Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Poznań] Poznań...okolice...


drań

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, jestem z Poznania, czytam forum od dłuższego czasu, jednak nic nie zdołałem jeszcze napisać, jeśli ktoś ma ochotę pogadać, być może spotkać się to śmiało pisać PW. Pozdrawiam

 

-- 28 paź 2011, 23:59 --

 

Dodam w ramach zachęcenia, że przezwyciężyłem nerwicę z ciężkimi objawami, obecnie już praktycznie nie ma po niej śladu. Z powodu depresji i utraty ukochanej dziewczyny nie radzę sobie w życiu choć zmierzam raczej w dobrym kierunku i powoli wychodzę z tego problemu.. "chyba"..

"I wish I was special"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Loca,

Poznałabym jakieś fajne osoby, aby wyjść gdzieś pogadać, na zakupy, kawę, spacer, imprezę...po prostu by miło spędzić czas, nie czuć się samotnie i odbić się od tej szarości dnia

Wiesz też bardzo chętnie porozmawiał bym z osobą która może obiektywnie zrecenzować moje zmartwienia... Lubię spacery, zakupy wręcz kocham. Nie obrażę się jeśli napiszesz na PW :)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) zakupy wręcz kocham (...)

naprawdę :shock:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, chyba tak. :bezradny: Ale zakupy czego lubisz najbardziej?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, Chyba najbardziej ubrania... Taki rodzaj spędzania wolnego czasu daje możliwość odskoczni od zmartwień...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, Chyba najbardziej ubrania... Taki rodzaj spędzania wolnego czasu daje możliwość odskoczni od zmartwień...

:great: a kupujesz tylko te markowe w CH ? Modniś z Ciebie?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia,

:great: a kupujesz tylko te markowe w CH ? Modniś z Ciebie?

hmm... to może taka moja mała wada. Ale wychodzę z założenia, że coś opieczętowane daną marką to produkt lepszej jakości... oczywiście istnieją pewne odstępstwa. I nie zawsze jest tak, że te rzeczy w CH muszą być bardzo drogie ;)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, jeśli chodzi o zakupy- lubię owszem, choć niekoniecznie z metką D&G.

Poza tym, takie typowe nudziarskie spędzanie czasu typu film czy spacer.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, Tylko, że ja pisząc o CH nie miałem na myśli marek D&G etc... chodziło mi o takie pospolite młodzieżowe sklepy np. house, cropp, adidas etc... Nie chcę, żeby to zabrzmiało tak, że jestem zdania, iż to "szata zdobi człowieka"...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, wiem, wiem. fajnie piszesz, więc zakładam też, iż fajny koleś z Ciebie.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia,

Transfuse, wiem, wiem. fajnie piszesz, więc zakładam też, iż fajny koleś z Ciebie.
Nie mnie to oceniać... Opowiesz coś o sobie ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, może później, na PW. Teraz muszę się wylogować, miłego popołudnia. :papa:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alucard, Kino też lubię... Piwo tylko w małych ilościach. Zlot to fajny pomysł. Jestem za !

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm... To może po święcie zmarłych ? Wstępnie 6 listopad może 13 ( nie jestem przesądny). Jestem tu nowy... Nie wiem czy idea jakiegokolwiek zlotu była wcześniej poruszana i czy do spotkania rzeczywiści doszło... Można zarezerwować jakieś miejsce w kawiarni... albo zrobić ankietę na temat lokalizacji ;) Może wpiszą się osoby, które wstępnie popierają taką formę poznania się ;) Pozdrawiam serdecznie!

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może koło Starego Marycha? Myślę, że każdy to miejsce zna... godzina 17 ;)

Mam nadzieję, że nie będę jedyną osobą która się zjawi w tą niedzielę, 6 listopada ;)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może koło Starego Marycha? Myślę, że każdy to miejsce zna... godzina 17 ;)

może, może.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×