Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
wiejskifilozof

Samochód symbol bogactwa

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, johnn napisał:

Czuję to samo. Gdy widziałem kolegów w oddali to uciekałem.

 

Nie mam samochodu. Nie mam prawo jazdy.

Ja robię to samo. Parę lat temu spotkał mnie dawny kolega z klasy, spytał się co u mnie, gdzie pracuje, ja na to że pracuje na budowie za granicą, a on na to że ja niby taki mądry i wykształcony to czemu nie mam lepszej pracy. Niestety go spotykam kilka razy w roku  bo jest policjantem który łazi, jeździ  często po mieście i muszę się wykręcać albo ściemniać. Na szczęście większość współklasowiczów przebywa  za granicą,  ci ze studiów mieszkają daleko bo studiowałem w innym mieście , także jakoś udaje mi się ich unikać poza tym jednym.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dopiero w ŚDS poznałem prawdziwych przyjaciół.Po za ośrodkiem to Ula 46,Joasia 40.

 

Ktoś był kiedyś na zlocie starych aut ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.12.2019 o 13:32, carlosbueno napisał:

Samo posiadanie samochodu na pewno nie jest symbolem bogactwa, co najwyżej posiadanie drogiego, wypasionego może nim być. Natomiast nie posiadanie go zwłaszcza w warunkach wiejsko- mało miasteczkowych to symbol nieudacznictwa zwłaszcza  przez dorosłego osobnika płci męskiej. Facet bez samochodu i prawka to cipa którym nie zainteresuje się żadna kobita czego sam jestem doskonałym przykładem .😊

 

Poza miastem, brak auta właściwie uniemożliwia komunikację i tam to jest takie trochę "must have", co często powoduje, ze ludzie jeżdżą bardzo przestarzałymi i niesprawnymi samochodami, sporo osób jeździ też bez prawka od punktu A do B.

 

Co do kobiet, to chyba tyczy się pewnej ich podgrupy społecznej, nie sądzę, że dla normalnej kobiety na początkowym etapie znajomości będzie to miało większe znaczenie, szczególnie w mieście. Zacznie dopiero mieć na etapie gdybyście chcieli mieć dzieci czy zamieszkać wspólnie i remontować - wtedy samochód dużo ułatwia.

 

Wydaje mi się, że trochę jest to jakiś symbol statusu, ale raczej dla ludzi których światopoglądu nie podzielam, mi akurat obojętne czym kto jeździ - sam mam starsze auto i korzystam tylko jak muszę. Rozumiem jednak Twój kompleks, sam mam podobny, ale z brakiem własnego kąta w dorosłym życiu (nie stać mnie, ani na samodzielny wynajem, ani zakup - mieszkam z rodzicami i też mnie to frustruje).

 

Pozdrawiam

Edytowane przez cichy_gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, cichy_gość napisał:

Twój kompleks, sam mam podobny, ale z brakiem własnego kąta w dorosłym życiu (nie stać mnie, ani na samodzielny wynajem, ani zakup - mieszkam z rodzicami i też mnie to frustruje).

Też mieszkam z rodzicem i bratem , bo ojciec nie żyje, ale mnie trochę ratuje to  że to duży dom z wieloma pokojami a nie ciasne mieszkanie. Samodzielnie mieszkałem tylko za granicą, ale warunki mieszkaniowe miałem dużo gorsze niż w Polsce, bo za porządne samodzielne mieszkanie musiałbym grubo ponad pół wypłaty  wydać, w Polsce zresztą też byłoby podobnie jeśli nie gorzej.   Poza tym jestem wygodnicki, w domu rodzinnym są obiadki i porządek, a tak sam bym  musiał gotować, dbać o mieszkanie, choć mając 40 lat to na pewno nie przystoi.   

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.12.2019 o 18:54, carlosbueno napisał:

Też mieszkam z rodzicem i bratem , bo ojciec nie żyje, ale mnie trochę ratuje to  że to duży dom z wieloma pokojami a nie ciasne mieszkanie. Samodzielnie mieszkałem tylko za granicą, ale warunki mieszkaniowe miałem dużo gorsze niż w Polsce, bo za porządne samodzielne mieszkanie musiałbym grubo ponad pół wypłaty  wydać, w Polsce zresztą też byłoby podobnie jeśli nie gorzej.   Poza tym jestem wygodnicki, w domu rodzinnym są obiadki i porządek, a tak sam bym  musiał gotować, dbać o mieszkanie, choć mając 40 lat to na pewno nie przystoi.   

 

A co się tłumaczysz ? Że mieszkasz z rodziną.Ja się nie wstydzę,znam ludzi po 51 lat.Co mieszkają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, depesiwo napisał:

Jakby nie patrzeć, to samochód jest w pewien sposób dobrem luksusowym, bo jeżeli auto za 2 tysiące złotych służy nam tylko do transportu, to ok, a jak bierzesz kredyt gotówkowy na auto, które posiada udogodnienia, które nie są potrzebne ale dają relaks i rozrywkę, to wtedy to jets luksów - bo możesz to mieć, a nie musisz i masz 100x wygodniejszą trasę. 

Mamy już nowe auto Xsara Picasso.Służy tylko do jazdy,bratu do roboty.Do Topazu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×