Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
czlowiekczlowiek01

Pewne zapytanie :(

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Chciałbym opisać po krótce na szybko swoją  historię. Zaczęło się od tego, że przyśnił mi się pewien ksiądz i potem zaczęło się, że muszę zadzwonic do niego, ze napisac potem itd. I koło ciagle sie kreciło, wszystkie te rzeczy spelniałem (to jest nerwica natrectw), az w tym samym dniu gdy napisalem głupoty, w glowie mi sie znowu kolejne, ze musze napisac na facebooku na glownej tablicy glupi post, ktorego w zyciu nie napisałbym, ale ze musze napisac bo sie bede źle czuł (a dwa lata temu siei okropnie czulem, nie chcialem do tego wracac), ale nie napisałem... Tak sie zle czułem nie piszac tego, ten koszmar trwał az od poczatku grudnia do teraz... Wydaje mi sie ze pokonałem tego potwora, ale jak juz wygrałem to znowu w poniedzialek mi sie, ze jak zdam egzamin, a Bog istnieje, to bede musiał napisać to co mi sie z grudnia... Zaczalem bac sie, chcialem nie podchodzic do egzaminu (jestem na ostatnim roku studiow), ale jakos przewalilo... To teraz znowu, że jak Bóg istnieje, to musze napisać, nie ma wyjscia, takie powiązanie... a dzis rano mi jeszcze, ze jak Bog istnieje i ciagle jak nie napisze tych rzeczy na facebooku na glownej tablicy, to sie bede czul tak zle, jak mialem ten koszmar od poczatku grudnia do prawie teraz (bo przeciez Bog istnieje, to musi to trwać jak nie napisze...). Jak sobie uswiadomic, ze pomimo tego ze Bog istnieje, nie musze niczego pisac, zeby nie czuc sie zle? Bo u mnie jest tak, ze jak Bog istnieje, to bede sie czul zle jak wczesniej (to od grudnia do niedawna), jak nie napisze tego czegos na facebooku. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogolnie nastroj mi sie w ostatnim czasie bardzo poprawil juz bylo wszystko prawie ok, tylko doszlo to z tym Bogiem :( I to jest taka bariera, mam poczucie w glowie ale on jest Bog istnieje, i nie mam wyjsica musze napisac :( To mi robi problem, taka bariere, brak wolnosci ze nie musze pisac... Bo jakby nie bylo z tym Bogiem to ok przeszlo, a tak to ciagle siedzi, ale ten Bog jest i nie masz wyjscia musisz napisac. Jak to pokonac:( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×