? To trwa od tygodnia czy wczesniej?

 

Przede wszystkim te objawy zdecydowanie sa bliskie zaburzeniom natury psychicznej, i takie sa zdecydowanej wiekszosci diagnozy. No ale trzeba wykluczyć fizyczne aspekty.

 

Nie umrzesz od tego, ludzie latami potrafia zyc z takimi, a nawet gorszymi objawami, przyklad- ja 

Edytowane przez neon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam nerwicę w liceum, później na studiach  i epizod depresyjne zawsze to wiazalo się s z objawami somatycznymi, najpierw badania a później diagnoza. Już bardzo długo nie miałem takich objawów i teraz znowu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc musisz sie zgłosić do psychiatryi na terapie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja już po wszystkich badaniach- konsultowałam z lekarzem badania krwi wyszło jedynie, że mam niedokrwistość- lekarz wspomniał coś o jakimś krwawieniu stąd może to obniżenie żelaza, strasznie się zestresowałam poszłam do drugiego lekarza raz jeszcze to skonsultowałam - powiedział, że to raczej nie może być krwawienie, tylko wynika to z niskiej produkcji żelaza i żeby się nie przejmować, dzisiaj cały dzień się stresowałam tymi wynikami, dopiero po drugiej wizycie trochę mi napięcie opadło, teraz czuje się jakaś wykończona, co i raz mam mysli o tym krwawieniu i znowu się stresuje, staram się wyluzować ale nie umiem opanowac tych natarczywych myśli....

we wtorek mam wizytę u psychiatry......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak Ci powiem, zebys sie nie stresowala to to nic nie da, bo to hipochondria, wmawiasz sobie choroby i racjonalne nawet tłumaczenie samej sobie nic tu nie da. To zaburzenie, projekcja, opętanie, a moze Twoja strategia na radzenie sobie z niezbyt ciekawym mezem, niespełnieniem w pracy, rozczarowaniem dziećmi, a może wlecze to sie z toba od dzieciństwa gdy byłas bita, molestowana lub zaniedbywana 🤷

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Caro. Ja mam niestety tak samo jak Ty. Te same objawy te same leki. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie nerwice i już było ok do momentu tego zasranego covidu. Jak dobre duszyczki mi tu podpowiedziały to mam nie tylko nerwice ale też hipohondrie a z tego wszystkiego robi się błędne koło. Dziś np bolał mnie, brzuch żołądek a potem zgaga i tak się nakręciłam że ataku paniki dostałam a wyniki mam ok i niby fizycznie nic mi nie jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja cały czas bije się z myślami nie potrafię wyluzować.... I cały czas to pytanie czy to choroba czy tylko objawy somatyczne. Tym krwawieniem z układu pokarmowego to chyba już będę żyła do kolejnych badań mimo że mówiłam sobie że już odpuszczam lekarzy tylko psychiatra to ta myśl nie daje mi spokoju czy ten niedobor żelaza to może jakaś inna choroba.,.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wariuje cały czas mi się wydaje ze mam krwotok wewnętrzny- nie mogę przestać o tym myśleć, cała sie trzesę mam zimne ręce i stopy dodatkowo jestem mega balada- nie moge sobie z tym poradzić cały czas mi się wydaje ze mi coś jest już sama nie wiem czy to panika czy naprawdę się coś dzieje... obudziłam się w nocy i to samo...boże to mnie wykonczy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie wykończy. Uwierz mi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×