Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
feniksx

Czy ktoś kiedyś z niej wyszedł !?

Rekomendowane odpowiedzi

No właśnie takie proste pytanie.... Czy ktoś kiedyś wyzdrowiał? mógł przestać brać leki, przestał mieć lęki i natrętne myśli, że zaraz mu coś się stanie.

Dziś uświadomiłem sobie, że mój stan trwa już 9 lat. 
9 lat na lekach. Najpierw Parogen, później Effectin. 
A mimo to co jakiś czas mam nawrót. Stres wraca.
Najbardziej boje się nadal wyjazdów. Wiem, że te myśli są irracjonalne, ale nie panuje nad nimi.
Lęk przed nowym miejscem pojawia się z zaskoczenia, zaczynam analizować, czy dam sobie rade, czy jest blisko do szpitala, czy ktoś mi pomoże, żeby nie być ciężarem dla rodziny, no i ta obawa, że zepsuje im wakacje. Masakra... :(((
Stąd zastanawiam się czy kiedyś będzie lepiej?? tak, że wyjadę bez głupich myśli? czy taka już nasza natura? a Nerwica to przyjaciółka do końca życia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co z psychoterapią? Leki są po to, żeby na jakiś czas wspomóc funkcjonowanie, ale bez dokonania jakiś znaczących zmian w swojej osobowości, nie są tak przydatne. Ja biorę leki niecały rok, jeszcze nie próbowałam życia bez nich, ale wiem, że jeszcze nie jestem na to gotowa - bo proces terapeutyczny trwa. A u Ciebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie taki atak lękowy wskazuje, że coś mi tam w duszy wyje i szarpie, i dopóki nie odkryję co to jest, to lęk trwa. Nie skupiam się na samym lęku i co on mi tam do ucha szepcze, bo to tylko symptom, ale na tym co myślę, co czuję, co się dzieje na około mnie, co mi się śni. Dotychczas radziłam sobie sama, pomagały medytacje, praktyka uważności. Z doświadczenia wiem, że im bardziej wypieram lęki i natrętne myśli, tym są one silniejsze. Jeżeli nie traktuję tego stanu jako choroby, czegoś co się muszę pozbyć, tylko jako posłańca i kopniaka do pracy nad sobą, jest lepiej. Plus właściwe odżywianie, sen itd. itp. Najkrócej atak trwał trzy dni, najdłużej 6 miesięcy. Nie wiem czy da się z tego wyjść, ale na pewno

można z tym żyć. Myśle, że psychoterapia u sensownego terapeuty we właściwym nurcie, byłaby tez pomocna. W mojej ocenie same leki, bez konkretnej pracy nad sobą, swoją historią, to tak jakbyśmy leczyli paracetamolem toczącego nas raka. Chwilowo nie boli, niemniej nadal zjada od środka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm
Nerwica dopadła mnie jakoś 5 lat temu. Byłem na samym dnie. Natłok myśli, chaos powodowało, że człowiek nie chciał w ogóle się budzić. Po jakimś czasie leki zatrzymały ten podły stan. Trafiłem na świetnych terapeutów, którzy pomogli mi z tego wyjść. Czy wyzdrowiałem? Nie wiem, nie zwracam na to uwagi. Na pewno mogę w miarę normalnie funkcjonować, cieszyć się zwykłym dniem.

"Najbardziej boje się nadal wyjazdów. Wiem, że te myśli są irracjonalne, ale nie panuje nad nimi.
Lęk przed nowym miejscem pojawia się z zaskoczenia, zaczynam analizować, czy dam sobie rade, czy jest blisko do szpitala, czy ktoś mi pomoże, żeby nie być ciężarem dla rodziny, no i ta obawa, że zepsuje im wakacje. Masakra... :(((
Stąd zastanawiam się czy kiedyś będzie lepiej?? tak, że wyjadę bez głupich myśli? czy taka już nasza natura? a Nerwica to przyjaciółka do końca życia?"
Też przez to przechodziłem 😜 Obecnie mogę swobodnie samodzielnie się poruszać (pomijając komunikacje miejską - blee ;d )
Pomaga mi chęć do życia. Nie chcę już unikać. Nie chcę się wycofywać. Nie wiem jak u Ciebie wygląda faza lęku. U mnie do 15min max i przechodzi. Trzeba dużo ćwiczyć i oswajać się z nowymi sytuacjami. Po czasie napięcie bywa mniejsze. Owszem, gdzieś w głowie zawsze się przewija, lecz nie ma to wpływu na samopoczucie.
Fajnie by było jakbyś mógł mieć terapie w terenie. Z sensownym specjalistą osiąga się bardzo dobre efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×