Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Mam problem od wielu lat raz jest gorzej a raz lepiej.postaram sie opisac swoj problem i chodzi mi o uzyskanie pomocy w charakterze podpowiwdzi rady . moze ktos mial cos podobnego i udalo mu sie z tym wygrac.

A wiec od wielu lat zmagam sie z problemem psychicznym zwiazanym z natretnym i ciaglym mysleniu o oddychaniu. Nie chodzi o to ze kontroluje ten oddech ale ze caly czas o nim mysle . wydaje mi sie ze powinienem go czuc a nie czuje .jeste to strasznie meczace poniewaz np ogladam film to i tak mysle o oddychaniu musze gdzies wyjść tak samo .ogolnie jest to strasznie meczace . ciezko to opisac tak na szybko . ale mysli te towarzysza mi caly dzien . nie potrafie sie zrelaksowac normalnie wyjsc na spacer jest to dla mnie meczace . pojscie do duzego marketu itp jest ciezkie poniewaz tam robi mi sie duszno i oddech plytki i wogole juz go nie czuje . ogolem duzo by pisac dlatego chcialbym z kims o tym porozmawiac wymienic doswiadczenia i moze na cos razem wpadniemy . dzieki za uwage pozdrawiam Pawel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No ja miałem ten sam problem. Teraz trochę się to uspokoiło, aczkolwiek nie wyleczyłem się z tego do końca 🙂 Leczyłem to terapią poznawczo - behawioralną. Też chętnie się powymieniam informacjami na ten temat.

Edytowane przez Luxor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przesrana sprawa kto mial ten wie ja mysle o tym caly czas nawet zasnac ciezka. A siedzenie w domu katorga czas stoi w miejscu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że przesrana sprawa, rok temu myślałem że to doprowadzi mnie do niebezpiecznej decyzji. Zacząłem szukać materiałów, okazało się, że po angielsku jest to Sensorimotor Obsessive-Compulsive. Leczy się tak samo jak OCD, czyli ekspozycją na czynnik powodujący lęk. Np. jak wychodziłem na spacer to specjalnie wywoływałem myślenie o oddechu. Na terapii sprawdzaliśmy czy da się nie oddychać. Cała sprawa polegała na ćwiczeniach wywoływania oddechu tak, żeby poczuć ten dyskomfort czy lęk. Z czasem on zanikał. Z czasem również zanika potrzeba myślenia o samym oddechu. U mnie tak się stało. O wiele rzadziej mi się to przypomina, nie męczy mnie już tak, ale wiem że sprawa niedoleczona. Może nigdy się nie wyleczy do końca, ale ważne że jest pod kontrolą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tez myslalem czasami ale nie jestem na tyle odwazny . musze poszukac jakiegos psychologa i chodzic regularnie . narazie jest o tyle lipnie ze nie mam pracy a w domu mozna oszalec musze zalatwic ubezpieczenie i znalesc psychoterapie bo puki co nie stac mnie na prywatnwgo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja budzę się z myślą ze zaraz się uduszę . Albo mam leki ze mi duszno . Ogólnie skupienie na oddechu tez mam spore czasem nie mogę przestać o tym myśleć . W atakach lekowych tez dominuje u mnie poczucie ze oddycham słabo a nie np serce jak to u większości . Strasznie się boje ze coś się ze mną dzieje , robię badania i nic ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×