Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
HardToBreath

Hej hej.

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Mam na imię Ola i mam 23 lata. Od połowy grudnia coś  jest ze mną nie tak. I mówię coś bo jedyna diagnozę jaka mam wystawioną jest od mojego lekarza rodzinnego a na termin u psychologa muszę jeszcze niestety poczekać. Ale od początku. 

W połowie grudnia wróciłam do domu z pracy. Zrobiłam obiad, zjadłam i zaczęłam oglądać serial. Naraz poczułam mocne bicie serca i wtedy się zaczęło. Wysoki puls, nie potrafiłam usiedzieć w miejscu, strach przed tym, ze zaraz padnę. Zadzwoniłam do mojego faceta on urwał się z pracy ja w tym czasie doznałam hiperwentylacji i czułam się jeszcze gorzej. Pojechałam do szpitala wyniki krwi w normie, ekg tez. (W sumie w tamtym tygodniu miałam robione EKG trzy razy i wszystko było super. ). Kolejny atak 5 dni później. Byłam sama w domu, ogladalam serial. Trzeci atak  3 dni później. 
Mój lekarz rodzinny przepisał mi krople uspokajające. Nie biorę bo się boje, jak każdego leku, którego nie znam. 
Od tamtej pory poprawiło się. Przynajmniej tak myślałam. Panuje nad tymi atakami, które przychodzą naraz. W sytuacjach cięższych pomaga mi mój facet i udaje mi się tych ataków unikać. I od tego trzeciego razu ataku już nie miałam. Raczej czułam niepokój. 

Ale. Od momentu pierwszego ataku mam problem z kręgosłupem. A dokładniej coś uciska mi mięśnie pod łopatką. Ogólnie objawia się to bólem w plecach, ciągnięciem, zależnie od tego jak siedzę bądź leżę ciężko mi się oddycha. Dzisiaj byłam w szpitalu lekarz dał mi skierowanie na rezonans aby sprawdzić czy nie ma ucisku na nerw no i tabletki na rozluźnienie mięśni. 


i wtedy zaczęło się na nowo. Pomimo, ze wiem, ze te tabletki maja mi pomoc to po wzięciu połowy dawki wpadłam w panikę. Pierwszy raz od trzech tygodni. Bałam się tego, ze coś mi się stanie. Wmawiałam sobie, ze te tabletki sprawia ze moje serce stanie i umrę. Wiem, ze to głupie. Ale nie wiem co robić. 

Te ataki pojawiły się z nikad. Nie przeżyłam jakiś strasznych rzeczy, wręcz ostatnie miesiące mijały mi bardzo dobrze. Lepiej niż poprzednie. Plusem jest to, ze od tych ataków przestałam palić i mocno ograniczyłam alkohol. I bardziej zwracam uwagę na to co jem. Odkurzyłam stare hobby i myślałam, ze jakoś dam sobie radę. W którymś momencie byłam nawet pewna, ze te ataki są spowodowane uciskiem na nerw. 
Pomimo, ze kocham pływać ostatnio na basenie tez poczułam się nieswojo i później bałam się wejść do wody. Ataku nie miałam ale sam fakt, ze woda mi uciskała klatkę był już tak nieciekawy, ze nie miałam ochoty na dalsze pływanie chociaż w wodzie spędziłam ponad godzinę i było okej. 

stałam się bardzo ostrożna, wielu rzeczy nie robię bo mogłyby spowodować atak. Ciężko mi z tym. Czytam duzo o nerwicy i atakach paniki - bardzo mi to pomaga dlatego tez założyłam tu konto. Pozdrawiam! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, HardToBreath napisał:

Hej. Mam na imię Ola i mam 23 lata. Od połowy grudnia coś  jest ze mną nie tak. I mówię coś bo jedyna diagnozę jaka mam wystawioną jest od mojego lekarza rodzinnego a na termin u psychologa muszę jeszcze niestety poczekać. Ale od początku. 

W połowie grudnia wróciłam do domu z pracy. Zrobiłam obiad, zjadłam i zaczęłam oglądać serial. Naraz poczułam mocne bicie serca i wtedy się zaczęło. Wysoki puls, nie potrafiłam usiedzieć w miejscu, strach przed tym, ze zaraz padnę. Zadzwoniłam do mojego faceta on urwał się z pracy ja w tym czasie doznałam hiperwentylacji i czułam się jeszcze gorzej. Pojechałam do szpitala wyniki krwi w normie, ekg tez. (W sumie w tamtym tygodniu miałam robione EKG trzy razy i wszystko było super. ). Kolejny atak 5 dni później. Byłam sama w domu, ogladalam serial. Trzeci atak  3 dni później. 
Mój lekarz rodzinny przepisał mi krople uspokajające. Nie biorę bo się boje, jak każdego leku, którego nie znam. 
Od tamtej pory poprawiło się. Przynajmniej tak myślałam. Panuje nad tymi atakami, które przychodzą naraz. W sytuacjach cięższych pomaga mi mój facet i udaje mi się tych ataków unikać. I od tego trzeciego razu ataku już nie miałam. Raczej czułam niepokój. 

Ale. Od momentu pierwszego ataku mam problem z kręgosłupem. A dokładniej coś uciska mi mięśnie pod łopatką. Ogólnie objawia się to bólem w plecach, ciągnięciem, zależnie od tego jak siedzę bądź leżę ciężko mi się oddycha. Dzisiaj byłam w szpitalu lekarz dał mi skierowanie na rezonans aby sprawdzić czy nie ma ucisku na nerw no i tabletki na rozluźnienie mięśni. 


i wtedy zaczęło się na nowo. Pomimo, ze wiem, ze te tabletki maja mi pomoc to po wzięciu połowy dawki wpadłam w panikę. Pierwszy raz od trzech tygodni. Bałam się tego, ze coś mi się stanie. Wmawiałam sobie, ze te tabletki sprawia ze moje serce stanie i umrę. Wiem, ze to głupie. Ale nie wiem co robić. 

Te ataki pojawiły się z nikad. Nie przeżyłam jakiś strasznych rzeczy, wręcz ostatnie miesiące mijały mi bardzo dobrze. Lepiej niż poprzednie. Plusem jest to, ze od tych ataków przestałam palić i mocno ograniczyłam alkohol. I bardziej zwracam uwagę na to co jem. Odkurzyłam stare hobby i myślałam, ze jakoś dam sobie radę. W którymś momencie byłam nawet pewna, ze te ataki są spowodowane uciskiem na nerw. 
Pomimo, ze kocham pływać ostatnio na basenie tez poczułam się nieswojo i później bałam się wejść do wody. Ataku nie miałam ale sam fakt, ze woda mi uciskała klatkę był już tak nieciekawy, ze nie miałam ochoty na dalsze pływanie chociaż w wodzie spędziłam ponad godzinę i było okej. 

stałam się bardzo ostrożna, wielu rzeczy nie robię bo mogłyby spowodować atak. Ciężko mi z tym. Czytam duzo o nerwicy i atakach paniki - bardzo mi to pomaga dlatego tez założyłam tu konto. Pozdrawiam! 

Hej przechodziłam to samo 🙂wiem co czujesz i jak to jest. Pisz jeśli masz ochotę porozmawiać. Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@HardToBreath witaj na forum ;)

Wiesz, to, co opisujesz może wskazywać na nerwicę. Dobrze by było, jakbyś udała się do psychiatry- pomógłby dobrać leki i skierował na psychoterapię, bo najwyraźniej, mimo, że może nie zdajesz sobie sprawy, to jest coś, co Cię mocno uwiera i w ten sposób manifestuje. Trzymam kciuki 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×