Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, Piotrek 22 lata. Cierpię na dziwną przypadłość, mam poważne problemy z myśleniem. 

 

Żeby krótko to opisać... W każdej szkole był jakiś '' zjeb'' z definicji osoba popularna ze względu na swoje problemy z myśleniem, coś jak ten chłopak od' 'używki' ' na yt... Wiecie o co mi chodzi jestem jedną z tych osób :(

 

Mam zdiagnozowana schizofrenię, doskwiera mi samotność także czasami postuje na forach internetowych jak typowy stulejarz. 

 

Do niedawna jak byłem 3 lata na bezrobociu z samotnością radziłem sobie uzywkami i komputerem... 3 miesiące temu znalazłem pracę dzięki orzeczeniu ale podniecenie że w końcu nie jestem pasozytem mija i nie wiem co będzie dalej. Znów zaczyna mi czegoś brakować w życiu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem ze to nie zadne odniesienie do tematu ale, mam nawracajaca depresje nie mam ochoty na psychologow i leczenia a bardzo sie boje. Mam leki roznego rodzaju i czuje sie przesladowana przez moj wlsany cien lub demon i nie wiem co mam zrobic. Wiem ze sie powtarzam ale sie bardzo boje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

56 minut temu, nonika napisał:

Wiem ze to nie zadne odniesienie do tematu ale, mam nawracajaca depresje nie mam ochoty na psychologow i leczenia a bardzo sie boje. Mam leki roznego rodzaju i czuje sie przesladowana przez moj wlsany cien lub demon i nie wiem co mam zrobic. Wiem ze sie powtarzam ale sie bardzo boje 

Wielu osób w tym stanie nie ma ochoty na psychologów czy psychiatrów, ale trzeba przełamać swoje lęki i pójść do psychologa, jeszcze musi Ci przypisać leki, żeby lepiej mogłeś/aś funkcjonować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniecznie psycholog samemu ciężko sobie poradzić... I ja też ich nie lubię ale są po to żeby nam pomagać :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tylko moja historia jest taka... W dzieciństwie byłem gnebiony przez rówieśników na osiedlu mniej w szkole bo tam nauczyciele, że ktoś mnie pobił zdarzało się i później w gimnazjum b często nawet w liceum ze dwa razy i nie, w liceum nie była to bójka w której aktywnie uczestniczyłem raczej agresja wobec osoby słabszej bo jest słabsza! Jak rozmawiałem z wfistą powiedziałem że chyba mam zespół aspergera (wtedy tak myślałem) powiedział że rzeczywiście inni uczniowie mówili że jestem jakiś dziwny. Praktycznie nie abstrachuje, nie potrafię np. Odpowiedzieć na zaczepkę, powiedzieć jakiegoś abstrakcyjnego żartu w stylu Maćka z dupy... Powiem nawet ze swego czasu miałem myślenie oparte na własnej logice, minęło mi to jak zacząłem nad sobą pracować bo zauważyłem że jestem dziwny... Nie pamiętam co wtedy mówiłem, nie dam przykładu poza jednym który zapamiętałem bo na chwilę wróciło mi myślenie oparte na własnej logice jakiś czas temu... Otwórz powiedziałem dla kumpla że nie przejdę się rowerem bo nie jestem pedałem, rozumiecie skojarzenie raczej dziwne nie!?! wszyscy praktycznie poza kilkoma osobami w życiu widzieli że coś ze mną nie ''halo''... Mam jakieś jak ja to określam zaburzenia myślenia ale mało kto mi wierzy a może nie chcą mnie zranić jak o to pytam. Pamiętam że już w podstawówce i gimnazjum czułem się gorszy od innych ale jakoś dużo o tym nie myślałem. Dopiero jak do mnie dotarło że jestem ''dziwny'' codziennie nagminnie o tym myslę, chce wiedzieć co mi jest! Mam IQ 113 teoretycznie nie powinienem taki być a nie poradziłem sobie w żadnej pracy poza ochroną bo to coś źle robiłem, to nie wiedziałem co robić, to np. Nosilem butelki z wodą z palety na półkę przez 15 metrów zamiast przesunąć paletę (kompletny brak abstrakcyjnego myślenia) , pamiętam że parę razy w życiu ktoś nazwał mnie debilem, wiele razy w życiu ktoś dał mi do zrozumienia że nie chce mieć ze mną nic wspólnego, i tak ma wyglądać schizofrenia która mi zdiagnozowano? Byłem w szpitalu i u innych inaczej to wyglądało, ja nawet wchodzę na czat internetowy i kompletnie nie potrafię się włączyć do rozmowy, tak jakbyś dał dla 10 latka telefon i powiedział ''pisz z nimi''. A może powinienem się cieszyć, dzięki orzeczeniu mam pracę a tak byłbym bezrobotny gdyby w Choroszczy tak nie uznali... 

Edytowane przez Niepewny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×