Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Poznań] Poznań...okolice...


drań

Rekomendowane odpowiedzi

kornelia_lilia, jeżdżę punto II sx z 2001. Może nie jest to ferrari ale bardzo go ... uwielbiam.

ale nie podałeś najważniejszego, jaki kolor ? :lol: Ważne że własny :great:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciemny niebieski, albo granatowy ;)

oj, to żonka będzie mieć nieźle z Tobą, jeśli bałaganiarą będzie.

Wątpię, że jakaś ze mną wytrzyma...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wątpię, że jakaś ze mną wytrzyma...

tak, tak. Się nie opędzisz :D

Ja bym chciała taki małe, zgrabne żółte autko. I najpierw będę mieć autko potem pójdę na prawko.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia,

Ja bym chciała taki małe, zgrabne żółte autko
tzn jakie masz na myśli ?:)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, Super !:) Kurcze moja terapeutka dziś nie mogła się ze mną spotkać... Następne spotkanie dopiero 18 listopada :(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, a do kogo chodzisz ? Dobra jest ?

 

Btw. A co Ty masz na avatarze ? Coś to znaczy ?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia,

a do kogo chodzisz ? Dobra jest ?
Ta poradnia jest w Luboniu... Może nazwiska nie podam bo nie wiem czy ta Pani by sobie tego życzyła. Mi jej sposób rozmowy ze mną bardzo odpowiada!

 

Btw. A co Ty masz na avatarze ? Coś to znaczy ?
Nic nie znaczy. Ale bardzo mi się podoba to zdjęcie...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, dlaczego akurat L-ń ? Przecież w samym mieście mnóstwo takich poradni. Ale może:

1. w L-niu krócej się czeka

2. chodzisz tam z polecenia

3. mieszkasz w pobliżu L-nia

:smile:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, tak mam blisko, taka sama droga jak do centrum miasta... A poza tym to moja była dziewczyna mieszka w Luboniu i zachęciła mnie właśnie, żebym tam się udał.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, tak mam blisko, taka sama droga jak do centrum miasta... /quote]

aha. To już domyślam się, co to za dzielnice. Nie będę oszukiwać, nie trawię ich, choć rodzinę tam mam. A sam L-ń lubię, jak dobrze pójdzie może kiedyś będę mieć tam mieszkanko w bloku, ale nie zamieszkałabym tam. W wakacje pracowałam w tym mieście w firmie produkującej różnego typu lakiery, utwardzacze, bazy itp. Fajnie było.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, eee tam. Ja nie śmiecę, nie wiem jak Ty. :mrgreen:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, trochę poklikam na forum, to trochę lepiej się czuję. Ale przecież od tego problemy nie znikną. :cry:

Ależ Ty grzeczny i ułożony. W realu też taki jesteś ?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, tak, nie udaję nikogo... czasami jestem zły na siebie, że brak takich "typowych męskich" zachowań we mnie...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, nie da się ukryć... mam wrażenie, że Monika zaraz zrobi z nami porządek w sprawie pisania nie na temat ;p

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po pierwsze co to pw? :) ja bylam u psyvhiatry. orzekl ze faza mani odeszla retaz mam depresje i znowu mi zwiekszyl leki. wrocilam do domu i mialam nadzieje na sen a tu chlopak ma zaraz przyjsc, nie chce mi sie nawet rzes pomalowac, zle sie czuje. powinnam byla odwolac spotkanie:\ wszystko we mnie sie trzesie i zoladek mnie boli. do tego na leki wydalam 100 zl:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ddd,

Teraz jak już chodze na terapie to chyba bym na łeb dostała mając takie przerwy..

też mi się to nie podoba, ale nie mogę chodzić na terapię kosztem studiów albo pracy... Przynajmniej tak mi się wydaje :(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, w zasadzie to mi poprawia sampoczucie jak sie spotykay, ale pozniej nie ma dla mnie czasu przez cały tydzień, albo dłużej a ja się angażuję. Po tych spotkaniach zle się czuje, bo mysle później o nim i przezywam, kiedy sie dlugo nie odzywa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×