Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Śmiercionauta

Co sądzicie o Antynatalizm?

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 13.02.2020 o 16:24, carlosbueno napisał:

Generalnie tak ,choć nie do końca. Obecnie w Europie najniższe wskaźniki dzietności mają te biedniejsze kraje; postkomunistyczne albo południa Europy gdzie jest wysokie bezrobocie wśród młodych np Polska,Grecja, Ukraina. A bogate i o małym rozwarstwieniu dochodów mają najwyższe wskaźniki dzietności np Szwecja, Islandia, Irlandia.   

 

Świadomi ludzie wiedzą jak się nie będą rozmnażać to na starość nie dostaną emerytury bo system emerytalny padnie, podobnie jak służba zdrowia, zwłaszcza w takim kraju jak Polska. A dzieci im nie pomogą bo ich nie mają, dlatego ja na starość jak dożyje rozważam eutanazję( podejrzewam że będzie ona za 30 lat zbiorową koniecznością bo żadne państwo nie udźwignie takiej liczby ludzi starych względem młodych).   

Tylko czy w takich krajach jak Szwecja czy Irlandia ta wysoka dzietność nie wynika z imigracji?

Antynatalizm jest w dużej mierze stanowiskiem etycznym. Ogólnie jest też przyjęte, że nasze dziecko jest częścią nas, najbliższą i najważniejszą nam osobą. Jak mając tego świadomość możemy z premedytacją  skazywać go na bycie trybikiem w niewolniczym systemie? Nie ja ustalałam strukturę ekonomiczno-polityczną, mało tego obecny system zupełnie mi nie odpowiada. Niby więc dlaczego miałabym go świadomie podtrzymywać? Tylko dlatego żeby ktoś miał mnie utrzymywać na starość? Powodem tworzenia niewolnika z własnego dziecka ma być cyniczny egoizm?

W dniu 14.02.2020 o 19:10, carlosbueno napisał:

A po co światu czyste powietrze, jak ludzkość ma wymrzeć bo się nie będzie rozmnażać. A przestrzeni na ziemi jest na kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt miliardów ludzi

A po co światu ludzie?

Niemożliwością jest aby ludzkość wyginęła przez brak rozmnażania. Z tego też względu świeże powietrze przydałoby się choćby tym co zostali, poza tym na Ziemi nie żyją tylko ludzie. Jeśli chodzi o powierzchnię i możliwości Ziemi to już się na ten temat wypowiadałam  powyżej. Teraz jednak napiszę inaczej. Załóżmy, że mieszkasz w mieszkaniu 50m2. Czy w związku z tym powinieneś mieszkać z przynajmniej 30-40 lokatorami? W końcu się pomieszczą. Pewnie też wszyscy byliby szczęśliwi, w końcu w grupie siła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.02.2020 o 19:10, carlosbueno napisał:

A po co światu czyste powietrze, jak ludzkość ma wymrzeć bo się nie będzie rozmnażać.

Jakie piękne fantazje, przerzucasz na świat swoje życie :), więc jednak wszyscy piszemy o tym samym- że ludzkość się kończy.  Ludzie się rozmnażają, ale w nieco mniejszym tempie, i dobrze. Lepsze to niż wojna, pandemia czy powszechne wymieranie. Wybór jest prosty- albo starzenie się społeczeństw i rezygnacja z kapitalistycznej nadprodukcji albo śmierć dla wszystkich i dla Ziemi.

Ja zdecydowanie odczuwam brak przestrzeni, wolnego miejsca, ciszy i dobrego żarcia. Nie zdecydowałabym się na dzieci w takich warunkach, ale fakt, nieświadomych nie brakuje, więc im smog, stres i byle co do jedzenia wystarcza. Większość dzieci jest teraz bardzo słaba, zaburzona psychicznie, chorowita, alergie, astmy... etc.

Oczywiście, że nie jest to masowy trend, ale ja jedzenie- w dużej części -uprawiam sobie sama. Serio. Ludzie nie umierają  przejedzenia, ale z tego że jedzą pseudożywność, chemię. Otyłość jest kwestią złego jedzenia (tzw. przemysł "spożywczy"), stresu, nadprodukcji i braku ruchu a nie  nadmiaru jedzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do pomocy Afryce: nie czuję moralnego obowiązku pomagać, moralnego kaca może mieć Zachód, który ich kolonizował, Polska też jest taką kolonią, tylko bogatszą i bliżej cywilizacji. Tu na miejscu jest komu pomagać i ta pomoc wróci i nie przyjedzie po zasiłek.

 

Co do eutanazji: kiedyś jak problem starości się powiększy, to może to być zalegalizowane, mogę sobie to wyobrazić, ale nawet jeśli nie, to człowiek sobie poradzi w smutny samobójczy sposób (a podejrzewam, że jak ktoś pomoże w S to będzie się patrzyć przez palce, bo przecież ZUS będzie wdzięczny...)

 

Dzietnośc w niektórych krajach wymienionych wynika z imigracji, Polki jak jadą do bogatszego kraju to nagle okazują się mega płodne, bo nareszcie mogą być stabilne finansowo i zawodowo, znajdą męża z bogatszego kraju (to działa w jedną stronę, facet ma cięzko o partnerkę tam będąc robolem z post komunistycznego kraju). Podobnie z ludźmi z bliskiego wschodu i Afryki. Mówienie że kraj biedny=dzietny trzeba uściślić. Biednie i dzietnie jest tam gdzie bieda jest zagrażająca życiu (z głodu, chorób, braku schronienia, wojny), bo trzeba dużo dzieci, by któreś przeżyło a nie bieda typu zasuwasz 30 lat za michę ryżu z kredytem na 50m2 a na TV pracujesz miesiąc a nie tydzień.

