Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Pytanie jak wyżej. Ja chyba zwariowalam na tym punkcie. Od siedzenia w domu zaczęłam czytać z nudów i oglądać różne filmy, teorie spiskowe, ze koniec świata się zbliża, ze wirus to przykrywka i pełno tego typu rzeczy. Nie potrafie się na niczym skupić, każdy hałas z ulicy mnie przeraża... wlasnie jestem po ataku... Mój narzeczony mnie kompletnie nie rozumie. Nie wesprze mnie w tych chwilach, ani nie przytuli. Mówi mi ze ja panikuje i nie dochodzi do niego informacja o mojej nerwicy. W trakcie mojego płaczu i rozbicia on wstaje i wychodzi do innego pokoju jakgdyby nigdy nic.Jego obojętność mnie jeszcze bardziej przybija i dodaje stresu i cierpienia. Zauważyłam, ze w jego oczach już nie ma tego co kiedyś kiedy na mnie patrzy to widze obrzydzenie i niechec do mnie... Nie mam z kim o tym pogadać, kogos kto mną otrzasnie a zarazem pocieszy i powie ze jestem bezpieczna i da mi uczucia.. mojej mamy już nie chce tym męczyć i tak codziennie słucha moich nowych rewelacji.  Czy jest ktoś kto mi pomoże ;C. Nie chce użalać się nad sobą tylko nawzajem się wspierać. Przepraszam, ze tak chaotycznie, ale tyle bym chciala napisać wyrzucić z siebie ze nie mogę tego ogarnąć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×