 

Generalnie wydaje mi się, że dolegliwości psychiczne i antynatalizm idą ze soba w parze, bo raz że trudniej o zdrowego partnera i warunki do prokreacji, to niejeden chory jeszcze moze mieć wstręt do siebie i myśl "po co skazywać dziecko na cierpienie" "kto by chciał żebym się rozmnażał". Sam staram się nie wiązać posiadania dzieci z samoceną i szczęściem; jest mi o tyle łatwiej sobie wyobrazić że nawet w rodzinie, za płotem mam spore dramy rodzinne, płodzenie dzieci z przypadku i niepełne rodziny, rozwody z szarpaniem się o majątek i dziecko itp. Jak już to może brak po prostu drugiej połówki; nawet też z problemami i też beż chęci na dzieci, ale tak dla relacji, dla jakiejś bliskości, by nie mnożyć smutku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Evia napisał:

Załóżmy, że mieszkasz w mieszkaniu 50m2. Czy w związku z tym powinieneś mieszkać z przynajmniej 30-40 lokatorami? W końcu się pomieszczą. Pewnie też wszyscy byliby szczęśliwi, w końcu w grupie siła.

Na świecie nie brakuje miejsca, tylko ludność jest nierównomiernie rozmieszczona. W Polsce jest mnóstwo pustostanów i sytuacji ze jedna rodzina, osoba ma kilka domów, mieszkań( osobiście znam kilka  takich sytuacji) a z drugiej strony ogrom ludzi gnieździ się w ciasnych mieszkaniach. Na świecie jest podobnie, ogromne obszary Rosji z klimatem znośnym i poprawiającym się dzięki globalnemu ociepleniu stoi odłogiem podczas gdy w Indiach i Bangladeszu żyje człowiek na człowieku. Myślę że dzięki upowszechnieniu pracy zdalnej, ludzie w końcu się przestaną pchać do wielkich miast i wszystko będzie bardziej poukładane. 

 

4 godziny temu, Walter napisał:

Generalnie wydaje mi się, że dolegliwości psychiczne i antynatalizm

Ja też jestem antynatalistą, ale tylko prywatnym, nie uważam że ludzkość, ogólnie osoby zdrowe psychiczne powinni iść tą drogą. I na jakieś kampanie na które sili się ekolewica patrze mocno krytycznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, carlosbueno napisał:

Na świecie nie brakuje miejsca, tylko ludność jest nierównomiernie rozmieszczona. W Polsce jest mnóstwo pustostanów i sytuacji ze jedna rodzina, osoba ma kilka domów, mieszkań( osobiście znam kilka  takich sytuacji) a z drugiej strony ogrom ludzi gnieździ się w ciasnych mieszkaniach. Na świecie jest podobnie, ogromne obszary Rosji z klimatem znośnym i poprawiającym się dzięki globalnemu ociepleniu stoi odłogiem podczas gdy w Indiach i Bangladeszu żyje człowiek na człowieku. Myślę że dzięki upowszechnieniu pracy zdalnej, ludzie w końcu się przestaną pchać do wielkich miast i wszystko będzie bardziej poukładane. 

Czyli marzy Ci się jedna wielka komuna? :D Mnie to akurat cieszy, że istnieją miejsca na świecie pozbawione ludzi. Przynajmniej istnieje jakaś możliwość żeby  od nich odpocząć. Niestety coraz trudniej o to. Nawet w takiej Polsce gdzie twierdzi się, że ludzi  jest za mało to ciężko o miejsca gdzie ich nie ma. Nawet idąc do lasu nie można liczyć na samotność. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, carlosbueno napisał:

nie uważam że ludzkość, ogólnie osoby zdrowe psychiczne powinni iść tą drogą. 

Szczerze mówiąc to mam wątpliwości czy istnieją osoby calkowicie zdrowe psychicznie. Jakiś czas temu moja koleżanka stwierdziła, że uważa mnie za najzdrowszą na umyśle  osobę jaką zna 😂😂🤣🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Evia napisał:

Jakiś czas temu moja koleżanka stwierdziła, że uważa mnie za najzdrowszą na umyśle  osobę jaką zna

Ludzie mało co wiedzą o innych, zwłaszcza co im siedzi w głowie. Ja często słyszę od innych jaki to ja wesoły jestem i niczym się nie przejmuje i że chcieliby mieć takie beztroskie życie jak ja.  Ale oni tylko widzą pozory.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Evia napisał:

Nawet w takiej Polsce gdzie twierdzi się, że ludzi  jest za mało to ciężko o miejsca gdzie ich nie ma.

Ludzi nie jest za mało ale jesteśmy za starzy a to dopiero początek tego co będzie, czyli większej ilości osób wieku emerytalnym niż produkcyjnym. Polska staje się krajem starych ludzi, wystarczy tylko spojrzeć na ulicę. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wesołe jest życie staruszka,w starym piecu diabeł pali

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyny jak na razie temat w którym Doi się sensownie wypowiada. Może nie do końca ale ma sporo racji. Powstaje tylko pytanie o sens takiego życia. Całe życie jakoś walczysz o siebie i na koniec 2xw m kwatera albo i pudełko. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×